Róża konfiturowa
- chatte
- Przyjaciel Forum
- Posty: 15074
- Od: 19 paź 2006, o 08:52
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
To jest róża pomarszczona (Rosa rugosa). Mam gdzieś przepis na konfitury z płatków róży, ale nigdy nie robiłam. Zdaje mi się, ze tam było napisane, ze trzeba płatki przesypać cukrem i najpierw potrzymać trochę "pod obciążeniem", dopiero potem ucierać, ale nie daję gwarancji, że dokładnie tak. Spróbuję poszukać, jak znajdę to napiszę.
KONFITURA Z RÓŻY
Składniki:
- 0.5 kg płatków róż
- 2.5 szkl. cukru
- 2 cytryny
Sposób przyrządzania:
Obetnij białe nasady płatków, które mają gorzki smak. Płatki dokładnie umyj i wysyp na ściereczkę, aby obeschły. Dopiero teraz odważ właściwą ilość. W dużym garnku, najlepiej 5-litrowym, zagotuj dwie szklanki wody i wsyp do niej płatki. Mieszanina będzie się pieniła, dlatego potrzebny jest tak duży garnek.
Gotuj płatki na średnim ogniu przez 5 minut. Wyciśnij sok z cytryn. Wsyp do garnka cukier, wlej sok z cytryn, wymieszaj i znowu doprowadź do wrzenia. Od tego czasu, co jakiś czas mieszając, gotuj płatki na wolnym ogniu ok. 45 minut. W tym czasie cukier powinien się rozpuścić, a masa stopniowo gęstnieć. Kiedy na powierzchni zaczną się pojawiać pierwsze bąble, a później utworzy się coś w rodzaju piany, możesz sprawdzić, czy konfitura jest gotowa. Wylej jej kroplę na spodeczek, jeżeli dość szybko zastygnie i pokryje się cienką, suchą warstewką, możesz już zestawić garnek z ognia.
Wlej konfiturę do słoików i szczelnie zakręć. Z podanych ilości powinieneś otrzymać dwa półlitrowe słoiki.
Składniki:
- 0.5 kg płatków róż
- 2.5 szkl. cukru
- 2 cytryny
Sposób przyrządzania:
Obetnij białe nasady płatków, które mają gorzki smak. Płatki dokładnie umyj i wysyp na ściereczkę, aby obeschły. Dopiero teraz odważ właściwą ilość. W dużym garnku, najlepiej 5-litrowym, zagotuj dwie szklanki wody i wsyp do niej płatki. Mieszanina będzie się pieniła, dlatego potrzebny jest tak duży garnek.
Gotuj płatki na średnim ogniu przez 5 minut. Wyciśnij sok z cytryn. Wsyp do garnka cukier, wlej sok z cytryn, wymieszaj i znowu doprowadź do wrzenia. Od tego czasu, co jakiś czas mieszając, gotuj płatki na wolnym ogniu ok. 45 minut. W tym czasie cukier powinien się rozpuścić, a masa stopniowo gęstnieć. Kiedy na powierzchni zaczną się pojawiać pierwsze bąble, a później utworzy się coś w rodzaju piany, możesz sprawdzić, czy konfitura jest gotowa. Wylej jej kroplę na spodeczek, jeżeli dość szybko zastygnie i pokryje się cienką, suchą warstewką, możesz już zestawić garnek z ognia.
Wlej konfiturę do słoików i szczelnie zakręć. Z podanych ilości powinieneś otrzymać dwa półlitrowe słoiki.
-
- 1000p
- Posty: 1336
- Od: 7 lip 2006, o 22:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Określenia "róż jadalna" nie wymyśliłem. Mam dwa przepisy na konfiturę ucieraną z płatków róż i w obu używa się tego określenia. Sam uważam, że róża pomarszczona dostarcza dobrego surowca na przetwory domowe.chatte pisze:...Nie słyszałam Mietku okreslenia "róża jadalna", ale przypuszczam, ze odnosi się albo do róży pomarszczonej, albo do dzikiej (Rosa canina). Zarówno płatki kwiatów jak i owoce jednej i drugiej są jadalne.
Pozdrawiam
Mietek.
