Witajcie mili goście!
Oddechu trochę łapię, szkola to niełatwa sprawa, ale mam na to sposób - notes i długopi leży pod ręką i dzięki temu jestem w stanie na bieżąco przetwarzać przychodzące informacje. A strzelają ze wszystkich stron

Że tak powiem, w tej kampanii otworzył mi się drugi front ;-) ale się nie dam...
Dorotka, u nas jest tak, że wszyscy sie znają od dawna, lepiej lub gorzej, wiesz, jak to na wsi - pani nauczycielka to córka kościelnego i żona komendanta OSP, dwie "klasowe" mamy sprzątają w szkole, kilka innych znam, bo nasze starsze dzieci chodzą razem, więc atmosfera jest dosć "rodzinna". Generalnie nasza szkoła jest naprawdę świetna, a pani dyrektor to prawdziwy menedżer - wie, czego chce i do tego dąży konsekwentnie, zarażając swoim entuzjazmem nauczycieli i rodziców. Aż dziw bierze, że w takiej drobnej kobietce tyle energii

A moja starsza sie jej boi, bo ma z nią matmę. I ponoć wymagająca jest. Ajajaj, jak mnie to martwi, że nauczyciel matmy jest wymagający
Gwoli przerywnika
Jak widać, kot znalazł swoje miejsce na ziemi
Gorzatko, ja tam nie wiem nic o wyborach ;-) nie mam parcia na szkło i w ogóle, ale tak sobie pomyślałam, że dobrze będzie, jak sie w trójce znajdzie ktoś, kto jeździ samochodem na ten przykład. O, tak sobie wykombinowałam ;-)
Gwoli drugiego przerywnika

- widok za płotem
To teraz może mój jarmuż i róże niejakie. Jarmużu mam plantację. Muszę poszukać w necie, do czewgo on tak w ogóle służy
Aniu, u mnie właśnie przestaje padać. Lało niemiłosiernie przez ostatnie dwa dni, właściwie bez przerwy...powojnik Jackmanii jest śliczny, ale niestety, musi mi wystarczyć PS

Ale zobacz, jaki fajny jest Praecox:
A z Praecoxa wyłażą malwy
Martuś, leniwe sąbo młode, tak to sobie tłumaczę. Za rok będzie ładniej, a za dwa jeszcze ładniej

a tymczasemn...
Arthur Bell i Lavaglut
AniuDS, czyli czeka Cię też wzmożone bicie serca o pierworodną pociechę przedszkolną

U mnie juzrutyna, wydawałoby sie...chociaż jednak w tym roku najbardziej wzruszyła mnie świeżo upiewczona pierwszoklasistka...czy Wy wiecie, że ona czekała aż zadzwoni budzik, żeby już sie ubieerać do skzoły...
Krysiu, dziękuję za słoneczko z Gdańska (w tych dniach - pomijając różne zgrzyty - jednak to "słońce z Gdańska" ma znaczenie symboliczne, prawda?

)
A to moje nowe nabytki:
Nie mam koncepcji, gdzie tę kapuche posadzić...