Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5047
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Cześć!
Witam Was siódmego dnia tegorocznego listopada, który chyba przejdzie do annałów, jako jeden z ładniejszych miesięcy :shock:.
Wczoraj obrywałam brzydkie listki swoim rozom, bo plamistość rozhulała się na dobre. Nie obyło się bez ran kłutych i szarpanych... Na dziś zaplanowałam podlewanie, wstaję - a tu podlane ;:oj. Jak na zamówienie. Dzięki tej pogodzie mogę dziś każdego Gościa obdarować świeżutką różą ;:333.



Annes, dzięki, każda pora roku powinna w ogrodzie wyrażać się inaczej, co nie znaczy gorzej. Zawsze coś będzie grać pierwsze skrzypce. Wiosną świeża zieleń, latem - barwy kwiatów, jesienią - kolory liści i ciemna zieleń iglastych, a zimą...? Zależy, jaka ona będzie.
Dla Ciebie - listopadowa Pink Peace.

Obrazek


Wandeczko
, tak właśnie lubię. Staram się na zimę zostawić ogród w takim stanie, żeby patrzeć na niego z przyjemnością, żeby mnie nie wkurzały jakieś śmieci wtedy, kiedy zrobi się zimno i nie będę miała ochoty wychodzić na zewnątrz. A wiosną... ;:170, wolę się skupić na tym, co się zieleni, lub na tym, co by tu jeszcze dosadzić... czyli tak, jak mówisz.
Tobie dedykuję Abrahama Darby.

Obrazek


Pepsi, nie powiem, żeby łowieckie talenty Ibrakadabry mnie cieszyły ;:185. Zwierzęta, które łowi, nie robią żadnych szkód, a widok nadgryzionych ptaków i nieżywych norniczek na wycieraczce jest bardzo przykry ;:222.
Dla Ciebie też różyczka, Rose de Resht.

Obrazek


Wiesz, Marysiu, że mój Tato nie pozwolił w ogrodzie posadzić żadnej tui, uważał ją za krzak cmentarny, tak samo nie było w naszym domu kalli i chryzantem - z tego samego powodu ;:224.
A ja lubię wszystkie trzy rośliny. I, o dziwo, w moim ogrodzie tuje Tacie nie przeszkadzały.
Bukszpany mam od początku, bardzo je lubię, mimo drapieżnych korzeni, niektóre kule są już olbrzymie. Ale widać je dopiero kiedy minie szał kwitnienia bylin. Najlepszy dowód, że zauważyłaś je dopiero teraz...
A ilość śmieci, jaką generują odwiedzający cmentarze, jest zaiste zastraszająca ;:222.
Koty pozdrawiają ciocię z B. :wit, na Wicka muszę jakoś specjalnie zapolować, bo chowa się po kątach. Broda znów mu się paprze i wie, że nieuchronnie czeka go powtórka z rozrywki - toteż ucieka ode mnie, gdzie pieprz rośnie...
Jaką by Ci tu różyczkę...? Może Baronesse.

Obrazek


Margo, naprawdę widać w ogrodzie większy luz? Boję się, że to tylko efekt powycinanych zeschniętych badyli, bo, co prawda kilku bylin ubyło, ale za to przybyło sporo róż. Reszta roślin tylko zmieniła miejsce, mam nadzieję, że na lepsze...
Tradescanta jakoś u Ciebie przegapiłam. Przyjrzę się w przyszłym sezonie.
He, he, znaczy, że czytamy tak samo... ;:306.
Tobie proponuję swojego młodziaka, ale wspaniałego - Granny.

Obrazek


Dorotko dorkow0
, dzięki, że wpadłaś.
Coś mi się zdaje, że w jakiś melancholijny nastrój popadłaś... ;:224.
To przez tę jesień?
Przyjmij więc ode mnie wesołą różyczkę, Friesię.

Obrazek


Sabinko, no właśnie, sądząc po ilości prezentowanych roślin, nie mogłam uwierzyć, że to tylko 200 m :shock:. Ale cieszę się, że przesuwasz granice, pokonując opory. Efektem końcowym będzie zadowolenie wszystkich mieszkańców. Może nawet pożałują tych lat, kiedy była tylko trawa i parzydło ;:306.
Nie pamiętam, czy masz tę różę u siebie, ja Ci dedykuję Comte de Chambord.

