Marchewkowe problemy!

Warzywa w gruncie i pod osłonami.
Awatar użytkownika
natalka
50p
50p
Posty: 60
Od: 11 lip 2011, o 09:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

Marchewkowe problemy!

Post »

Witam mam problem z marchwią.
Jak widać na zdjęciach (trochę słabe więc sorki) na marchwi, tuż nad korzeniem pojawiły sięmałe robaczki, które na moje oko wyglądają na mszyce. Nigdy nie spotkałam się z mszycą na marchwi także trochę mnie to dziwi i zniechęca, ponieważ w tym roku u mnie jest chyba plaga mszycy.
Bardzo proszę o opinie i porady dobrych forumowiczów. Wolałabym nie pryskać chemią, więc poże gnojówka z pokrzyw i skrzypu coś pomoże?

Obrazek

Obrazek
Szczęście to nie to, co posiadasz, lecz to, czym potrafisz się cieszyć.
Pawel01
200p
200p
Posty: 211
Od: 6 cze 2011, o 17:05
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wrocław

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Myślę że śmiało możesz zastosować gnojówkę z pokrzyw lub skrzypu polnego. Ona jest dobra na wszystko i w dodatku ekologiczna :)
likamati
50p
50p
Posty: 77
Od: 10 kwie 2008, o 11:32

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Ja też mam problem z mszycą w marchwi. Niestety u mnie strasznie to wygląda. Plon będzie marny.
Ja zastosowałam oprysk z czosnku. Wyginęło duzo mszyc ale nie wszystkie. Dzisiaj jak pogoda pozwoli zrobię jeszcze raz taki oprysk z tym ze dodam olejek geraniowy. Ponoć jest dobry na mszyce.
A gnojówką z pokrzyw to jak pryskać na mszyce?
I jeszcze jedno pytanie. Ja myślicie czy mogłabym jeszcze zasiać marchew? Jakąś późną, którą mogłabym przechowywać na zimą?
Lika
x-p-o
ZBANOWANY
Posty: 10169
Od: 16 lut 2011, o 19:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Spróbować zawsze można. Ja siałem marchew późną w czerwcu i zostawiałem na grządce na zimę przykrywając ją gałęziami świerka. Na wiosnę jest jak świeża. Jeżeli korzeń nie wystaje ponad glebę- nie zmarznie.

Pozdrawiam
likamati
50p
50p
Posty: 77
Od: 10 kwie 2008, o 11:32

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

forumowicz a jaką odmianę miałeś? Ja w tym roku kupiłam wszystkie z Ożarowa. No ale nie wiem czy są
warte polecenia bo praktycznie ich nie ma :( Może są jakieś odmiamy które można przechowywać o względnie krótkim okresie wegetacji?
Lika
Odszedlem2

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

U mnie tak samo się mszyca rzuciła na pietruszkę(nomen omen naciową a jeszcze korzen najszły). Widac nie odosobniony przypadek. Też leje gnojowkami. Widac mszyce do podziemi schodzą.
Awatar użytkownika
natalka
50p
50p
Posty: 60
Od: 11 lip 2011, o 09:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Wczoraj opryskałam marchew gnojówką z pokrzyw, skrzypu i mniszka, ale niestety w nocy spadł ogromny deszcz, więc nie wiem czy będą rezultaty. Najwyżej trzeba będzie opryskać jeszcze raz. Wczoraj czytała, że gnojówka z pokrzyw z dodatkiem skrzypu jest dobra na mszyce, ale ta jeszcze fermentująca, w stosunku 1:50 :shock:

Z marchewką przykrytą gałęziami na zimę to super pomysł i chyba w tym roku ja też tak spróbuję :D

Pozdrawiam serdecznie
Szczęście to nie to, co posiadasz, lecz to, czym potrafisz się cieszyć.
ostatnia szansa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2989
Od: 26 lis 2009, o 18:14
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Pryskałam przeciw mszycom drzewa brzoskwiń gnojówka jednodniową z pokrzyw (wyciąg nierozcieńczony) dwukrotnie w odstępie 8 dni.

Wyciąg roślinny (nastój)
Świeże lub suszone ziele zalewa się zimną wodą i zostawia naokoło 12-24 godziny, aż do wytworzenia lekkiej pianki. Przecedzony wyciąg najlepiej użyć tego samego dnia, gdyż po tym czasie następuje jego fermentacja - starszy niż jeden dzień wyciąg można pozostawić do całkowitego przefermentowania.

