Małe-wielkie szczęście...cz.3
-
izaziem
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4182
- Od: 22 sty 2008, o 16:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Justyno bodziszek już w doniczce
Czy ja dobrze u Ciebie widziałam niebieskiego dzwonka brzoskwiniolistnego?
Kupowałam już kilka razy ale wychodził biały 
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Justynko, pospacerowalam po Twoim cudownym, romantycznym ogrodzie i wzdycham z zachwytu...
Zestawienia różano-bylinowe godne przeniesienia do każdego ogrodu, piękna kolorystyka i zakątki w moim ulubionych odcieniach
Edenek z lawendą wygląda obłędnie, modelka Heidi i Muzykanci rownież
PHM choć malutki juz fajny, mój niestety, jak u EwyMaj to pomyłka, a posadzilam go intuicyjnie tak jak Ty - z biało-rozymi goździkami
Lato, ferie barw i cudne kwiaty - to lubię 
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Majko,
Lubię czasem pobawić się aparatem (szkoda, że nie takim jaki mi się marzy
).
Efekty raczej przypadkowe, ale zatrzymują ulotne piękno kwiatów i ogrodu.
Francesco, miło mi. Tyle komplementów. Czuję, że lubisz podobne klimaty w ogrodzie
.
Zgadzam się Edenka to różane cudo. Rośnie przy samym wejściu, dzięki temu mogę przyglądać jej się w w różnych porach dnia. Zastanawiam się, czy nie dokupić jej siostrzycy
Czerwona pysznogłówka dopiero w tym roku pokazała cały swój urok i energetyczną siłę koloru
Po kwitnieniu wymianka
Mam jeszcze białą i liliową, ale pojedyncze gałązki i jeszcze nie kwitły.
Aguś, witaj
Mam nadzieję, że już masz czas na złapanie oddechu i spokojne bywanie wśród królewien;:108
Ja też
, oczywiście w rozsądnych (na ogół) ilościach
Purpura z odcieniem fioletowego buraczka, bo inaczej nie umiem tego określić
, to mój ukochany kolor róż i powojników, a także tulipanów. Lubię tez liście w tych odcieniach. Może nieco mroczne, ale dla mnie mają to 'coś'.
Bladawce są ich przeciwwagą. Wprowadzają trochę optymizmu.
Na razie faworytami są wśród nich 'Muzykanci". Cudne delikatne pąki w sporej ilości już stanowią preludium koncertu nad koncertami
To Burgundy Ice-tegoroczny zakup z Floribundy. Jestem na razie zadowolona z róż od nich. Muzykanci, Heidi, Chopin (trochę słabował, ale już ok) i gratis Louise Clements
zapowiadają się
Pozdrawiam raczej pochmurnie z perspektywą deszczu
Izo, nie mam brzoskwiniolistnego żadnego. Ten niebieski to karpacki. Mam też skupiony taki ciemny fiolet i kropkowany różowy, liliowy Poszarskiego i białe wysokie.
Zastanawiam się ciągle nad tą 3 roślinką, która miałam odstawić
maruna czy może ta duża kocimiętka Blue Dragon 
Poznański Robaczku-Kasiu, witaj w rozczochranym romantycznie
Nad kompozycjami bylinowymi ciągle myślę, podpowiada mi serducho. Ciągle też zmieniam-bo kurczaki-żółciaki mi się pokazują tu i ówdzie, a maja swoja grzędę
