Tak pastwię się ile wlezie, ale tylko słowniefiołek-7 pisze:"Najgorętszy" , czyli lubisz pastwić się nad nimi ..?
Róże Alexandry
-
krzysztof01
- 1000p

- Posty: 2082
- Od: 17 mar 2010, o 12:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Chojnów / dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Róże Alexandry
Re: Róże Alexandry
Taruniu - wielkie dzięki
Z sierścią psa nie będzie problemu ( mam całą gromadę czworonogów) , ale karbid - nie przyszło by mi to do głowy..
Muszę zakupić dużo tego , bo mam mnóstwo dziur!! 
Z sierścią psa nie będzie problemu ( mam całą gromadę czworonogów) , ale karbid - nie przyszło by mi to do głowy..
Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Re: Róże Alexandry
Krzysztofie - ja myślę, że "słownie" - bo miłość do roślinek aż "bije" od Ciebie 
Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
- aleksanderk
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7024
- Od: 13 lip 2009, o 19:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Róże Alexandry
Witaj .Obejrzałem od pierwszej strony. Dech zaparło dostałem oczopląsu .Gratulacje
to jest kolekcja ,ja mam kilka krzaczków.Znalazłem Ciebie u "kogoś" ,pytałaś czy ta rudbekia podobna do jeżówki ,trochę ale zdecydowanie inne kolory.Pozdrawiam.
Re: Róże Alexandry
Prześliczne masz różyczki. Ja mam tylko 2 krzewy róż (jednoroczne). Obydwa to odmiana First Lady. Skoro tak się specjalizujesz w różyczkach, to spytam cię o radę. Jak obcinać przekwitłe róże? Same łebki ucinać, czy z kawałkiem łodyżki i na jakiej wysokości?
Re: Róże Alexandry
Dziękuję Aleksandrze - ogromnie mi miło, że odwiedziłeś mnie i podobają Ci się moje róże
Ja na razie też nie mam jeszcze za wiele róż, ale myślę, że moje "stadko" będzie powiększać się sysytematycznie
Dzięki za podpowiedź w sprawie Rudbekii - podobają mi się oba kolory, ale chyba troszkę więcej kolor Jeżówki - taki ożywiający
Witaj Izo - miło, że odwiedziłaś moje róże
First Lady to piękna różyczka - też mam jedną, podobnie jak Ty jednoroczną, tylko coś słabo zabiera się do kwitnienia.. ma na razaie jeden kwiat i jeden pączek
Prawdę mówiąć nie jestem jeszcze specjalistką od róż - sama uczę się od mądrzejszych na tym Forum..
Przekwitłe kwiaty obcinam lub obrywam z kawałkiem łodyżki 
Dzięki za podpowiedź w sprawie Rudbekii - podobają mi się oba kolory, ale chyba troszkę więcej kolor Jeżówki - taki ożywiający
Witaj Izo - miło, że odwiedziłaś moje róże
Prawdę mówiąć nie jestem jeszcze specjalistką od róż - sama uczę się od mądrzejszych na tym Forum..
Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Re: Róże Alexandry
Witaj fiołku
Nie będę oryginalna jak napiszę, ze Martha wzbudza u mnie największą sympatię..
Patrzyłam w HMFie ale jest ich tam sporo ... i nie bardzo wiem która to ..
Tuscany mam .. jeszcze nie kwitła.. z przyjemnością pooglądałam ją u Ciebie..
ma piękny kolor..
Cieszę się, że jest kolejny różany wątek bo ja lubię ogladać różyczki
Nie będę oryginalna jak napiszę, ze Martha wzbudza u mnie największą sympatię..
Patrzyłam w HMFie ale jest ich tam sporo ... i nie bardzo wiem która to ..
Tuscany mam .. jeszcze nie kwitła.. z przyjemnością pooglądałam ją u Ciebie..
ma piękny kolor..
Cieszę się, że jest kolejny różany wątek bo ja lubię ogladać różyczki
z uśmiechami Iza
u liski
u liski
Re: Róże Alexandry
Lisko -jak to miło, że mnie odwiedziłaś !
Martha to róża parkowa, kupiłam u pp Chodun . Kwitnie ciągle, choć przez upały ma jakby nieco mniej kwiatów. Rośnie szybko w górę i ma sporo młodych gałązek , które są w jakby bordowym kolorze - ladnie to wygląda
