Cześć Kasiu,
Czytam i czytam i oczom i uszom nie wierze - ach Ci ludzie można powiedzieć, Ale nie da rady nikogo zmienić, na codzień spotykam się z wieloma czynnikami chamstwa i butności i to wśród , młodych, starszych , nawet tak jest i u mnie tu gdzie mieszkam - sąsiad sąsiadowi wilkiem i najelpiej z nikim nie zadawać - to przykre, ja na chamstwo odpowiadam życzliwością taka już jestem chociaż jak ktoś mnie wk....to lepiej nie zadzierać.
Rad dostaniesz tysiąca ale sama musisz podjąć decyzje co dalej - czy masz siłe walczyć i znosić widoki Panów obok (zwłaszcza, że płoty nie masz zarośniete i są jak na widelcu) czy lepiej dać sobie spokój i poszukać tak jak Grażynka mówiła działki w spokojnej okolicy.
Wiem, że nie można się poddawać i podkulać ogona, ale czasami warto znaleźć inne rozwiążanie nie koniecznie oznaczające zakopanie toporu wojennego, lęku czy strachu - po prostu podsumować ile mnie to kosztuje psychicznie, i po obliczeniu zysków i strat podjąć decyzje o ewentualnej zmianie.
Odwołania i skargi można pisać, może też i dostaną kary upomnienia - ale ludzi nie zmienisz, z chama nie zrobisz Pana, jeżeli ktoś ma taki sposób wartości w życiu i postępowanie wobec drugiego człowieka rzadko kiedy się zmienia chyba , że pod wpływem traumatycznych osobistych przeżyć.
Ale jestem z Wami sercem
Co do spotkania zapraszam Was - w tym tygodniu jestem uziemiona bo Majka ma anginę ropną.
Obydwie szkółki są w Koleczkowie i Bojanie , nie wiem czy jesteście zmotoryzowani ?
Można też podjechać autobusem bezpośrednio do Bojana z Dąbrówki
Ja zapraszam - ostatnio była u Mnie Asia ze spontaniczną wizytą i było bardzo miło.
Napiszcie/Napisz mi tylko troszkę wcześniej.
Mogłabym Ci też kupić te krzewuszki - ale moje wyjazdy do Gdyni są tak mało regularne i nieprzewidywalne , że nie ręczylabym kiedy by do Ciebie dotarły
