Witajcie!

Pogoda znowu dopisała, w ogrodzie cały czas małymi kroczkami do przodu

Dziś wykopane 4 doły pod róże (rękoma eMka

), próbowałam sprzątać odkurzaczem na najbardziej
syfiastej rabacie przy tarasie (ach, te iglaki...), ale niestety
wsysał wszystko, tylko nie to, co powinien (czyt. rośliny)

Zrezygnowałam, ale odkurzyłam trochę śmieci spod żywopłotu szmaragdowego. Potem zabrałam się za ręczne wybieranie iglakowych śmieci z bylin na wcześniej wspomnianej rabatce. Posadziłam też anemony, M. wyciął chorego jałowca. Jutro planuję zacząć rozprawiać się z kopcami pod różami. Na koniec pracy rozpaliliśmy grilla, po zimowej przerwie kiełbasa i kaszanka smakowały niczym wytworny obiad w restauracji

Wieczorem podczas oglądania jednym okiem The Voice of Poland wysiałam groszki różnej maści, słoneczniki, astry, dalie i kosmosy. Najgorsze, że stwierdziłam, że jak odpowiednio przeorganizuję parapety, mogę jeszcze poszaleć z wysiewami

Kto wie, gdzie to się leczy?
Grażynko - patent ze słodką doniczką brzmi rewelacyjnie - na pewno w sezonie wypróbuję
Kasiu labka1 - jeszcze trochę brakuje do pełni wysprzątania, ale faktycznie najgorsze już zrobione. Niestety moje wiatry

wydmuchują ciągle igliwie spod tuj, a wszystkiego spod nich i tak nie jestem w stanie wysprzątać, bo na kilkunastoletnich tujach igliwie zbiera się nawet na gałęziach wewnątrz na całej wysokości drzewek. Po weekendzie muszę dokończyć odkurzanie chociaż tego, co leży pod samymi drzewkami.
Aguniu - mnie również ten pięciornik zaskoczył. Gdybyś widziała, w jakich fatalnych warunkach rósł... Mam nadzieję, że poradzi sobie w nowym miejscu - tam bardzo wysoki poziom wód gruntowych, nie będzie miał lekkiego życia
Iwonko - dziękuję

Dziś wypatrzyłam kolejne krokusy szykujące się do rozkwitu
Kasiu oxalis - sunia zasadniczo nie moja, tylko mojej Mamy, ale często u nas bywa

Jest fantastyczna, choć dużo czasu minęło nim się
uczłowieczyła. Wiele osób dziwiło się, jak można wziąć rottweilera ze schroniska, ale my nie mieliśmy obaw - w końcu to nasz 3 rottweiler; w tym drugi z tzw. odzysku. Miód krokusowy - znalazłaś niszę w branży pszczelarskiej!

Potrzebne własne pszczółki i krokusowe pola... Ciekawe, jak by smakował? Zapewne wiosennie