Martha to róża parkowa, kupiłam u pp Chodun . Kwitnie ciągle, choć przez upały ma jakby nieco mniej kwiatów. Rośnie szybko w górę i ma sporo młodych gałązek , które są w jakby bordowym kolorze - ladnie to wygląda
Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
- oliwka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5839
- Od: 24 mar 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj. śląskie
Re: Róże Alexandry
Witaj Aleksandro
Pamietam, że sama zastanawiałam się nad odmianą Marta od p. Choduna
To burbonka, prawda?
A czy First Lady jest młodą różą? Pytam, bo moja sadzona jesienią też miała 1 pąka, ktorego przypadkiem złamałam, a teraz po kilku tygodniach widzę, że ma sporo nowych.
Ku mojej radosci, bo nie moge się doczekać jej kwitnienia.
Pamietam, że sama zastanawiałam się nad odmianą Marta od p. Choduna
To burbonka, prawda?
A czy First Lady jest młodą różą? Pytam, bo moja sadzona jesienią też miała 1 pąka, ktorego przypadkiem złamałam, a teraz po kilku tygodniach widzę, że ma sporo nowych.
Ku mojej radosci, bo nie moge się doczekać jej kwitnienia.
Re: Róże Alexandry
Witaj Oliwko
Moja First Lady była posadzona ubiegłej jesieni i też miała już nie raz złamaną gałązkę (mam czworonożnych niszczycieli ..), teraz zakwitła pierwszym kwiatem i ma jeszcze jeden (tylko!) pączek.
No cóż, cierpliwość nie jest moją najmocniejszą cechą
- tak bym już chciała mieć "burzę róż"
Może i u mnie teraz po deszczach pojawi się więcej pączków jak u Ciebie
Za kilka dni idę na urlop- będę miała wreszcie czas zajmować się różami i ogrodem
Moja First Lady była posadzona ubiegłej jesieni i też miała już nie raz złamaną gałązkę (mam czworonożnych niszczycieli ..), teraz zakwitła pierwszym kwiatem i ma jeszcze jeden (tylko!) pączek.
No cóż, cierpliwość nie jest moją najmocniejszą cechą
Może i u mnie teraz po deszczach pojawi się więcej pączków jak u Ciebie
Za kilka dni idę na urlop- będę miała wreszcie czas zajmować się różami i ogrodem
Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
- Hanka 1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3057
- Od: 30 kwie 2008, o 20:03
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Kielc
Re: Róże Alexandry
Witaj Oleńko
Piszesz,że róże krótko trzymają kwiat-no chyba nie wszystkie.First Lady na pewno długo Ci kwitła.Moja ponad trzy tygodnie i gdyby nie ulewa pewno jeszcze byłyby kwiaty a tak deszcz je obtrącił.Widzę,że masz kilka okrywowych.Ja mam tylko jedną Elmshorn ,trochę mnie drażni,bo u mnie krucho z miejscem,ale jak zakwitnie to nerwa na nią mi mija-jest cudowna-Ja też mam kilka czerwonych NN-po prostu czerwonych róż nie potrafię nazwać-one takie do siebie podobne.Jak widzę na forum jakąś opisaną czerwoną-wydaje mi się,że mam też taką a później mam wątpliwości i dalej pozostają NN.Chociaż w końcu się "zawezmę" i nadam imiona moim czerwonym-zawsze to koleżanki z forum pomogą.
Życzę miłego wieczoru
Piszesz,że róże krótko trzymają kwiat-no chyba nie wszystkie.First Lady na pewno długo Ci kwitła.Moja ponad trzy tygodnie i gdyby nie ulewa pewno jeszcze byłyby kwiaty a tak deszcz je obtrącił.Widzę,że masz kilka okrywowych.Ja mam tylko jedną Elmshorn ,trochę mnie drażni,bo u mnie krucho z miejscem,ale jak zakwitnie to nerwa na nią mi mija-jest cudowna-Ja też mam kilka czerwonych NN-po prostu czerwonych róż nie potrafię nazwać-one takie do siebie podobne.Jak widzę na forum jakąś opisaną czerwoną-wydaje mi się,że mam też taką a później mam wątpliwości i dalej pozostają NN.Chociaż w końcu się "zawezmę" i nadam imiona moim czerwonym-zawsze to koleżanki z forum pomogą.
Życzę miłego wieczoru
