Ale do brzegu. Mam taki problem, który wcześniej nie miała miejsca. Jak nawijam nową żyłkę na kołowrotek, ta po kilku zarzuceniach skręca się tworząc "grygle". Próbowałam już nawijać pod obciążeniem i swobodnie. Nic to nie daje. Co robię źle?
W.o. Łowieniu ryb
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2903
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
W.o. Łowieniu ryb
Po 30 latach przerwy postanowiłam wrócić do wędkarstwa. Świat w międzyczasie poszedł na przód. Pojawiły się nowe metody, sprzęt jest teraz kosmiczny a ryb coraz mniej
Jak poszłam łowić na Wiśle, to złowiłam "cóś", dopiero AI podpowiedziało, że to babka bycza
Ale do brzegu. Mam taki problem, który wcześniej nie miała miejsca. Jak nawijam nową żyłkę na kołowrotek, ta po kilku zarzuceniach skręca się tworząc "grygle". Próbowałam już nawijać pod obciążeniem i swobodnie. Nic to nie daje. Co robię źle?
Ale do brzegu. Mam taki problem, który wcześniej nie miała miejsca. Jak nawijam nową żyłkę na kołowrotek, ta po kilku zarzuceniach skręca się tworząc "grygle". Próbowałam już nawijać pod obciążeniem i swobodnie. Nic to nie daje. Co robię źle?
Pozdrawiam Lucyna
Re: W.o. Łowieniu ryb
Każdy tak miał. Za luźno nawiniętą przewijam na drugi kołowrotek poprzez dwa palce i z powrotem. Istotne jest prawidłowe nałożenie pętli z nowej żyłki i unieruchomienie obracającej się szpuli z nową żyłką. Jak nie mam pomocnika, to wkładam w otwór nowej szpuli sztywno zamocowany pręt.
Jako wędkarz starodawny nie kupuję ryb. Na wigilię był lin 46cm w śmietanie i sandacz(-yk) 52cm w galarecie.
z 19 grudnia
z 22 grudnia
Jako wędkarz starodawny nie kupuję ryb. Na wigilię był lin 46cm w śmietanie i sandacz(-yk) 52cm w galarecie.
z 19 grudnia
z 22 grudnia- Administrator
- ---
- Posty: 7172
- Od: 28 gru 2006, o 10:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: W.o. Łowieniu ryb
Znalezione w sieci
Przynęta, która oszuka wszystkie ryby
https://x.com/flankes838811/status/2007 ... 53985?s=61
Przynęta, która oszuka wszystkie ryby
https://x.com/flankes838811/status/2007 ... 53985?s=61
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2903
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: W.o. Łowieniu ryb
Wroniarz Ja właśnie tak robiłam, więc "o co kaman"
?
Mucha rewelacyjna. Kiedyś bawiłam się w struganie własnych woblerów z drewna lipowego, obecnie jestem na to za ślepa
Mucha rewelacyjna. Kiedyś bawiłam się w struganie własnych woblerów z drewna lipowego, obecnie jestem na to za ślepa
Pozdrawiam Lucyna
Re: W.o. Łowieniu ryb
Przypomniałem sobie, że prawidłowo nawiniętą żyłkę skręcały mi wirówki, najczęściej samoróbki z niesymetrycznie nawierconym otworem na skrzydełku.
Syn kręci muchy od dawna, ja 20-30 lat temu robiłem poza wirówkami także woblery pstrągowe. Pstrągi najczęściej łapałem na Welu (Wlu, Weli).
Co do skuteczności przynęt, to po 50 latach tej zabawy doszedłem do wniosku, że ważniejsze od rodzaju przynęty jest wybór miejsca i pory wędkowania.
Syn kręci muchy od dawna, ja 20-30 lat temu robiłem poza wirówkami także woblery pstrągowe. Pstrągi najczęściej łapałem na Welu (Wlu, Weli).
Co do skuteczności przynęt, to po 50 latach tej zabawy doszedłem do wniosku, że ważniejsze od rodzaju przynęty jest wybór miejsca i pory wędkowania.
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2903
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: W.o. Łowieniu ryb
A ja patrzę za okno na padający śnieg i aż ręce mnie świerzbią, nie mogę się doczekać choćby marca/kwietnia żeby "ruszyć z kijem"
Teraz , zimą mam czas na rekonesans przed sezonem. Zaczęłam odwiedzać jeziora wymienione w pozwoleniu PZW. No i "zonk". Fajne jezioro (Chełmżyńskie), blisko, rybne, dostęp żaden
Nawet, jeśli jest dojście do wody, wszystkie drogi dojścia i działki przy linii brzegowej pogrodzone albo stoją słupy z kamerami. Przejdziesz kilka metrów obok, a to cholerstwo już "wyje" i mruga. Tak wygląda min. teren należący do "Gospodarstwo Wody Polskie" . Masakra jakaś 
Teraz , zimą mam czas na rekonesans przed sezonem. Zaczęłam odwiedzać jeziora wymienione w pozwoleniu PZW. No i "zonk". Fajne jezioro (Chełmżyńskie), blisko, rybne, dostęp żaden
Pozdrawiam Lucyna
Re: W.o. Łowieniu ryb
Na Chełmżyńskim nie łapałem. Na szczupaki jeździliśmy latem na Strażym. Ładne średniej wielkości jezioro, połączone Skarlanką z Bachotkiem.