Obrazek


Witaj, Jagódko Małopolska :wit.
Jasne, że stare, zabytkowe cmentarze są bardziej nastrojowe i niewątpliwie piękniejsze, ale odwiedza się zazwyczaj te, gdzie spoczywają bliscy... ;:170.
Nie do wiary, że do dziś trapią Cię letnie plagi. Moje ślimaki poszły już chyba spać ;:218.
Chciałabym łagodnej zimy, nawet za cenę wzmożonej walki ze szkodnikami. Teraz jest czas na zgromadzenie arsenału.
L-4 dobra rzecz, ale jeszcze lepsza - krzepkie zdrowie i takiego Ci życzę.
Dla Ciebie mój ulubiony Avalon.

Obrazek


Basiu, jak mogłam zapomnieć, że Ty kolejorz :!:
Witajże, witaj! Kiedyś specjalnie wybiorę się na budowę naszej nowej linii kolejowej i zrobię dla Ciebie sentymentalny reportażyk.
No widzisz, jak te kwiaty potrafią człowiekowi zawrócić w głowie? Faktycznie, tego lata Baden - Baden jakby z lekka zapomniany... i nawet zdjęć świeżych nie mam ;:185.
Trudno, musisz zadowolić się różą (to Mariatheresia) i buziakami ;:196.

Obrazek


Agnieszko, może i nie zbierałabym liści tak pilnie, gdyby nie to, że pokryte parchem przez ekologiczne traktowanie jabłoni. Staram się likwidować źródła chorób grzybowych...
Pomijam fakt, że faktycznie w ogrodzie lubię porządek ;:224.
Masz rację, zabezpieczenie chaty jest najważniejsze. Zmarłych nawiedzić zawsze zdążysz, im się już nigdzie nie spieszy...
Wiesz, że ja lubię takie pustawe ogrody? Widać wtedy to, czego nie zauważaliśmy latem, a co jest równie warte uwagi.
Lubisz ciemne kwiaty, więc dla Ciebie z pozdrowieniami Gospel.

Obrazek


Dla tych, którzy tu tylko zaglądnęli - marketowa róża o nazwie Niewiadomoco.

Obrazek


Dzięki Wam za listopadowe wizyty, nie dajcie się chorobom!
Pozdrawiam serdecznie - Jagi
Awatar użytkownika
magry
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5386
Od: 15 wrz 2009, o 19:20
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: łódzkie

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Nie,ja wolę żółtą czyli Fresię chociaż jak przyjrzeć się niewiadomej to coś z urody róż też ma ?
Pozdrawiam,Janek
Górki,pagórki i reszta.
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5047
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jakoś tak się dziwnie składa, Janku,że faceci lubią i ten kolor, i żółte kwiaty ;:306.
A ta marketowa, która kosztowała 8 zł, właśnie tyle ma urody ;:306.

;:304 Twoje zdrowie - Jagi
Awatar użytkownika
dorkow0
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2616
Od: 17 sty 2013, o 22:58
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Witaj Jagoda... ;:196
Różyczka cudowna i ten zapach... U mnie jeszcze kwitnie i ma pączki... Przynoszę po jednym do domu, bo w ogrodzie nikogo już nie ma... :(
A listopad działa na mnie ciut melancholijnie, tak już mam, a teraz jeszcze trochę problemów, jak to w życiu...
Ale już się poprawiam i już się bardziej uśmiecham... :)
A wiesz, że lubię żółty kolor w ogrodzie... I mam go sporo... :wink:
Co do małych norniczek, one znowu takie kochane nie są... To duże szkodniki, które się mnożą na potęgę i zjadają korzenie i cebulki i bulwy, wszystkiego... Nie gardzą niczym... Więc ten kotek jest na wagę złota... :uszy
Serdeczności... ;:167
Wśród Sosen... Buków... Kotów...
Część 1Część 2
Dorota
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5047
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Uśmiechasz się, Dorotko? Od razu lepiej ;:333.
Życie ma to do siebie, że nawet problemy mijają... ;:224
Może nie uwierzysz, ale ja naprawdę lubię myszowate. W domu zawsze były chomiki, szczurki i myszki.
Oczywiście, zanim nastały w nim koty.
Ogrodowe gryzonie nie zrobiły w moim ogrodzie żadnej szkody. A gdyby nawet, to ja nie umiałabym zrobić im krzywdy.
A kotek, Ibrakadabra, kiedy usłyszała, że jest na wagę złota...od razu zrobiła się większa i jakaś zadowolona;:306.
Czym by Ci tu humor poprawić? Może owockami w trzech kolorach?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

