Może do Twoich cebulek dobrał się tchórz??? albo wszystkożerny borsuk
Majkowy zielony dom i .....
-
elsi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4838
- Od: 17 sty 2009, o 17:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Majkowy zielony dom i .....
Majka, a dlaczego wykopywałaś przekwitłe irysy teraz???
Może do Twoich cebulek dobrał się tchórz??? albo wszystkożerny borsuk
.
Może do Twoich cebulek dobrał się tchórz??? albo wszystkożerny borsuk
Pozdrawiam. Elżbieta
Ogród Elżbiety
Ogród Elżbiety
-
Lucy2na
Re: Majkowy zielony dom i .....
Ja codziennie zaglądam ...tylko nie zawsze wpisuję się 
-
izaziem
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4182
- Od: 22 sty 2008, o 16:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: kaszuby
Re: Majkowy zielony dom i .....
Cześć Majka
U mnie też nornice szaleją ale co ciekawe nie wyrządziły dużych strat. Kiedyś sadziłam cebule w donice ale cierpiały rośliny bo się szybko zagęszczały. Jesienią sadziłam dużo cebul a teraz już widzę że tylko w jednej tulipanowej kępie[po 5 ] wzeszła 1 cebulka a reszta jest w porządku. Lilie też wyłażą. Ale jedną cebulę [nie wiem czego] wyjadło od góry [więc donica też by nic nie dała]. I tam już 3 razy sypałam środek na nornice i on znikał. Norki nie wolno zasypywać tylko delikatnie osłonić np darnią przed ptakami.
U mnie też nornice szaleją ale co ciekawe nie wyrządziły dużych strat. Kiedyś sadziłam cebule w donice ale cierpiały rośliny bo się szybko zagęszczały. Jesienią sadziłam dużo cebul a teraz już widzę że tylko w jednej tulipanowej kępie[po 5 ] wzeszła 1 cebulka a reszta jest w porządku. Lilie też wyłażą. Ale jedną cebulę [nie wiem czego] wyjadło od góry [więc donica też by nic nie dała]. I tam już 3 razy sypałam środek na nornice i on znikał. Norki nie wolno zasypywać tylko delikatnie osłonić np darnią przed ptakami.
- bratek158
- 500p

- Posty: 946
- Od: 28 lis 2010, o 14:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
- Kontakt:
Re: Majkowy zielony dom i .....
piekna wiosna u Ciebie
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Majkowy zielony dom i .....
Ciekawe czy u Was leje . Wietrzysko niemożliwe coś przygoni albo odgoni . Już słyszałam grzmoty ,ale gdzieś daleko i tak jak zapowiadali na czwartek burze . Mam nadzieję ,że wiecej szkód nie znalazłas w ogrodku
-
edulkot
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Majkowy zielony dom i .....
Wystarczyło tylko się poskarżyć a tylu gości się wpisało, ależ mi miło na zbolałym sercu.
Dzisiaj znowu naryte i kolejne dziurki załadowane trującymi kostkami. Kolejnych strat jak na razie nie widać. W miejsce wyżartych hiacyntów posadziłam malutkie sadzonki wrzośca który mi się ukorzenił i cały czas się zastanawiam czy pogardzą tym wrzoścem czy będzie im odpowiadało to towarzystwo. Jakich roślin one unikają żeby mi się wyniosły na dobre.
Basiu też tak myślę że to jakiś wielki zwierz bo takich szerokich korytarzy jeszcze nie spotkałam. Karczownik to by wyżarł korzenie jodły czy azalii czy też jakichś innych roślin co tam rosną a wszystko ładnie zabiera się do rośnięcia tylko brak cebulek hiacyntów i tulipanów. I tu nasuwa się odpowiedź dla Ani-anna63 że ten zwierz co wciągnął cyprysa to był karczownik a nie nornica bo nornice są małe i z takim krzakiem by sobie nie poradziły.
Elu-elsi to właściwie nie były przekwitnięte irysy tylko takie na pół rozkwitnięte i zaczynające zamierać, po pociągnięciu za resztki kwiatka wylazła całość ze zgnitą cebulką więc wykopałam wszystkie takie niedokwitnięte iryski i okazało się że z posadzonych 10 cebulek w ziemi jest 2-3 nadgnite cebulki z jednym zdychającym kwiatuszkiem. Te kępki z ładnymi kwiatkami wciąż jeszcze kwitną i te chyba przeżyją. Na 7 kępek irysów po 10 cebulek to tylko 2 kępki są normalne.