- chatte
- Przyjaciel Forum
- Posty: 15074
- Od: 19 paź 2006, o 08:52
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Mietku, ja nie sugerowałam, że wymysliłeś to określenie. Napisałam, ze nie słyszałam tego określenia, żeby podkreślić, że nie mam pewności co do absolutnej słuszności swojego przypuszczenia.
Przepraszam, jeśli jakoś negatywnie odebrałeś ten post. Czasem moze zbyt szybko zapisuję, to co pomyslę, bo chyba wystarczyłoby zmienic szyk zdań i nie miałbys wątpliwości co naprawdę chciałam powiedzieć. Jest mi ogromnie przykro, ze mogłes to odebrac dwuznacznie. Jeszcze raz przepraszam za to niefortunne sformułowanie. Tak mi przykro, ze nie wiem juz co powiedzieć...
Przepraszam, jeśli jakoś negatywnie odebrałeś ten post. Czasem moze zbyt szybko zapisuję, to co pomyslę, bo chyba wystarczyłoby zmienic szyk zdań i nie miałbys wątpliwości co naprawdę chciałam powiedzieć. Jest mi ogromnie przykro, ze mogłes to odebrac dwuznacznie. Jeszcze raz przepraszam za to niefortunne sformułowanie. Tak mi przykro, ze nie wiem juz co powiedzieć...
-
- 1000p
- Posty: 1336
- Od: 7 lip 2006, o 22:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Izo, ja się absolutnie nie obraziłem, nawet mi to na myśl nie przyszło. po prostu wyjaśniłem źródło tej nazwy. W Twoim poscie tkwi cała wrażliwość kobieca. Martwicie się nawet domniemanymi niezręcznościami.chatte pisze:Mietku, ja nie sugerowałam, że wymysliłeś to określenie. Napisałam, ze nie słyszałam tego określenia, żeby podkreślić, że nie mam pewności co do absolutnej słuszności swojego przypuszczenia.
Przepraszam, jeśli jakoś negatywnie odebrałeś ten post. Czasem moze zbyt szybko zapisuję, to co pomyslę, bo chyba wystarczyłoby zmienic szyk zdań i nie miałbyś wątpliwości co naprawdę chciałam powiedzieć. Jest mi ogromnie przykro, ze mogłeś to odebrac dwuznacznie. Jeszcze raz przepraszam za to niefortunne sformułowanie. Tak mi przykro, że nie wiem już co powiedzieć...
Serdecznie Cię pozdrawiam
Mietek.
Nie ma za co.Rooza pisze:Bardzo dziękuję, przepis jest konkretny i bardzo czytelny (a nie znoszę takich gdzie jest wiele niedomówień i trzeba się domyślać), czyli tą konfiturę co zrobiłam to chyba muszę wyrzucić....? Mam nadzieję, że nie ma znaczenia to, że płatki mam mrożone? Uzbierałam pod koniec lata i włożyłam do zamrażarki.

- chatte
- Przyjaciel Forum
- Posty: 15074
- Od: 19 paź 2006, o 08:52
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Widać jestem nadwrażliwa, ale lepsze to, niż brak wrażliwościeMZet pisze:
Izo, ja się absolutnie nie obraziłem, nawet mi to na myśl nie przyszło. po prostu wyjaśniłem źródło tej nazwy. W Twoim poscie tkwi cała wrażliwość kobieca. Martwicie się nawet domniemanymi niezręcznościami.
Serdecznie Cię pozdrawiam

Dziękuję Mietku i bardzo, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam !
Róża jadalna to rosa centifolia - ma pełne kwiaty, dużo płatków. Róża pomarszczona (rosa rugosa) też się nadaje na konfiturę, tylko ile trzeba krzaków, żeby zebrać dostateczną ilość płatków? Ja konfitury jeszcze nie robiłam - moje róże jeszcze są małe i kwitły po raz pierwszy w 2006 roku, ale wszystko przede mną ;:225
Mam taki przepis na konfiturę ucieraną z płatków róży, który dostałam od wirtualnego kolegi (mam nadzieję, że się nie obrazi za wklejenie go tutaj). Cytuję:
" Teraz o róży.
Cóż, jak większość męzczyzn, w kuchni czuję się dość niepewnie, ba... mam wręcz "alergię na gotowanie", dlatego przetwory z płatków róży robię w najprostszy sposób jaki znalazłem w literaturze.
