Moje drzewa giną :(
Moje drzewa giną :(
Mam ogromną prośbe do osób znających się na chorobach drzew liściastych. Posadzone tej wiosny drzewa zaczeły chorować.
Lilaki, jarzębina i klon po prostu gina w oczach. Liście zaczeły obsychać od zewnątrz, klon się odbarwia.
Drzewa stoją w pewnej odległości od siebie poprzedzielane dereniem i jąsminowcami którym nic nie jest.
Naczytałam się o werticiliozie i boję się ,że zaraz wszystkie drzewa zachorują / chociaż oglądałam przekrój gałęzi i nie są zbrązowiałe.
§ 3.7 Zdjęcia i grafiki wstawiane do postów powinny być związane wyłącznie z treścią merytoryczną wątku. Maksymalny dopuszczalny rozmiar zdjęć to 900x600 , zalecamy: 500x375 pix lub 640x480 pix.
marcinpruszcz
Lilaki, jarzębina i klon po prostu gina w oczach. Liście zaczeły obsychać od zewnątrz, klon się odbarwia.
Drzewa stoją w pewnej odległości od siebie poprzedzielane dereniem i jąsminowcami którym nic nie jest.
Naczytałam się o werticiliozie i boję się ,że zaraz wszystkie drzewa zachorują / chociaż oglądałam przekrój gałęzi i nie są zbrązowiałe.
§ 3.7 Zdjęcia i grafiki wstawiane do postów powinny być związane wyłącznie z treścią merytoryczną wątku. Maksymalny dopuszczalny rozmiar zdjęć to 900x600 , zalecamy: 500x375 pix lub 640x480 pix.
marcinpruszcz
Re: Moje drzewa giną :(
A gleba jaka?
Re: Moje drzewa giną :(
Niestety glina , ale sadząc drzewa zadbałam żeby każde dostało duży dołek i sporo ziemi ogrodowej. Drzewa rosną na lekkim stoku więc nie sa narażone na zastoiny wody.
- beatazg
- 1000p
- Posty: 1072
- Od: 11 paź 2012, o 17:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bieszczady- Solina
- Kontakt:
Re: Moje drzewa giną :(
To jakaś choroba grzybowa , u mnie lilak też ma tak powykręcane liście i brązowieją a obok rośnie inny i ma normalne . Powykręcało też katalpę w tej części ogrodu a w innej mam 4 i wszystko ok . Za rok wyjdą zdrowe liście , ale mogą to być rośliny bardziej narażone na to coś . Ja mam takiego klona flamingo co od połowy lata zaczyna marnieć i sypać zeschłymi liśćmi , jak był mały to jeszcze go pryskałam na rdzę , rośnie tam też wierzba hakuro co zaraża się od niego , bo u innych widzę w środku lata ładne przyrosty a u mnie sam susz . Nie zwalam tego na glebę i opady bo to stare rośliny . Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać do wiosny .
Pozdrawiam
Beata
Pozdrawiam

