Mój różany ogród... cz.3

Zablokowany
Awatar użytkownika
AniaDS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14304
Od: 23 sie 2008, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska
Kontakt:

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

byłam dziś obadać jak się sprawy mają na ogrodzie :roll:
różane i nie tylko :D

może pora pokazać, że ogród nie tylko z róż się składa :wink: , to ujawnię co nieco innego :D

Dzieci Warszawy wytrwale się trzymają :D

na wiosnę te kwiaty były niebieskie :roll:

zbiera się Mazowsze, ale pewnie nie zdąży



w połowie września cięta wierzba zarosła jak wiecie co... :lol:


tak Perukowca śnieg załatwił, że do dziś się nie chce wyprostować :roll:
Awatar użytkownika
empuza
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4296
Od: 4 cze 2007, o 09:30
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Aniu, po cichaczu chadzam między Twoimi rózycami, normalnie głos juz mi odebrało.
Padam na pysk, one wszystkie takie CUDNE!!!!
Całe szczęście :twisted: :wink: , że mam ogródek ROD-owy ze wszystkim ;:223
"Gdy w jednym domu światło gaśnie i ogród przestaje żyć, w drugim rodzi się nowe życie."
Empuzka i jej ROD-wy świat-rok 2012
Awatar użytkownika
AniaDS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14304
Od: 23 sie 2008, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska
Kontakt:

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

i jeszcze..
Awatar użytkownika
gorzata76
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6498
Od: 2 cze 2009, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

O! Plamistość widzę, plamistość :lol:
No... kamień z serca, normalnie... bo już myślałam, że Ty różana czarownica jesteś :wink:
Teraz już zresztą nie tylko różana :D
Awatar użytkownika
Deirde
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7332
Od: 18 cze 2007, o 10:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Oj Aniu :wink:
znasz mnie, zawsze kusze. Wymarzyłam sobie dwie róże pnące ale nie wiedziałam, że obie są dostępne - na wiosnę szykują się zakupy w R.
Awatar użytkownika
Alionuszka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5765
Od: 16 cze 2009, o 23:21
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Widziałam u Ciebie róże WC

czy zawsze ma to różowe przebarwienie? :shock:

A to ...zapomniałam nazwy,strasznie rozrasta się przez rozłogi korzeniowe ,ale między różami nie rośnie,chyba... :wink:



Wszystkie róże wzorcowo piękne ,wklej na Help Me Find
Zajrzyj na PW
Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Awatar użytkownika
chatte
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 15068
Od: 19 paź 2006, o 08:52
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

A to Neluś, to jest tułacz pstry, czyli houtunia.

Aniu, ale te róże to już nie kwitną chyba w tej chwili? ... :shock:
Ucieszyłam się jak Gosia (nie wiedziałam, ze spotkam taką samą jędzę na tym forum ;) ), ze zobaczyłam slady czarnej plamistości. Czyli zdarza się to także tym najlepszym, najpiękniejszym ogrodom... ;)
Awatar użytkownika
AniaDS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14304
Od: 23 sie 2008, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska
Kontakt:

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

ale wpadłam :roll: :;230 :;230 :;230

tak się zastanawiałam, czy zauważycie :;230

to Nostalgia jakby kto pytał, popłynęła z plamistością jako jedna z pierwszych, teraz już nie ma sensu liści chorych obrywać, pozbieram jak opadną :wink:

Neluś, tułacz jest na skalniaku, to młoda sadzonka, od jedenej z forumek :D , skalniak jest tylko częściowo różany :D
Winchester to synuś Mary Rose, czasem mu się zdarzy takie lekkie zaróżowienie :D , pąki też ma różowe :D




Na HMF działam już od jakiegoś czasu :wink:



Izuniu, nie kwitną teraz, wstawiłam alfabetycznie róże, które kwitły w ciągu sezonu :wink:


Gosiu, ja na wiosnę też będę szaleć w R., teraz już mnie nie stać :roll: :lol: :lol:

Gorzatko, a wiesz, że kiedyś na mnie czarownica wołali...
w podstawówce, bo ja tylko czary mary robiłam :;230
Awatar użytkownika
gorzata76
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6498
Od: 2 cze 2009, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Iza... Ty to stuprocentowa czarownica - z kotem :;230
Aniu... ja już dziś nawet na miotle latałam :roll: :lol:
A z tą plamistością, to trochę tak jak z cellulitis podpatrzonym na ciele modelki :roll: :;230
gloriadei
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5636
Od: 25 sty 2009, o 17:22
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Kontakt:

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Anuś, u ciebie to nie tylko róże tak doskonale rosną ale i wszystko inne ;:138 ;:138

A ta ściółka z szyszek bardzo mi przypadła do gustu :)
tylko nie mam skąd tyle wziąć, las daleko :(
A może zamiast na grzyby wybrać się na szyszki??? :lol:

Trawki świetnie wyglądają jesienią!!!
Widzę, że też zaczynasz je sadzić. Tylko uważaj, ta choroba prawie tak groźna, jak różana :twisted:
Awatar użytkownika
hanka55
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10358
Od: 19 sty 2008, o 15:30
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: z zimnych gór Małopolski
Kontakt:

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

AniaDS pisze:Haniu, byłam dziś sadzić bylinki i zaniepokoiła mnie jedna rzecz..
przy odciąganiu kory, która jest wysypana na rabacie szły z niej dymy :shock:
i widoczny jest biały nalot.
Czy to normalne?
Najbardziej to jest widoczne w miejscach mało nasłonecznionych.
Anuś, jeśli coś takiego zauważyłaś, to teraz absolutnie i koniecznie, musisz:
- delikatnie rozgarnąć korę w kilku miejscach
- sprawdzić organoleptycznie, jak daleko sięgają białe sznury grzybni
- znaleźć najgrubszy z nich
- klęknąć, najlepiej na wodoszczelnej piance ogrodniczej
- ucałować z radością najgrubszy sznurek grzybni

I cieszyć się, że zaczął się rozkład materii, wzbogacający ziemię w lekkostrawną próchnicę.
I szanować te grzyby, które są pożyteczne, które powodują, że ziemia żyje i sama produjkuje pokarm dla korzonków róż. :;230
Awatar użytkownika
Aszka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4039
Od: 16 wrz 2008, o 15:37
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Pólnocna wielkopolska.Strefa 6B

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Aniu,stare róże urosną kiedyś wysoko [?!},zrobią coś w rodzaju żywopłotu niezależnie od żywopłotu z tuj ,za płotem mam nowych sąsiadów i jest to taka dla nas a i dla nich prywatność.Najgorzej jak coś się robi a u nich goście np.grilują i jest tak śmiesznie a przecież ich goście nie mogą mnie ograniczać.
Dzisiaj też dosadzałam byliny pod nowo nasadzone róże
Awatar użytkownika
chatte
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 15068
Od: 19 paź 2006, o 08:52
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Gosiu - z kotami! ;)
Świetne porównanie do modelki z cellulitisem :;230

Aniu, jak pierwszy raz zwiedzałam Twój ogród, przeglądałam bardzo sumiennie wszystkie zdjęcia z różami i wydawało mi sie, ze nawet juz pamietam, jakie masz .... Ale teraz zwątpiłam, czy pamietam :roll: Albo nie pokazywałaś wcześniej wszystkich, albo SKS :oops:
Ale róze mozna oglądać bez końca, więc to w sumie bez znaczenia :D Masz piękną kolekcję :D
Awatar użytkownika
Tulipan998
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4604
Od: 31 paź 2008, o 09:08
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpackie - Sokołów Małopolski ok. 25 km. od Rzeszowa , Strefa klimatyczna 6a
Kontakt:

Re: Mój ogród- kiedyś będzie różanie... cz.2

Post »

Witaj Aniutku :lol: :wit . Ale cudne fotencje :P , u mnie świeci pustkami już.. :( . Dzieci Warszawy to chyba przeziębić się chcą w takie zimniska i oszalały :;230 .
AniaDS pisze:Za dużo ich, w tej chwili ponad 110, ale się pogubiłam i nie wiem dokładnie
AniaDS pisze: nowe są..
Alinka
Casanova
Degenhard
Fantasia Mondiale
Margo Koster
Osiria
Rosenstadt Freising
Sandra
Sebastian Kneipp
Venrosa
AniaDS pisze:poprawka, już na 23 sztuki :oops:
110 + 10 + 23 = 143 :shock:
Chyba każę tacie zburzyć garaż , żeby zrobić miejsce na różyska.. :;230 . Wczoraj wycinałem wielkie stare tujsko i poszerzałem rabatke z 5 sie zmieści :lol: .
Ake nie wiem jak to bedzie , bo czarna plamistość to u mnie szlaeje.. , a co ty swoim robisz.. ? Pryskasz pewnie po każdym deszczu.. ? Ale Czytałem , że to też osłabia takie częste pryskanie róze , a jakie skutki dla środowiska.. Pryskasz jakimiś naozami ? Sam nie wiem jak juz sie zajmować nimi bo są setki zdań wszędzie i nie wiem jakich sie trzymać :roll: .
A to :

to jest houtunia
http://images.google.pl/images?hl=pl&lr ... a=N&tab=wi
Pozdrówki :D
|| Mój spis linków || Zagłosuj na nasze forum || Pozdrawiam , Artur ||
|| Prawdziwe piękno jest odblaskiem duszy. ~ Michel Quoist ||
Awatar użytkownika
tara
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 13135
Od: 16 mar 2008, o 22:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Koszalin

Re: Mój różany ogród... cz.3

Post »

Aniu kompozycję z szyszek zobaczyłam u Agi /aguskac/ też się skusiłam bałam się jednak kretów, nornic ale trudno, a Ciebie odwiedzają tacy nieproszeni goście? Gloriadei ma racje zamiast na grzyby do lasu po szyszki, teraz moje dziecię /40 lat/ przywiozło mi 2 worki szyszek - to kropla w morzu prawda? ale dobry rydz niż nic! Masz jakieś doświadczenia z tymi szyszkami czy są one dekoracyjne ty
bo latem to chronią przed wysuszaniem pewnie.
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń
Zablokowany

Wróć do „Moje róże !”