Też mnie ciekawi ten podziemny stwór, może to skrzyżowanie tchórza z borsukiem
Iza-izaziem miło mi witać Cię w moim ogrodzie
Z tymi podziemnymi wyjadaczami to prawdziwe utrapienie. Miałam spokój kilkanaście lat, do zeszłego roku hiacynty rosły w takich lichych dziurawych koszyczkach i nic ich nie jadło, a jak posadziłam do nówek to zaraz wszystkie wyżarte i wszystkie koszyczki dziurawe. To tak wygląda jak jakaś klątwa albo ktoś mi podrzucił jakiegoś potwora. Ja do korytarzy wkładam kostki trutki dla szczurów i zasłaniam liśćmi lub kamieniem żeby nie zasypać dziury.
Jadziu u mnie też okropnie wieje i troszkę pada, też słyszałam ten grzmot czyli ziemia się już ruszyła i powinno być coraz cieplej.
Halinko, Jadziu,Agatko,Basiu,Jagusiu,Aniu, Krysiu, Elu, Lucynko, Izo i bratek158 dla Was

Dzisiaj znowu naryte i kolejne dziurki załadowane trującymi kostkami. Kolejnych strat jak na razie nie widać. W miejsce wyżartych hiacyntów posadziłam malutkie sadzonki wrzośca który mi się ukorzenił i cały czas się zastanawiam czy pogardzą tym wrzoścem czy będzie im odpowiadało to towarzystwo. Jakich roślin one unikają żeby mi się wyniosły na dobre.
Basiu też tak myślę że to jakiś wielki zwierz bo takich szerokich korytarzy jeszcze nie spotkałam. Karczownik to by wyżarł korzenie jodły czy azalii czy też jakichś innych roślin co tam rosną a wszystko ładnie zabiera się do rośnięcia tylko brak cebulek hiacyntów i tulipanów. I tu nasuwa się odpowiedź dla Ani-anna63 że ten zwierz co wciągnął cyprysa to był karczownik a nie nornica bo nornice są małe i z takim krzakiem by sobie nie poradziły.
Elu-elsi to właściwie nie były przekwitnięte irysy tylko takie na pół rozkwitnięte i zaczynające zamierać, po pociągnięciu za resztki kwiatka wylazła całość ze zgnitą cebulką więc wykopałam wszystkie takie niedokwitnięte iryski i okazało się że z posadzonych 10 cebulek w ziemi jest 2-3 nadgnite cebulki z jednym zdychającym kwiatuszkiem. Te kępki z ładnymi kwiatkami wciąż jeszcze kwitną i te chyba przeżyją. Na 7 kępek irysów po 10 cebulek to tylko 2 kępki są normalne.
Też mnie ciekawi ten podziemny stwór, może to skrzyżowanie tchórza z borsukiem
Iza-izaziem miło mi witać Cię w moim ogrodzie
Jadziu u mnie też okropnie wieje i troszkę pada, też słyszałam ten grzmot czyli ziemia się już ruszyła i powinno być coraz cieplej.
Halinko, Jadziu,Agatko,Basiu,Jagusiu,Aniu, Krysiu, Elu, Lucynko, Izo i bratek158 dla Was
- malgocha1960
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 15609
- Od: 8 lut 2010, o 18:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Polska
Re: Majkowy zielony dom i .....
Witam cię w ten deszczowy i wichrowy dzień. Nienawidzę takiej pogody.
- ARABELLA
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6593
- Od: 4 mar 2009, o 16:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: kuj-pom(okolice Torunia)
Re: Majkowy zielony dom i .....
Witaj Majeczko
u mnie wieje okropnie,że mało co głowy nie urwie. Może jutro będzie pogoda odpowiednia na grzebanie w ziemi 
-
anna63
- 100p

- Posty: 193
- Od: 23 sty 2011, o 10:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Śląsk górny
Re: Majkowy zielony dom i .....