Re: Róże Alexandry
Oliwko no właśnie się rano zastanawiałam czy to nie sport Zephriny..,oliwka pisze: To burbonka, prawda?
ale wtedy powinna być pnąca..
chyba, ze się mylę˙(??)
z uśmiechami Iza
u liski
u liski
- oliwka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5839
- Od: 24 mar 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj. śląskie
Re: Róże Alexandry
Izo, tak na szybko sprawdziłam teraz w encyklopedii i nie podają od czego pochodzi, ale zachwalają.
To niekoniecznie jest tak, że jak od pnącej, to pnąca.
Przykładem jest Gloire de Dijon i Souvenir de Malmaison: matka i córka, jedna pnaca, druga krzaczasta.
Zajrzę jeszcze na HMF i poszukam czegoś o Marcie.
To niekoniecznie jest tak, że jak od pnącej, to pnąca.
Przykładem jest Gloire de Dijon i Souvenir de Malmaison: matka i córka, jedna pnaca, druga krzaczasta.
Zajrzę jeszcze na HMF i poszukam czegoś o Marcie.
Re: Róże Alexandry
Oliwko, Lisko - Martha to róża burbońska - tak wyczytałam na stronie p.Chodun, gdzie ją kupiłam .
A tu jeszcze info o tej róży na Ich stronie : " Informacje dodatkowe: Odmianę tę przywieziono z Norwegii, gdzie jest całkowicie odporna na niskie temperatury. Została wyhodowana w 1912 roku przez Zeinerera. (uzyskana jako sport odmiany ?Zephrine Drouhin?). Odmiana ta powinna być zaliczana do róż pnących. Kwiaty podobne do goździków. "
Widzę, że ogromnie dużo wiecie o różach i ich pochodzeniu - podziwiam
JA mogę porozmawiać o rodowodach psów- o tym mam pojęcie - o różach na razie niewilkie
Haneczko - moja Firet Lady faktycznie nadal ma ten jeden kwiatek ( już przekwita, ale trzymał się długo) , teraz rozwija się drugi pączek
Tylko dlaczego tak POLJEDYńCZO
U mnie miejsca dosyć, posadziłam te okrywowe, bo lubię taką zwartą masę zieleni i kwiatów
Na razie są oczywiście malutkie. Muszę lepiej przyjrzeć się Twojej Elmshorn - może dołożę ją do mojej Lovely Fairy
Czerwone NN są bardzo ładne - u siebie co do jednej mam poderzenie , czy to nie Flamentaz - bo bardzo obficie i długo kwitnie, szybko się rozrasta i nie powtarza - może to ona.
Gdy będziesz szukać nazw - będę śledzić co z tego wyniknie
A tu jeszcze info o tej róży na Ich stronie : " Informacje dodatkowe: Odmianę tę przywieziono z Norwegii, gdzie jest całkowicie odporna na niskie temperatury. Została wyhodowana w 1912 roku przez Zeinerera. (uzyskana jako sport odmiany ?Zephrine Drouhin?). Odmiana ta powinna być zaliczana do róż pnących. Kwiaty podobne do goździków. "
Widzę, że ogromnie dużo wiecie o różach i ich pochodzeniu - podziwiam
Haneczko - moja Firet Lady faktycznie nadal ma ten jeden kwiatek ( już przekwita, ale trzymał się długo) , teraz rozwija się drugi pączek
U mnie miejsca dosyć, posadziłam te okrywowe, bo lubię taką zwartą masę zieleni i kwiatów
Na razie są oczywiście malutkie. Muszę lepiej przyjrzeć się Twojej Elmshorn - może dołożę ją do mojej Lovely Fairy
Czerwone NN są bardzo ładne - u siebie co do jednej mam poderzenie , czy to nie Flamentaz - bo bardzo obficie i długo kwitnie, szybko się rozrasta i nie powtarza - może to ona.
Gdy będziesz szukać nazw - będę śledzić co z tego wyniknie
Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Re: Róże Alexandry
Dzisiejsze róże ? po weekendowym, dwudniowym deszczu znów zaczynają kwitnąć
Drugi ( w tym sezonie) kwiatek First Lady ?




I Martha








Drugi ( w tym sezonie) kwiatek First Lady ?




I Martha








Pozdrawiam serdecznie
- Alexandra
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller
Róże Alexandry
"..Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania..."Helen Keller