Od kilku lat zbieram pełnokwiatowe odmiany róży Rosa Rugosa (Hansa; Moje Hanenberg; Adam Hodun itd.) zwanej też różą cukrową, centyfolią. Zrywam płatki kwiatów rano, zaraz po obeschnięciu rosy - mają bowiem wówczas najwięcej wartościowych substancji, olejków eterycznych itp.. Płatków nie wolno już płukać! Następnie układam je warstwami w słojach przesypując cukrem (1kg płatków i ok. 2 kg. cukru). Po jednym lub dwu dniach, gdy lekko puszczą sok, ucieram je drewnianym tłuczkiem w glinianej misie aż do chwili uzyskania jednolitej masy, dodając w trakcie szczyptę kwasku cytrynowego dzięki któremu przecier nabiera pięknej i TRWAŁEJ rubinowej barwy. Nakładam do słoiczków "pod wierzch" i ... gotowe. Dla pewności, słoiczki przechowuję w lodówce, choć chyba nie jest to niezbędne.
UWAGA!!!
Bez dodatku kwasku, po kilku miesiącach przecier robi się ciemnobrązowy.
Nie polecam stosowania cukru pudru, przecier ma bowiem wówczas "mączysty" posmak.
Uważam, że surowe płatki mają więcej witaminy C niż konfitury czy inne przetwory przetważane wysoką temperaturą.
Do czego go używam? Hihihi .... wtrusiam go łyżeczką prosto ze słoika, zwłaszcza gdy czuję.. drapanie w gardle, przed nachodzącym przeziębieniem.
Czasami, po prostu dla przyjemności, ten smak bowiem i zapach... hmmm ...to tak, jakby mieć lato w ustach.
Można naturalnie dodawać to do innych przetworów np. do galaretki z pigwy. Róża nadaje jej piękny kolor i oczywiście wzbogaca smak."
[Pozdrawiam kolegę jeśli tu trafi....
Mam taki przepis na konfiturę ucieraną z płatków róży, który dostałam od wirtualnego kolegi (mam nadzieję, że się nie obrazi za wklejenie go tutaj). Cytuję:
" Teraz o róży.
Cóż, jak większość męzczyzn, w kuchni czuję się dość niepewnie, ba... mam wręcz "alergię na gotowanie", dlatego przetwory z płatków róży robię w najprostszy sposób jaki znalazłem w literaturze.
Od kilku lat zbieram pełnokwiatowe odmiany róży Rosa Rugosa (Hansa; Moje Hanenberg; Adam Hodun itd.) zwanej też różą cukrową, centyfolią. Zrywam płatki kwiatów rano, zaraz po obeschnięciu rosy - mają bowiem wówczas najwięcej wartościowych substancji, olejków eterycznych itp.. Płatków nie wolno już płukać! Następnie układam je warstwami w słojach przesypując cukrem (1kg płatków i ok. 2 kg. cukru). Po jednym lub dwu dniach, gdy lekko puszczą sok, ucieram je drewnianym tłuczkiem w glinianej misie aż do chwili uzyskania jednolitej masy, dodając w trakcie szczyptę kwasku cytrynowego dzięki któremu przecier nabiera pięknej i TRWAŁEJ rubinowej barwy. Nakładam do słoiczków "pod wierzch" i ... gotowe. Dla pewności, słoiczki przechowuję w lodówce, choć chyba nie jest to niezbędne.
UWAGA!!!
Bez dodatku kwasku, po kilku miesiącach przecier robi się ciemnobrązowy.
Nie polecam stosowania cukru pudru, przecier ma bowiem wówczas "mączysty" posmak.
Uważam, że surowe płatki mają więcej witaminy C niż konfitury czy inne przetwory przetważane wysoką temperaturą.
Do czego go używam? Hihihi .... wtrusiam go łyżeczką prosto ze słoika, zwłaszcza gdy czuję.. drapanie w gardle, przed nachodzącym przeziębieniem.
Czasami, po prostu dla przyjemności, ten smak bowiem i zapach... hmmm ...to tak, jakby mieć lato w ustach.
Można naturalnie dodawać to do innych przetworów np. do galaretki z pigwy. Róża nadaje jej piękny kolor i oczywiście wzbogaca smak."