Re: Moje drzewa giną :(
A mogę im jakoś pomóc? Spryskać czymś ? Podać jakieś preparaty dokorzeniowo ? Już myślałam ,żeby te drzewa przesadzić w nowe miejsca , dać nową ziemię , jakis środek odkażający . Na wiosnę nie będzie tak samo ?
Re: Moje drzewa giną :(
Na moje oko to nie są żadne choroby, ale dużą rolę gra jak zwykle rodzaj podłoża.Jeżeli dołek wykopany w glinie zostanie wypełniony innym podłożem, o innych właściwościach fizycznych niż rodzima gleba, to inaczej będzie się kurczyć i rozszerzać, inaczej przyjmować i oddawać wodę.Paradoksalnie na nieprzepuszczalnej glinie rośliny mogą się zachowywać jak w donicy bez odpływu, a na stoku z kolei mogą zostać przesuszone, bo nie ma powiązania kapilarnego z resztą podłoża.Na dodatek rośliny z donic przerośnięte do granic możliwości bardzo długo czasem się ukorzeniają i są bardzo wrażliwe na tak niekorzystne czynniki.Zawsze lepiej jest domieszać do rodzimej gleby kompostu, czy innego podłoża lekko rozluźniającego, ale nigdy zastępować zupełnie innym.
Trzeba też wiedzieć, że rodzaj gleby rodzimej ogrywa znaczącą rolę w doborze gatunków i to co wymaga przepuszczalnych gleb nigdy zdrowo nie będzie rosło na glinie.Niektóre gatunki są dość tolerancyjne i są w stanie się dostosować, jeśli uprawiane są na takiej glebie 'od małego'.
Nie cudować, lilak i jarzębina to niewybredne gatunki. Posadzić na takiej glebie jak jest na działce, podlewać i to wszystko.Lilaki i jarzębina (ta akurat woli bardziej piaszczyste gleby) powinny sobie poradzić, jak się ukorzenią, co może trochę potrwać będzie ok.Klon na glinie może sobie nie dać rady, te drzewa ogólnie lepiej rosną na glebach lżejszych z odpowiednią warstwą próchniczą, ale na słabszych też dadzą radę.
Trzeba też wiedzieć, że rodzaj gleby rodzimej ogrywa znaczącą rolę w doborze gatunków i to co wymaga przepuszczalnych gleb nigdy zdrowo nie będzie rosło na glinie.Niektóre gatunki są dość tolerancyjne i są w stanie się dostosować, jeśli uprawiane są na takiej glebie 'od małego'.
Nie cudować, lilak i jarzębina to niewybredne gatunki. Posadzić na takiej glebie jak jest na działce, podlewać i to wszystko.Lilaki i jarzębina (ta akurat woli bardziej piaszczyste gleby) powinny sobie poradzić, jak się ukorzenią, co może trochę potrwać będzie ok.Klon na glinie może sobie nie dać rady, te drzewa ogólnie lepiej rosną na glebach lżejszych z odpowiednią warstwą próchniczą, ale na słabszych też dadzą radę.
Re: Moje drzewa giną :(
Tym bardziej, że wypełniacz do gliny to przeważnie sprzedawany przez hochsztaplerów torf i koło się zamyka, błędne koło.
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Moje drzewa giną :(
Otóż to, mieszanie torfu z gliną jest ryzykowne, bo albo doprowadzi się do zbytniego przesychania w obrębie bryły korzeniowej, albo zaklei pory.Poczytać tu http://www.ogrody.orzysz.org.pl/abc/gleba_materialy.htm
Większość problemów bierze się z rodzaju gleby, to niestety dość trudny temat dla przeciętnego ogródkowicza i na dodatek mało kto go zgłębia.Tylko nieliczni mają to szczęście i z natury odpowiedni rodzaj gleby na działce.Oni najczęściej nawet o tym nie wiedzą
Przed zakupem najlepiej poczytać o wymaganiach, skonfrontować z warunkami jakie się ma.
Większość problemów bierze się z rodzaju gleby, to niestety dość trudny temat dla przeciętnego ogródkowicza i na dodatek mało kto go zgłębia.Tylko nieliczni mają to szczęście i z natury odpowiedni rodzaj gleby na działce.Oni najczęściej nawet o tym nie wiedzą

Przed zakupem najlepiej poczytać o wymaganiach, skonfrontować z warunkami jakie się ma.
- beatazg
- 1000p
- Posty: 1072
- Od: 11 paź 2012, o 17:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bieszczady- Solina
- Kontakt:
Re: Moje drzewa giną :(
Ja mam samą glinę i dużo różnorodnych roślin , tyle ,że z górki , nigdy nic nie sadziłam do specjalnej ziemi , nieraz coś wypadnie , ale to zima albo stare drzewo co ciężko opryskać . W pierwszym roku po posadzeniu często są problemy a jeszcze jak coś nie może rosnąć w słońcu i całkowicie go przypala . Od dwóch lat czytam to forum a ogród mam od 17 i nie raz popadam w kompleksy jak czytam w czym co sadzić , zasilać . Na pewno choroby grzybowe dominują . Alutka spryskaj to czymś na grzyby i czekaj do wiosny . Bardzo dobry jest Penkozeb czyli dithane bo na dużo chorób , ja sama dzisiaj spryskałam małą jodełkę frasera saprolem bo zrudziały jej dolne gałązki a mam ją dopiero miesiąc i suszy u nas nie było .
Pozdrawiam
Beata
Pozdrawiam

Re: Moje drzewa giną :(
Sadząc rośliny powinniśmy dopasować dane gatunki do występującej gleby/ lub też do występujących gleb , bo i tak się zdaża, że na ogrodzie jest co krok inna
. Inaczej będzie to mordęga i na siłę utrzymanie roślin które jak przeżyją to będą kacępiały albo zbiorą się za parę lat / raczej kilka jak kilkanaście. Ja sam zrezygnowałem z kilku roślin nie ma siły żeby się utrzymały a jeżeli już to za rok albo dwa je wykopię i potem pretensje do kogo ? Do samego wtedy siebie.

Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
- beatazg
- 1000p
- Posty: 1072
- Od: 11 paź 2012, o 17:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bieszczady- Solina
- Kontakt:
Re: Moje drzewa giną :(
No jak się ma piasek tak jak Ty Robercie to może tak , ja mam glinę pod którą jest łupek a jeszcze niżej skały to co nie może rosnąć w glinie ? Ziemia 4 klasy . Rośliny się przystosowują , ale nie do chorób grzybowych czy robali . A o tej porze roku wiele roślin przypalonych jest przez słońce albo tak jak bez czarny czy koralowy zaczyna marnieć tak jak ten w lesie chociaż jest odmianowy , nie wiem jak zachowuje się jarzębina bo akurat jej nie mam , ale zwrócę uwagę bo mój brat ma kilka ..
Pozdrawiam z deszczowych Bieszczad
Beata
Pozdrawiam z deszczowych Bieszczad

Re: Moje drzewa giną :(
Beata pod tym piaskiem znajduje się ił z domieszką gliny ( i różne takie ) oraz wysoki poziom wód gruntowych . Świerk kłujący tam gdzie niżej zatopiło i wiele wiele innych. Dużo by opowiadać
Ja wychodzę z założenia takiego , sadzę to co może prawie lub całkowicie bezproblemowo rosnąć. Jak kupię roślinę za 10 zł i nawale oprysków na niego za 15- 20 zł to pies ją trącał.

Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
- beatazg
- 1000p
- Posty: 1072
- Od: 11 paź 2012, o 17:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bieszczady- Solina
- Kontakt:
Re: Moje drzewa giną :(
No właśnie ja mieszkam gdziś na 400 m npm. i chociaż mam glinę co w czasie suszy jak przeschnie to sztychówki nie można wbić ,. ale wszystko rośnie . Na dużej rabacie przed domem mam żurawki , małe iglaki , miłorząb , akanty , cedr ,wiosenne cebulki , siewki perukowców ,rozmaryn ,lawendę , klona shirasawy , klona palmowego i wrzosy . Kilka lat temu rosły tu 4 duże płożące jałowce , które zabierały masę miejsca i to wysypane jest korą . Powyżej lilie ,miniaturowe róże, liliowce ,kloniki palmowe , perukowiec pęcherznica , i masa różnych szczepek i na to wszystko lecą igły z czarnej sosny , oczywiście wszystko jest jeszcze małe . Czy te rośliny mogą ze sobą rosnąć ? I wszystko pięknie rośnie tylko jasne żurawki przypala słońce no i grasują opuchlaki . W tym roku kupiłam azofoskę , bo wcześniej może była ale 7 lat temu a tak innych nawozów nie znam z wyjątkiem do różaneczników , w tym roku pierwszy raz zrobiłam gnojówkę z pokrzywy . Więc jak widzę ,że tu piszecie ,że zła ziemia to dziwię się ,że wszystko mi rośnie . W tamtym roku kilka iglaków zaatakowała mi jakaś choroba grzybowa ,ale popryskałam i jeszcze w tym roku poprawiłam i jedynie muszę wyciąć dużego świerka srebrnego , bo nie sięgam z opryskami a to chyba jest brunatnienie igieł a ma ponad 20 lat i denerwuje mnie taki łysy od środka .Alutka to jest mój bez , góra jest chora dół nie , jest to jakaś karłowa odmiana kwiaty jasnoliliowe ,pełne , liście ciemno zielone i małe przyrosty roczne . Obok rośnie biały pełny i jest zdrowy , przyznam się , że go nie pryskałam .
Pozdrawiam
Beata


Pozdrawiam



-
- 500p
- Posty: 647
- Od: 9 lut 2012, o 11:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lasy nad Baryczą
Re: Moje drzewa giną :(
Beatazg
To bakterioza lilaka daje niemal identyczne objawy. Chyba nie brałaś jej pod uwagę. Oprysk miedzianem, a wcześniej skrócić trzeba roślinę o części zainfekowane z pewnym naddatkiem, na którym mogą być wycieki bakteryjne roznoszone przez wiatr.
Pozdrawiam, Francik
To bakterioza lilaka daje niemal identyczne objawy. Chyba nie brałaś jej pod uwagę. Oprysk miedzianem, a wcześniej skrócić trzeba roślinę o części zainfekowane z pewnym naddatkiem, na którym mogą być wycieki bakteryjne roznoszone przez wiatr.
Pozdrawiam, Francik
Francik