Strasznie mi żal Sabinko że mieszkamy daleko od siebie bo na pewno byśmy coś razem
zaśpiewały

ale nic nie wiadomo czy jeszcze tak nie będzie

ja nie mówię nie
Wito imieniny były bardzo udane, grzybobranie

ale pobyt będzie na pewno super ponieważ zabieramy przyjaciół i sąsiedzi też zapowiedzieli swój przyjazd[są to bardzo weseli
ludzie]skrzydełka już są zabejcowane piersi na szaszłyki też :P :P :P A jeżeli chodzi o drzewka owocowe to marzy mi się jeszcze czereśnia i jabłko, mam już jesienią w ubiegłym roku posadzone.......
dwie gruszki klapsa i konferencja śliwkę herman i ulenę morelę i brzoskwinię taki mały sadek ,chociaż moje dzieciaki śmieją się że będą złodzieje niszczyć siatkę

Krzewy

tyle jest pięknych które bym chciała a nie mam .Iglaczki mają być podobno miniaturkami zobaczymy posadzone były w 2007 roku jak zrobiliśmy oczko i nic prawie nie urosły jutro jadę pozdrawiam cieplutko
Może ją przesadzę bo tą sterte torfu musimy rozsypać pod nowo zakładany trawnik, łubin który został przekopany w lipcu nie wiem czy to powinno leżeć przez całą zimę czy można już teraz siać trawkę

Powiedz Grażynko