Z powodu wyłączenia z połowów sieciowych jezioro w latach dziewięćdziesiątych było niezwykle rybne. Szczupaki nie za duże, za to okonie trafiały się powyżej 40cm, a z dużego pomostu ośrodka wypoczynkowego złapaliśmy kilka węgorzy.
Z powodu wyłączenia z połowów sieciowych jezioro w latach dziewięćdziesiątych było niezwykle rybne. Szczupaki nie za duże, za to okonie trafiały się powyżej 40cm, a z dużego pomostu ośrodka wypoczynkowego złapaliśmy kilka węgorzy.
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2903
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: W.o. Łowieniu ryb
Wroniarz A czy namaczanie żyłki przed nawinięciem coś by pomogło na jej skręcanie? Podobno tak można zrobić, ale nie próbowałam.
Do Bachotka i innych jezior w jego okolicy też się przymierzam, na razie robię rekonesans bliżej pod kątem dostępności do wody.
Na "doczepkę" chce się ze mną zabierać na ryby synek sąsiada (13 lat). Wożę go do szkoły z moją młodą i on cały czas mi gada o zestawie na method feeder, który sobie kupił przez internet. Młody był wcześniej nad wodą raz w życiu, na jakimś łowisku komercyjnym. Nic nie złapał. Metodą nie łowił, no i ja też nie. Za "moich czasów" na grunt łapało się na "sprężynę", koszyczek zanętowy to już była nowość. Wiesz może, czy method feeder faktycznie jest wart rozważenia? Właściciel wędkarskiego w Chełmży twierdzi, że to lipa, bo zanęta wylatuje zanim zestaw sięgnie dna. Dodam, że mnie nie interesują rekordowe karpie. Interesują mnie wszystkie inne ryby
Do Bachotka i innych jezior w jego okolicy też się przymierzam, na razie robię rekonesans bliżej pod kątem dostępności do wody.
Na "doczepkę" chce się ze mną zabierać na ryby synek sąsiada (13 lat). Wożę go do szkoły z moją młodą i on cały czas mi gada o zestawie na method feeder, który sobie kupił przez internet. Młody był wcześniej nad wodą raz w życiu, na jakimś łowisku komercyjnym. Nic nie złapał. Metodą nie łowił, no i ja też nie. Za "moich czasów" na grunt łapało się na "sprężynę", koszyczek zanętowy to już była nowość. Wiesz może, czy method feeder faktycznie jest wart rozważenia? Właściciel wędkarskiego w Chełmży twierdzi, że to lipa, bo zanęta wylatuje zanim zestaw sięgnie dna. Dodam, że mnie nie interesują rekordowe karpie. Interesują mnie wszystkie inne ryby
Pozdrawiam Lucyna
Re: W.o. Łowieniu ryb
Nowej żyłki nigdy nie nawilżałem przed nawijaniem na szpulę kołowrotka. Żyłka, gdy nie jest luźno nawinięta nie powinna się skręcać.
Syn z wnukami łapią metodą feder na wodach komercyjnych karpie. Podajniki do tej metody wymagają dedykowanej zanęty. Na zawodach gruntowych na Kanale Żerańskim zawodnicy łapią na tradycyjne koszyki zanętowe o wadze 10-20gr. Na jeziorach i kanale łowię na koszyki i rzadziej na obciążone sprężyny z obciążeniem do 20gr. Na Wisłę mam grubsze kije i koszyki od 60 do 100gram.
Syn z wnukami łapią metodą feder na wodach komercyjnych karpie. Podajniki do tej metody wymagają dedykowanej zanęty. Na zawodach gruntowych na Kanale Żerańskim zawodnicy łapią na tradycyjne koszyki zanętowe o wadze 10-20gr. Na jeziorach i kanale łowię na koszyki i rzadziej na obciążone sprężyny z obciążeniem do 20gr. Na Wisłę mam grubsze kije i koszyki od 60 do 100gram.
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2903
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: W.o. Łowieniu ryb
Dzięki, to ja w takim razie zostanę przy koszyczku. Młody niech sobie połowi na metodę, zobaczę jaki będzie tego efekt 
Pozdrawiam Lucyna

