Wczoraj u nas była piękna pogoda, więc większość dnia spędziłam wśród kwiatów plewiąc, ileż ja chwaściorów wyrwałam, wiadrami wynosiłam na kompost. Koło 18 przyszła burza, zaczęło się dość niewinnie, ale później z każdą minutą napięcie narastało. Deszcz coraz intensywniej padał, waliło gradem do tego wiatr mocno powiewał. Na szczęście po dzisiejszej lustracji ogrodu nie zrobiły burze ( a grzmiało i lało całą noc) dużych strat.
Z małą poranną przerwą leje dalej, moje piski już mają dość, kałuże stoją, trawnik miękki jak gąbka.
Hanko byłoby dużo ładniej, ale deszcze niszczą płatki kwiatów.
Chyba masz jakąś późniejszą odmianę truskawek, moje to wczesne odmiany. Wczoraj zebrałam łubiankę, muszę szybko truskawki przetwarzać bo zaczynają pleśnieć z nadmiaru wody.
Moja ziemia to klasa VI, piaszczysta drzewa owocowe rosną, bardzo płytko się korzenią na boki. Dużo drzew po zeszłej zimie straciłam, wymarzły. Mam kilka posadzonych jabłonek zakupionych 3 lata temu w Biedronce i te mnie zaskoczyły, przetrwały i nawet dwie z nich mają zawiązki jabłuszek. Jak sadziłam drzewka to wykopywałam głęboki dołek który wypełniałam kompostem.
U mnie deszcz leje nadal, wszystkie wiadra stoją napełnione deszczówką.
Kasiu ja ucieram płatki róży jadalnej, jak to robię:
Suchą różę obrywam, obcinam płatkom białe końce i tak przygotowane daję do makutry ( ostatnio robiłam w malakserze), ucieram pałką dodając cukru i kwasku cytrynowego. Ja to robię "na oko" w trakcie ucierania próbuję i doprawiam ew. cukrem i kwaskiem. Róża zmienia kolor w czasie ucierania, ma bardziej intensywny fiolet. Tak utartą różę wkładam do słoiczków i trzymam w lodówce. Jak mam piec ciasto to dodaję różę do powideł śliwkowych lub dżemu.
Krzewuszki możesz już teraz uciąć i ukorzeniać, obcinam patyczki tak na dł 15-20 cm, patyczki muszą być mniej więcej grubości ołówka. Delikatnie skracam liście i wierzchołek, zanurzam końce w ukorzeniaczu i do ziemi. Podlewam, doniczkę przykrywam workiem foliowym i wypatruję
Swoje krzewuszki obcinam na wiosnę dość mocno, zauważyłam że wtedy lepiej się rozkrzewiają i mocniej kwitną.
Aniu nie wiem co z nimi stanie się teraz, nadmiar deszczu spowoduje na pewno jakieś choróbska.
Marysiu ja mam podobnie też się denerwuję jak mi coś umknie. Najgorzej mam jak kilka dni nie jestem na forum, zaległości wiele w wątkach gdzie szybko przybywają strony nie jestem w stanie nadrobić wszystkich zaległości. Tak jest jak pogoda dopisuje większość czasu spędzam w ogrodzie, a jak wieczorem siadam do kompa oczy mi się zamykają ze zmęczenia. I dzięki temu mam tyły
Marysiu tak to jest żurawka krwista. Jej wysoki kwiatostan mnie zaskoczył. Nie wiem czy pamiętasz jak na wiosnę pisałam, że tego roku stosuję nowy nawóz, po jego zastosowaniu tam mi wszystko rośnie w górę.
Krysiu leje dalej i nic nie wskazuje, że przestanie. Na kostki mam cały czas ochotę, na pewno kupię i będę eksperymentowała.
Ja też obecnie zapycham puste miejsca na rabatkach bylinami są mniej problemowe. Chyba już działam na mniejszych zwolnionych obrotach, bo nie wyrabiam.
Marzenko ten krwawnik mam od naszej Krysi, na zdjęciu wygląda jak czerwony ale ma inny odcień, zdjęcie przekłamało. Na wiosnę kupiłam kilka nowych kolorków. Miałam żółty piękny wysoki w zeszłym roku mi zmarzł no to kupiłam nowy, ale dalej go nie mam bo korzonki doszły spleśniałe.
Krwawniki rozrastają się szybko
Ewo wiosna to dla mnie najpiękniejsza pora roku, tak pięknie ubarwiona kolorystycznie, aż chce się żyć pełną parą. Szkoda tylko, że energii i siły coraz mniej. A może te chwasty za szybko rosną

i przez nie się tak wypalam.
Zdjęcia z niedzieli
dalie karłowe podpędzane w doniczkach

lepnicowa łąka

piwonie

pięciornik, maki

i nie pamiętam nazwy

chyba tojeść kropkowana
