
miło, że jesteś:)
dzięki za nazwę krzaka, powoli poznaję swoje nn:)
Perukowiec nie podsypywany niczym, w dodatku zasadzony w oponie, bo my nie świadomi byliśmy co to jest

Różnie z nim bywa zimą, ale zawsze dochodzi do siebie, to najważniejsze. Tam, gdzie rośnie i tak nie ma zbyt dużo miejsca, więc jest często ścinany/
Tak, na działce odpoczywa się świetnie, chodź nie często nam się zdarza, teraz znowu cały weekend zajęty i działka musi poczekać/ jak przyjedziemy, to będzie znowu robota i tak w kółko:)
może w miesiącach letnich z jakimś leżakiem mnie ujrzysz

Pozdrawiam serdecznie