PHM bardzo mnie cieszy. ma naprawdę cudne i delikatne kwiateczki. Wyobrażam je sobie w ilościach hurtowych
Lato w ogrodzie ( w czas urlopu) tygryski lubią najbardziej...
Lubię czasem pobawić się aparatem (szkoda, że nie takim jaki mi się marzy
Efekty raczej przypadkowe, ale zatrzymują ulotne piękno kwiatów i ogrodu.
Francesco, miło mi. Tyle komplementów. Czuję, że lubisz podobne klimaty w ogrodzie
Zgadzam się Edenka to różane cudo. Rośnie przy samym wejściu, dzięki temu mogę przyglądać jej się w w różnych porach dnia. Zastanawiam się, czy nie dokupić jej siostrzycy
Czerwona pysznogłówka dopiero w tym roku pokazała cały swój urok i energetyczną siłę koloru
Mam jeszcze białą i liliową, ale pojedyncze gałązki i jeszcze nie kwitły.
Aguś, witaj
Mam nadzieję, że już masz czas na złapanie oddechu i spokojne bywanie wśród królewien;:108
Ja też
Purpura z odcieniem fioletowego buraczka, bo inaczej nie umiem tego określić
Bladawce są ich przeciwwagą. Wprowadzają trochę optymizmu.
Na razie faworytami są wśród nich 'Muzykanci". Cudne delikatne pąki w sporej ilości już stanowią preludium koncertu nad koncertami
To Burgundy Ice-tegoroczny zakup z Floribundy. Jestem na razie zadowolona z róż od nich. Muzykanci, Heidi, Chopin (trochę słabował, ale już ok) i gratis Louise Clements
zapowiadają się
Pozdrawiam raczej pochmurnie z perspektywą deszczu
Izo, nie mam brzoskwiniolistnego żadnego. Ten niebieski to karpacki. Mam też skupiony taki ciemny fiolet i kropkowany różowy, liliowy Poszarskiego i białe wysokie.
Zastanawiam się ciągle nad tą 3 roślinką, która miałam odstawić
Poznański Robaczku-Kasiu, witaj w rozczochranym romantycznie
Nad kompozycjami bylinowymi ciągle myślę, podpowiada mi serducho. Ciągle też zmieniam-bo kurczaki-żółciaki mi się pokazują tu i ówdzie, a maja swoja grzędę
PHM bardzo mnie cieszy. ma naprawdę cudne i delikatne kwiateczki. Wyobrażam je sobie w ilościach hurtowych
Lato w ogrodzie ( w czas urlopu) tygryski lubią najbardziej...
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Pochmurny dzień.
W nocy gwałtowne burze przetoczyły się po najbliższej okolicy i nieźle napadało.
Wszystko bujnie rośnie i kwitnie w takich warunkach. Nawet spalona w czerwcu trawa (pseudo) wraca do zieloności.
Najlepiej oczywiście czuja się zielska wszelakiej maści i rozmiarów
kto za nimi nadąży
Nie ma słoneczka.
A w ogrodzie sporo kurczaków-żółciaków w słonecznych barwach.
Czas na prezentację
To widok na rabatkę, która docelowa ma być ognistą. na razie jak widać jest tam wszystko.
Dominują wiesiołki, których ilość należy zredukować, bo dają po oczkach
Za plecami maja liliowce, które już się szykują.
Na tej rabacie jest sporo ziół, które nie tylko wyglądają i pachną , ale i smakują.
Rudbekie, szałwia, galiardia i róża Louise Clements. Obok ruta zwyczajna.