[Pozdrawiam kolegę jeśli tu trafi....

- cappuccino
- Przyjaciel Forum
- Posty: 339
- Od: 25 cze 2007, o 19:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zamość woj lublin
Ja robiłam konfiturę z płatków dzikiej róży. Pzepis był właściwie taki sam jak Aurynki. Aromat cudny... Smak wyśmienity.... byłby gdyby nie to, że te płatki nijak nie chciały się rozgotować.... Smokowałojabyś żuł papier o smaku i zapachu róży.....
Gosia
Szczęście w życiu nie polega na tym, żeby być kochanym. Największym szczęściem jest kochać.
( Sigrid Undset)
Szczęście w życiu nie polega na tym, żeby być kochanym. Największym szczęściem jest kochać.
( Sigrid Undset)
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 26
- Od: 4 kwie 2007, o 08:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry - Śląsk
- Kontakt:
Od jakiegoś czasu sadzę odmiany o kwiatach pełnych róży rugosy
ale zanim będę mógł zrobić konfiturę z płatków róż to minie jeszcze parę lat
No i w związku z tym pytanie do znawców tematu czy aby przyśpieszyć produkcje konfitury z płatków
mogę wykorzystać inne róże niż pomarszczona ?? np. róże stulistną (prowansalską) damasceńską ??
Oto przepis który znalazłem w sieci, z tego co pamiętam to moja babcia robiła w ten sposób
Konfitura z płatków róż
przepisuje z Zeszytu Skarby Lata na Zimę Kazimiery Pyszkowskiej - Swiat Mody. 1985
25 dag platkow rozy cukrowej,
25-30 dag cukru,
sok z jednej cytryny, lub odpowiadajaca jej ilosc kwasu cytrynowego.
Platki roz rozwinietych zebrac rano, gdy tylko obeschnie rosa. Starannie oddzielic od kwiatu tylko same platki, wsypac je do wymytej i wyparzonej miski do ucierania. Drewniana, takze wyparzona palka ucierac platki z cukrem, skrapiac sokiem z cytryny lub kwasem cytrynowym. Ucierac do chwili az cukier calkowicie sie rozetrze razem z platkami na gladka, dosc gesta mase.
Tak przygotowana konfiture - surowke z rozy zlozyc do bardzo malych sloikow, uprzednio wymytych i wyparzonych, suchych. Sloiki natychmiast uszczelniac."
ale zanim będę mógł zrobić konfiturę z płatków róż to minie jeszcze parę lat

No i w związku z tym pytanie do znawców tematu czy aby przyśpieszyć produkcje konfitury z płatków
mogę wykorzystać inne róże niż pomarszczona ?? np. róże stulistną (prowansalską) damasceńską ??
Oto przepis który znalazłem w sieci, z tego co pamiętam to moja babcia robiła w ten sposób
Konfitura z płatków róż
przepisuje z Zeszytu Skarby Lata na Zimę Kazimiery Pyszkowskiej - Swiat Mody. 1985
25 dag platkow rozy cukrowej,
25-30 dag cukru,
sok z jednej cytryny, lub odpowiadajaca jej ilosc kwasu cytrynowego.
Platki roz rozwinietych zebrac rano, gdy tylko obeschnie rosa. Starannie oddzielic od kwiatu tylko same platki, wsypac je do wymytej i wyparzonej miski do ucierania. Drewniana, takze wyparzona palka ucierac platki z cukrem, skrapiac sokiem z cytryny lub kwasem cytrynowym. Ucierac do chwili az cukier calkowicie sie rozetrze razem z platkami na gladka, dosc gesta mase.
Tak przygotowana konfiture - surowke z rozy zlozyc do bardzo malych sloikow, uprzednio wymytych i wyparzonych, suchych. Sloiki natychmiast uszczelniac."
- diya3
- 30p - Uzależniam się...
- Posty: 35
- Od: 26 sty 2007, o 14:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: włocławek
Konfitura z róży
mam na działce różę angielską/ abraham derby/ z tego co wiem to jedna z niewielu róż tzw. jadalnych, myślę, że będzie z niej pyszna konfitura, skorzystam z waszych przepisów, dzięki 
