Doroto T. - Dzięki serdeczne za piękną ocenę ( park ! - nie pomyślałem

). Cieszę się że Ci się Dorotko podoba.

Wpadaj częściej!
100krotko Wiesz , kamienie są u mnie w ziemi - jak kopię dołek pod roślinę i je wyciągam - to jak się rozmyślę , nie mieszczą się z powrotem...

A różom w miejsce kamieni a właściwie między nie

daję trochę ziemi ogrodniczej i kompostu. I nawożę, nawożę, na...
Cynthio kupowałem u ogrodnika bez przywieszki, więc nazwa zaraz mi wyparowała z głowy , ale Danusia ma chyba rację - to prawdopodobnie pnąca/parkowa Westerland.
Judytko - jak prosić? Hmm... nooo, nie wiem?

Ja po prostu nawożę... i cierp[liwie czekam... czekam... cze... To chyba taka odmiana czy coś...
Kolor budlei taki miał być bo to "Pink Delight" - to sobie specjalnie na ciemne tło lasu wybrałem, a ciemniejszą "czerwonawą" z drobniejszymi "tutami" za to gęstszymi "Nanho Purple" posadziłem obok tej pnącej róży - w tym roku mocno zredukowałem , więc jeszcze nie kwitnie, ale będzie.

A gąsienicom mówimy stop!!!
Danusiu B. - wygląda mi na to że masz rację. Nawet na pewno! Bardzo długo kwitnie i ciągle obrywam przekwitłe kwiaty, a ona kwitnie niemal do zimy!
Kasiu, cilla77 - Eiffel Tower jak jej pozwolić rośnie niczym wieża Eiffla

Domek wymaga jeszcze sporych nakładów - niestety leśna wilgoć i brak lokatorów i ogrzewania zimą, dobrze mu nie robią... Jeszcze dodatkowo kilka lat pozwoliłem obrosnąć go przez winogrona - i się dodatkowo zawilgocił... Wierzchnia warstwa pustaków wręcz się miejscami rozpadła i musiałem skuć i zastąpić cegłą. Teraz walczę z grzybem...

I docieplam. A ogródek to pociecha.
Dzięki
Ewo - za informacje na temat winobluszczu - teraz wszystko jasne! O prof. Talowskim w Krakowie trudno nie słyszeć - i nie widzieć "jego" kamienic czy szpitala.

O tych specjalnych kanalikach nie wiedziałem - muszę kiedyś poczytać.
A niepokoiłem się , bo ja miałem obrośnięte winem... A wygląda , że to nie to samo. Ciekawe czy winobluszcz osuszałby moją "chatkę na kurzej łapie" ...?
Małgosiu - zaglądaj zawsze jak tylko masz chęć , serdecznie zapraszam!

Róże akrobatki - miałem od początku taki pomysł, bo drzewa wysokie i zimy ostre, a róże parkowe i pnące są najodporniejsze. Do tego miałem kilka dziczek do "zagospodarowania" - zamiast wycinać , postanowiłem oswoić je różami. W górze mają więcej słońca, więc ładnie kwitną.

( zawsze to ze dwie godziny słońca więcej). Z rewizytą wpadnę na pewno!