O właśnie KARCZOWNIK to był ,przykleiła mi się w głowie ,że koszatniczka i nie chciałam się kompromitować
ale one też potrafią zeżreć ale w klatce jakby utrudnione zadanie mają
U mnie też wieje i burza pierwsza 5minutowa,była czyli wiosna się na prawdę zaczęła
U mnie też wieje i burza pierwsza 5minutowa,była czyli wiosna się na prawdę zaczęła
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16318
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Majkowy zielony dom i .....
No to ja również donoszę, że w moich okolicach dzisiaj strasznie wiało. Jak wrócilam z pracy, to zastałam wyrwaną drabinkę spod powojnika, która leżała gdzieś tam w sporej odległości.
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Majkowy zielony dom i .....
MAJKA dalej wieje niemilosiernie a deszczu nie widać tylko trochę postraszyło . Ciekawe czy uda Ci sie pojmać tego żarłoka cebul . Podobno ma tak 3 dni wiać 
- Alionuszka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5765
- Od: 16 cze 2009, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska
Re: Majkowy zielony dom i .....
A może to nie nornice ,a karczowniki ,one są jeszcze bardziej żarłoczne...i większe...No tak bardzo Cię pocieszyłam...Dzisiaj wykopałam reszta koszyczków z byłymi hiacyntami i tulipanami, we wszystkich wygryzione dziury i odkryłam wielki korytarz w stronę chodnika szerokości mojej ręki. Doznałam szoku, jeszcze takiego szerokiego korytarza nie widziałam i co to za wielgaśny gryzoń co narobił takich szkód. Wrzuciłam w ten korytarz kilka kostek trucizny na szczury i zatkałam wlot kamieniem. Ciekawa jestem czy to coś skusi się na ten smakołyk.[
Hiacynty u Ciebie w rozkwicie ,u mnie dopiero będą się otwierać...tzn.Jeden będzie...
Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Ogródkowe rozmaitości
- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Majkowy zielony dom i .....
Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
-
edulkot
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Majkowy zielony dom i .....
Nadal okropnie wieje, nie cierpię takiego wiatru.
Ten karczownik to mi wciąż chodzi po głowie. Całą godzinę studiowałam wszystko co możliwe na temat gryzoni i ich zwyczajów. I nic innego nie pasuje tylko karczownik ale skąd on się wziął, pewnie ktoś mi go podrzucił. Jak na razie to walczę z nim trucizną. Gdzieś niedaleko tego miejsca chciałam posadzić clematis Barbara ale normalnie boję się go tam wsadzać, jak mi go podeżre to co wtedy.
Te hiacynty Nelu to są jedyne które zostawił żarłok i chyba przeszedł obok nich nie ruszając ich - każdy jest osobno w doniczce. W innym miejscu mam jeszcze niebieskie też w doniczkach i już ładnie się zbierają do kwitnięcia.
Tak wieje że aż mi huczy w głowie a deszczu tylko odrobinka. Podobno jutro ma padać ale gdzie i komu przypadnie ta zbawienna woda.
Ja też dzisiaj nie wiele zrobiłam, podrzuciłam jedzonko żarłokowi. Tosia jak chcesz go zobaczyć to możesz przyjechać i go złapać, będę Ci bardzo wdzięczna.
A sadzonki tego wieczornika jeszcze są to możesz je sobie wykopać.

Ten karczownik to mi wciąż chodzi po głowie. Całą godzinę studiowałam wszystko co możliwe na temat gryzoni i ich zwyczajów. I nic innego nie pasuje tylko karczownik ale skąd on się wziął, pewnie ktoś mi go podrzucił. Jak na razie to walczę z nim trucizną. Gdzieś niedaleko tego miejsca chciałam posadzić clematis Barbara ale normalnie boję się go tam wsadzać, jak mi go podeżre to co wtedy.
Te hiacynty Nelu to są jedyne które zostawił żarłok i chyba przeszedł obok nich nie ruszając ich - każdy jest osobno w doniczce. W innym miejscu mam jeszcze niebieskie też w doniczkach i już ładnie się zbierają do kwitnięcia.
Tak wieje że aż mi huczy w głowie a deszczu tylko odrobinka. Podobno jutro ma padać ale gdzie i komu przypadnie ta zbawienna woda.
Ja też dzisiaj nie wiele zrobiłam, podrzuciłam jedzonko żarłokowi. Tosia jak chcesz go zobaczyć to możesz przyjechać i go złapać, będę Ci bardzo wdzięczna.
- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Majkowy zielony dom i .....
Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.