Graham Thomas wśród sąsiadkowych (pisałam wiele razy, że mam kochane) traw i rozchodnika o zółtobrzegich liściach. Przesadziłam wiosna wszystkie z przedogródka, bo w modrzewiowym cieniu słabo rosły. Teraz wyglądają o niebo lepiej
I sąsiadkowa (od drugiej) calla. Moje przez 4 lata nie zaszczyciły ani jednym marnym kwiatkiem, a jej od razu

Dla ochłodzenia 'ognistych doznań' z energetycznej części ogrodu-trochę chłodu
.
Paul`s Himalayan Musk z daleka i bliska. Jest cudny w swej delikatności. Na razie zdominowany przez firletę i pysznogłówki, ale już niedługo pokaże, kto tu jest górą.
Nevada i Westerland

Gościu znużony, gościu znudzony,
jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony,
zajrzyj tu do nas koniecznie.

W nocy gwałtowne burze przetoczyły się po najbliższej okolicy i nieźle napadało.
Wszystko bujnie rośnie i kwitnie w takich warunkach. Nawet spalona w czerwcu trawa (pseudo) wraca do zieloności.
Najlepiej oczywiście czuja się zielska wszelakiej maści i rozmiarów
Nie ma słoneczka.
A w ogrodzie sporo kurczaków-żółciaków w słonecznych barwach.
Czas na prezentację
To widok na rabatkę, która docelowa ma być ognistą. na razie jak widać jest tam wszystko.
Dominują wiesiołki, których ilość należy zredukować, bo dają po oczkach
Na tej rabacie jest sporo ziół, które nie tylko wyglądają i pachną , ale i smakują.
Rudbekie, szałwia, galiardia i róża Louise Clements. Obok ruta zwyczajna.

Graham Thomas wśród sąsiadkowych (pisałam wiele razy, że mam kochane) traw i rozchodnika o zółtobrzegich liściach. Przesadziłam wiosna wszystkie z przedogródka, bo w modrzewiowym cieniu słabo rosły. Teraz wyglądają o niebo lepiej
I sąsiadkowa (od drugiej) calla. Moje przez 4 lata nie zaszczyciły ani jednym marnym kwiatkiem, a jej od razu

Dla ochłodzenia 'ognistych doznań' z energetycznej części ogrodu-trochę chłodu
Paul`s Himalayan Musk z daleka i bliska. Jest cudny w swej delikatności. Na razie zdominowany przez firletę i pysznogłówki, ale już niedługo pokaże, kto tu jest górą.
Nevada i Westerland

Gościu znużony, gościu znudzony,
jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony,
zajrzyj tu do nas koniecznie.

Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8315
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Justynko
gratuluję kwiatków na PHM
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego mój się ociąga.
Przecież pędy mu nie przemarzły. Teraz rosną mu nowe.
Może za dużo dostał dobrego papu, jakbym go trochę przytrzymała na postnej strawie to by zakwitł

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego mój się ociąga.
Przecież pędy mu nie przemarzły. Teraz rosną mu nowe.
Może za dużo dostał dobrego papu, jakbym go trochę przytrzymała na postnej strawie to by zakwitł
-
izaziem
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4182
- Od: 22 sty 2008, o 16:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Marunka miała być
A wypatrzyłaś jeszcze coś u mnie?
- anabanana
- 1000p