;:196 Jagi
PEPSI
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7195
Od: 20 sty 2013, o 10:54
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagódko Kochana , ja wierzę że są ludzie, którzy szanują każde stworzenie, ale ja zaliczam się do tej kategorii ludzi, którzy mają fobię na myszy. To może dziwi, ale widok tych małych gryzoni powoduje u mnie stan zbliżony do ataku paniki. Cóż, nie wszyscy są idealni ;:196
I mam pecha, bo moje koty kochają gryzonie :D
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5047
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Aha, czyli to o Tobie, Pepsi, była ta piosenka Czerwonych Gitar?

"Jesteś taka jak inne dziewczęta:
Lubisz bawić się, być uśmiechnięta.
I choć wad masz różnych sto,
Najdziwniejsze jest jednak to:

To, że ty się boisz myszy
Czy nie śmieszne to?
Ale ty się boisz myszy,
Tak jak mało kto! "

Nie przejmuj się, każdy pewnie ma coś takiego, czego znieść nie może.
Gorzej, że Twoje koty są za pan brat ze szkodnikami... ;:224. Chociaż...
Temu misiu, czyli Szuwarkowi, też myszy mogą po nosie skakać... ;:224.

Obrazek

;:196 Jagi
PEPSI
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7195
Od: 20 sty 2013, o 10:54
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagoda, ja tak sobie myślę, że Szuwarek i ja to by była dobrana para. :D A słowa piosenki idealnie pasują do mnie. To ja :D
Awatar użytkownika
Margo2
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 25223
Od: 8 lut 2010, o 12:14
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Płock

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Bardzo dużo róz kwitnie jeszcze u Ciebie. Ja już mam nieliczne kwiaty.
Szuwarek jest rewelacyjnym kotem. Zawsze mnie rozbawi
Awatar użytkownika
dorkow0
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2616
Od: 17 sty 2013, o 22:58
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagoda, jesteś kochana dziewczyna... ;:196 Dziękuję za cudownie pokazane owocki... Od razu mi się buzia uśmiecha... :D
No, cóż jak lubisz myszowate, to nie pozostaje mi nic innego, jak nie pisać o nich źle... :wink:
Koty lubią być chwalone, nawet wirtualnie... :uszy
A, tak jak Pepsi reaguje na myszy, moje córki reagują na pająki... Ile razy w nocy, na nieziemski wrzask, wyskakiwaliśmy z M z łóżka i biegiem do dziewczyn, bo wrzeszczały, jak by je ktoś ze skóry obdzierał, a tam maleńki pajączek, lazł sobie po ścianie... I tak im zostało do dziś... Tyle, że my już nie wyskakujemy... :wink:
Wśród Sosen... Buków... Kotów...
Część 1Część 2
Dorota
edulkot
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9885
Od: 4 lut 2011, o 17:31
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jaguś wpadłam po dłuższej przerwie i widzę, że pokoje wysprzątane a różane krzewy ciągle mają ochotę kwitnąć ;:215
Podziwiam Cię za te porządkowanie, też wolałabym mieć wszędzie czyściutko ale przy moich areałach i milionach liści nie jestem w stanie fizycznie nadążyć z każdą robotą. Wczoraj calutki dzień zgrabiałam i paliłam liście tylko z przedniego podwórka, noc mnie zaskoczyła ale udało mi się spalić może z tonę liści a przy okazji pewnie tysiące szkodników ukrytych w opadłych liściach. Ślimaki pobudziłam i pokracznie usiłowały schować się między roślinami. Na lipach, dębach, bzach, akacjach i jesionie pozostało jeszcze bardzo dużo liści całkiem zielonych i pewnie do samego sylwestra nie dam rady się z nimi rozprawić. ;:222
Za to wyszukałam podobno bardzo dobry sposób na zmniejszenie parcha na jabłoniach, będę w tym roku eksperymentować i liczę, że osiągnę oczekiwany skutek.
Jesienny oprysk mocznikiem jabłoni zwalczający parch na jabłoniach.
0,5 kg mocznika rozpuścić w 10 l wody, opryskiwać drzewa jeszcze z liśćmi pod koniec października, bardzo dokładnie wszystkie liście, gałązki oraz ziemię pod jabłonkami.