Wyciąg nierozcieńczony z pokrzyw (1kg świeżych lub 200g suchych roślin na 10l wody) stosować przeciwko mszycom, przędziorkom - opryskiwać rośliny zapobiegawczo i w czasie pojawienia się szkodników
Moje nowe imię Szansa :)
"Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia."
Barbara2000
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Posty: 690
Od: 29 lip 2008, o 20:49
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: opolskie

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Ja dwa lata temu zakopałam na zimę trochę marchwi w ziemi i zakryłam mocno igliwiem, żeby nie zmarzła. Myślałam,że na wiosnę będę miała nie zwiędniętą marchew. Na wiosnę okazało się, że zrobiłam jadłodajnię dla nornic. Wszystko zjadły. Obawiam się, że u Ciebie też mogą zjeść gryzonie.
likamati
50p
50p
Posty: 77
Od: 10 kwie 2008, o 11:32

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Ostatnia szansa a jaki był efekt? Mszyce padły?
Natalka ja wybierałam się wczoraj z opryskiem na pole ale zawróciłam bo zastała mnie ulewa. Dzisiaj też mają padać deszcze:(
Lika
Awatar użytkownika
natalka
50p
50p
Posty: 60
Od: 11 lip 2011, o 09:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

U mnie były nornice i kret nawet trochę pogościł, do momentu pojawienia się łasicy :? . Teraz nie ma myszy, nornic i nawet kreta nie widać. Jej raczej marchew nie zasmakuje więc może warto spróbować :idea:
Szczęście to nie to, co posiadasz, lecz to, czym potrafisz się cieszyć.
x-p-o
ZBANOWANY
Posty: 10169
Od: 16 lut 2011, o 19:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Kret nie je marchwi.Jest owadożerny. Jeżeli się marchew czy inne korzenie dołuje na zimę ,to dołek trzeba wyłożyć gałęźmi świerka i przykryć też i dopiero zasypać ziemią. Do tak zadołowanych warzyw mysz nie wejdzie. Ale ja pisałem nie o dołowaniu ale o pozostawieniu marchwi na grządce.
likamati

Uprawiałem marchew późną Amager. Od paru lat już marchwi nie sieję. Wcześniej uprawiałem ponieważ potrzebna była zdrowa marchew dla małych dzieci na sok i zupki.

Pozdrawiam
ostatnia szansa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2989
Od: 26 lis 2009, o 18:14
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

likamati pisze:Ostatnia szansa a jaki był efekt? Mszyce padły?
(...)
No własnie tego nie napisałam - efekt był zadowalający i już mąż kazał mi zapamietać na przyszłość bo co roku problem sie powtarza, a pod brzoskwinią mam rózne jadane na bieżąco roślinki.
Moje nowe imię Szansa :)
"Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia."
likamati
50p
50p
Posty: 77
Od: 10 kwie 2008, o 11:32

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

forumowicz no właśnie w moim domu zagościło małe dziecko które teraz zaczyna wcinać zupki, chciałam dogodzić i gotować coś własnego z ogrodu, marcheweczkę np. a tu taki klops :roll: Tragedia po prostu. Tej uprawy nie da mi sie już chyba uratować. Dlatego myślę o posianiu nowej marchwi. Ale czy do około pażdziernika zdąrzy urosnąc ? Powątpiewam....
Ostatnia szansa ja wczoraj na chwilę wpadłam do ogrodu i niestety mszyca nadal jest. W znacznie mniejszej ilości ale jest. Może jak sie wypogodzi to spróbuję jeszcze jednodniową pokrzywą potraktować mszycę. W sumie to bardzo trudno do niej dotrzeć, bo ona siedzi w liściach marchewki które są strasznie skłębione, a w środku tego kłebuszka są mszyce. To sie chyba nazywa mszyca ondulująca na marchwi czy jakoś tak. Dlatego pewnie walczyć z nią jest trudno:( Tak jak już napisałam wątpię czy uda mi sie uratowac tą planację:) ale jeszcze zawalczę, jeśli tylko pogoda na to pozwoli.
Natalka sugerujesz łasicę na mszyce ;:138 Fajnie ale skąd ja ją wezmę :shock: Chyba że pożyczysz mi swoją :)
Pozdrawiam,
Lika
Awatar użytkownika
natalka
50p
50p
Posty: 60
Od: 11 lip 2011, o 09:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

Re: Marchewkowe problemy!

Post »

Łasica nie miała być namszyce :D . Chodziło o podjadanie marchwi przez nornice zimą. Czyli łasica na nornice :D

Po moim oprysku pokrzywówką teżmszyca ciągle gości, a próbowałam opryskiwaczem ciśnieniowym, żeby je choć trochę zmyć, ale to faktycznie trudna sprawa. Nie wiem czy jest bardzo źle z moją marchwią bo ciągle pada. :roll:
Jeżeli tak to pozostanie mi ją tylko wyrwać umć i zamrozić. :cry:

Serdecznie pozdrawiam
Szczęście to nie to, co posiadasz, lecz to, czym potrafisz się cieszyć.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawy WARZYWNICZE”