- Posty: 1112
- Od: 5 lut 2012, o 12:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Stary Las (Kociewie) / Gdańsk
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Oj zabłądziłoby się, zabłądziło:)
Gdybym nie była człowiekiem, byłabym grzybem.
Modraszkowa Łąka, Lato na Modraszkowej
Ogrody postrzelone lub nie całkiem
Modraszkowa Łąka, Lato na Modraszkowej
Ogrody postrzelone lub nie całkiem
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Krysiu, dziękuje w imieniu PHM
Mój też był nawożony i wspomagany magicznie.
Nie mam pojęcia, czy post podziałałby motywująco
Miłego urlopowania.
Mam nadzieję na sobotnie spotkanie. Już nie mogę się doczekać
Izo, właśnie wróciłam z ogródka. Popakowałam trochę roślin do doniczek na sobotę. Może znajdą się chętni.
Marunka odłożona. Czy coś jeszcze ci wpadło w oko?
Zaraz do ciebie zajrzę
w celach wywiadowczych
Aniu Modraszkowa, zapraszam
(to nie jest angielskie zaproszenie).
Nie błądź kobieto, podam namiary
Baza pod czereśnią czynna
Mój też był nawożony i wspomagany magicznie.
Nie mam pojęcia, czy post podziałałby motywująco
Miłego urlopowania.
Mam nadzieję na sobotnie spotkanie. Już nie mogę się doczekać
Izo, właśnie wróciłam z ogródka. Popakowałam trochę roślin do doniczek na sobotę. Może znajdą się chętni.
Marunka odłożona. Czy coś jeszcze ci wpadło w oko?
Zaraz do ciebie zajrzę
Aniu Modraszkowa, zapraszam
Nie błądź kobieto, podam namiary
Baza pod czereśnią czynna
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Właśnie marzyłam o PHM na pergoli, a tu kiszka
Wyrosła mi piękna róża, ale nie pnąca
Burza przyszła do mnie rano, teraz jakoś pochmurno i wcale nie lipcowo.
Burza przyszła do mnie rano, teraz jakoś pochmurno i wcale nie lipcowo.
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Ewo, planuję, że PHM pójdzie po krawędzi przybudówki w górę i na dach.
Jest okazja do kolejnego zakupu i poszukiwań.
U nas tez nad ranem było groźnie, potem pochmurnie, ale dla prac ogrodowych ok. Trochę porządkowałam na ognistej.
na dzisiejszą noc tez 'grzmiąco' prognozują
.
Jak noga?
Jest okazja do kolejnego zakupu i poszukiwań.
U nas tez nad ranem było groźnie, potem pochmurnie, ale dla prac ogrodowych ok. Trochę porządkowałam na ognistej.
na dzisiejszą noc tez 'grzmiąco' prognozują
Jak noga?
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- aage
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9923
- Od: 7 mar 2008, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mój Zakątek
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Ale przysiadłabym pod taką "bazą" w cudownym rozczochranym ogrodzie pełnym soczystych barw. 
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Agnieszko, cóż prostszego
Wszystkie drogi prowadzą na północ
Zapraszam
Zapraszam
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- magenta
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3285
- Od: 31 mar 2010, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Józefosław
- Kontakt:
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Justynko,
Czereśnia obsypana taka ilością owoców
to jest to o czym marzę
Moja już drugi rok wydaje na świat dwie dorodne czereśnie, które są rozdzielane komisyjnie pomiędzy moich synów
Ciekawa jestem czy już tak zostanie. W tym roku mszyca jej nie oszczędziła
Widzę również cudne pysznogłówki w czerwieni, parę lat temu miałam takie ale jakoś samoistnie wyginęły. Teraz zdobyłam rożowe
w ogóle gąszcz mnie zachwyca
Pozdrawiam
Czereśnia obsypana taka ilością owoców
Widzę również cudne pysznogłówki w czerwieni, parę lat temu miałam takie ale jakoś samoistnie wyginęły. Teraz zdobyłam rożowe
Pozdrawiam
- aage
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9923
- Od: 7 mar 2008, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mój Zakątek
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Marzy mi się bo powiem że w tych terenach nigdy jeszcze nie byłam....u mnie już po czereśniowych zbiorach ale czekają wiśnie 
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Małe-wielkie szczęście...cz.3
Kasiu, mszyce nie oszczędzają nowych przyrostów na czereśni. Nie traktuję ich chemią ze względu na owoce
, których w tym roku wyjątkowo dużo
Czereśnia ma około 12 lat i w ostatnich 3 sporo urosła. Teraz obficiej owocuje. Jest trochę późniejsza, ale owoce pyszne.
Przy takiej ilości jak u ciebie komisyjny podział niezbędny
Doczekasz się hurtu na pewno
Pysznogłówki w tym roku dały czadu
, nie wiem, czy przypadkiem nie podłączyły się (systemowo-korzennie) pod złoto końskie dla róż z sąsiedztwa 
Ago, marzenia się spełniają. Czasami trzeba im trochę pomóc
Warto odwiedzić nasze strony, dla każdego coś miłego. Lasy, jeziora, morze, miasta i miasteczka. W jednych gwar i ruch inne zaciszne i senne.
Nasza czereśnia z tych późniejszych, ale jak tak dalej pójdzie to zjemy owoce zanim w pełni dojrzeją
Wiśniowe drzewka też mam 2. Owoce super do ciasta i na naleweczkę
Czereśnia ma około 12 lat i w ostatnich 3 sporo urosła. Teraz obficiej owocuje. Jest trochę późniejsza, ale owoce pyszne.
Przy takiej ilości jak u ciebie komisyjny podział niezbędny
Pysznogłówki w tym roku dały czadu
Ago, marzenia się spełniają. Czasami trzeba im trochę pomóc
Warto odwiedzić nasze strony, dla każdego coś miłego. Lasy, jeziora, morze, miasta i miasteczka. W jednych gwar i ruch inne zaciszne i senne.
Nasza czereśnia z tych późniejszych, ale jak tak dalej pójdzie to zjemy owoce zanim w pełni dojrzeją
Wiśniowe drzewka też mam 2. Owoce super do ciasta i na naleweczkę
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...