Będę dopiero pryskać bo niedawno zerwałam ostatnie jabłka.

Rozpisałam się zbytnio ;:131 dopiszę tylko, że trzymam kciuki za ostateczne wyzdrowienie Wicka ;:333
Awatar użytkownika
Lisica
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1462
Od: 19 lut 2013, o 19:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk i Ziemia Kaszubska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Witaj Jagi :wit

Jak płynie życie?
Chyba nieźle, bo jak może płynąć życie "zaludnione" przez koty i usłane rozami :twisted:
Ja zajechałam dzisiaj na Kaszuby i.... zachwyciłam się. Ogród listopadowy nie ma sobie równych, jest po prostu piękny!
Gorzej ze mną, bo stresuję się nadchodzącym szybkimi krokami najtrudniejszym czasem w mojej pracy zawodowej. Na odstresowanie mam najnowszy katalog firmy Rosen Tantau.

Oglądam go i zakochuję się w pewnej Rozie ;:226 ;:226 ;:226
Oczywiście purpurowej.
I co z tego wyniknie? Jak myślisz?
Lisica
"Tylko błękit wciąga nas..."
Fraszka_1
1000p
1000p
Posty: 3948
Od: 16 cze 2013, o 15:41
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Długo, długo mnie nie było, a tu Szuwarka trzeba oglądnąć i ogród pochwalić :D
Awatar użytkownika
chinanit
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1866
Od: 6 lip 2013, o 14:59
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: woj. mazowieckie

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jaguś, aż wierzyć się nie chce, że o tej porze jeszcze kwitną róże. ;:oj
U mnie lało całą noc i cały dzień, zatem dla poprawy humoru i złapania koloru, wybrałam się na wystawę storczyków. Wróciłam w lepszym nastroju i oczywiście z nowymi roślinami.

Szuwarek to prawdziwe panisko. :D
Awatar użytkownika
Ignis05
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8313
Od: 16 gru 2009, o 14:08
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Niedaleko Gdańska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Witaj Jagódko ;:7
Przyznaję bez bicia, że codziennie zaglądam do Twojego ogródka i tylko dokładnie czytam , to co napisałaś. Właściwie od tego zaczynam. Niestety , brakuje mi weny , by coś napisać sensownego. Uwielbiam oglądać nie tylko kwiatki ale chyba jeszcze bardziej zdjęcia kociambrów. To dla mnie taki dobry początek dnia. ;:108
Pewnie już przeczytałaś u mnie , ale napiszę jeszcze tu odpowiadając na Twoje pytanie, że zamówiłam oprócz Garden of Roses jeszcze Novalis, Larissę i Uetersens Rosenprinzessin. Dopiero dzisiaj skończyłam sadzenie.
Po dzisiejszym przymrozku, kiedy już padły moje dalie i kanny, zastanawiam się , czy nie zacząć kopczykowania róż.
Tym bardziej, że w piątek mam kolejne spotkanie z ;:147 a później znowu będę miała przez kilka dni szlaban na prace w ogródku.
Trzymam ;:215 za wyzdrowienie Wicusia.
Przesyłam serdeczne ;:196 dla Ciebie i "głaski" dla wszystkich "futrzastych". :wit
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”