Dziękuję za odpowiedź ...o tak ,żurawki są cudnejola1 pisze: renatas- Reniu już Kasia odpowiedziała, tak miedzy żurawkami są szyszki, zapobiegają inwazji ślimaków, hosty też mam obłożone szyszkami i ślimary nie mogą się do nich dostać.Warto się zakochać w żurawkach.
Ogród Joli i Zbyszka cz.2
- renatas
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 906
- Od: 25 paź 2010, o 17:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: warmińsko-mazurskie
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Pozdrawiam, Renata
Skrętniki renatas cz.II,Storczyki,Nadwyżki skrętników i żurawek,mój album w picasa
Skrętniki renatas cz.II,Storczyki,Nadwyżki skrętników i żurawek,mój album w picasa
- MonaeS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 613
- Od: 22 mar 2010, o 22:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: rogatki Lublina
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolu czy mozesz mi wskazać skąd brałaś przepis na ciasto, ktorym nas częstowałaś . Nazywa się chyba Somosię.Było pyszne, a podobno bardzo łatwo się go robi 
- jola1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4625
- Od: 4 kwie 2008, o 08:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lublin/okolice
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
renatas-Reniu bardzo się cieszę że podoba Ci się moje zastosowanie szyszek, oczywiście możesz spapugować.
Szyszki zawsze wyglądają dobrze- jak jest mokro to się zamykają a jak wyschną to pięknie się otwierają- cały czas pracują.
MonaeS-Aniu pw. Rzeczywiście bardzo łatwo się go robi ale chyba po wyłączeniu piekarnika powinien jeszcze postać w cieple.
Szyszki zawsze wyglądają dobrze- jak jest mokro to się zamykają a jak wyschną to pięknie się otwierają- cały czas pracują.
MonaeS-Aniu pw. Rzeczywiście bardzo łatwo się go robi ale chyba po wyłączeniu piekarnika powinien jeszcze postać w cieple.
- Norbitka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2081
- Od: 7 lip 2012, o 14:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Niesamowite te hortensje. Gałązki malutkie, a kwiat w stosunku do nich olbrzymi. One chyba są młodziutkie. Piękna kolekcja żurawek.
Czytałam u Agness, że wyleczyłaś się z powojników. Czyżby były takie trudne w uprawie? Miałam zamiar na wiosnę sobie kupić i teraz myślę, czy to dobry pomysł.
Też jedna ze skarp mam wysypaną szyszkami. Niedawno dowiedziałam się, że nie wolno szyszek z lasu wynosić... i troszkę się zawahałam, czy jechać po szyszki
Czytałam u Agness, że wyleczyłaś się z powojników. Czyżby były takie trudne w uprawie? Miałam zamiar na wiosnę sobie kupić i teraz myślę, czy to dobry pomysł.
Też jedna ze skarp mam wysypaną szyszkami. Niedawno dowiedziałam się, że nie wolno szyszek z lasu wynosić... i troszkę się zawahałam, czy jechać po szyszki
- jola1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4625
- Od: 4 kwie 2008, o 08:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lublin/okolice
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Norbitka-Beatko pierwsze słyszę o tym zakazie wynoszenia szyszek z lasu wiem że w okolicach Sosnowicy ludzie zbierają je worami jako opał na zimę.
Powojniki , szczególnie te wielkokwiatowe, są wrażliwe na choroby grzybowe i u mnie w tym roku mimo odkażania gleby nadmanganianem potasu kilka uschło a najgorsze jest to że rosły pięknie , pokazały się pąki i cała roślinka uschła no aż coś się człowiekowi robi ze zmartwienia i złości, więc te co mam to niech rosną albo nie a więcej nie kupuję.Krzewy hortensji to zakupy wiosenne albo jesień ubiegłego roku.




Powojniki , szczególnie te wielkokwiatowe, są wrażliwe na choroby grzybowe i u mnie w tym roku mimo odkażania gleby nadmanganianem potasu kilka uschło a najgorsze jest to że rosły pięknie , pokazały się pąki i cała roślinka uschła no aż coś się człowiekowi robi ze zmartwienia i złości, więc te co mam to niech rosną albo nie a więcej nie kupuję.Krzewy hortensji to zakupy wiosenne albo jesień ubiegłego roku.




- IWONA1311
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2577
- Od: 28 mar 2011, o 12:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie, Niemce
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolu jak byłam u Ciebie w maju to te hortensje to były takie malutkie krzaczki a teraz tak pięknie kwitną. Dzięuje za zaproszenie ale ja teraz nie bardzo mam jak się ruszyć bo prawie codziennie mam bratanicę do pilnowania, ale z niecierpliwością czekam na Ciebie i Kasię, jutro musze Ci wysłać jeszcze jak do mnie dojechać i będę na Was czekać 
- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolka wpadłam z rewizytą, a zazwyczaj jak już zaglądam do nowego ogródka to staram się go obejrzeć od A do Z więc zagościłam na dużej, fakt faktem, drugą cześć obejrzałam całą, do pierwszej tylko zajrzałam w poszukiwaniu metrażu działki, ale niestety nie znalazłam, a na małą to ona nie wygląda. Widzę, że masz jeszcze sporo miejsca na nowe "chciejstwa"
, którego troszkę Ci zazdroszczę, ale tylko troszkę, bo wiem ile pracy trzeba włożyć, aby całość tak świetnie wyglądała jak u Was. Najbardziej zauroczyła mnie rabatka jeżówkowa, o której też od dłuższego czasu już myślę, ale póki co mam głównie białe i różowe, gdyż takie najczęściej mi się trafiały przy zamówieniu innych
. W tym roku po raz pierwszy zakwitła mi Double Delight, ale Green Envy znów okazała się zwykłą białą, no i tyle odmian to na pewno nie upcham
tym bardziej, że dopadła mnie różyczkomania. Rabatka żurawkowa bombowa, ślicznie wygląda też ten wiosenny łan narcyzów, poza tym clematisy, piwonie drzewiaste, fioletowy różanecznik, mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Ciekawa jestem czy biała hosta rzeczywiście taka będzie, ja już trzy razy ją zamawiałam i zawsze jest inna, ale nie biała, więc dałam sobie spokój. Widziałam też wisterię i czytałam, że no właśnie nie wiem czy Ty czy ktoś inny chciał już ją wykopać, bo po zimie nie wypuściła, miałam dokładnie to samo z tym, że moja odbiła dopiero pod koniec lipca więc własnym oczom nie wierzyłam, jednak warto czasami poczekać i dać szansę. Widziałam u Ciebie maszynę tzn jej nogi
, fajny pomysł na kwietnik, z początku również miałam prostokątny blat, ale później podpatrzyłam tu na forum w kształcie koła i tak już zostało. Niesamowity ten ogólny widoczek, chyba naprawdę robiłaś to zdjęcie z dachu.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolu gdy byliśmy u Ciebie, to powojniki ładnie rosły, może wiosną odbiją z korzenia.
Moje to dopiero obraz nędzy i rozpaczy, a tak lubię te pnącza, że muszę kilka dosadzić, ale wiosną, podobnie jak róże potraktuję je Asahi.
Różom bardzo pomogło.
Może Ty zrób podobnie.
Śliczny, malinowy kolor jeżówek.
Moje to dopiero obraz nędzy i rozpaczy, a tak lubię te pnącza, że muszę kilka dosadzić, ale wiosną, podobnie jak róże potraktuję je Asahi.
Różom bardzo pomogło.
Może Ty zrób podobnie.
Śliczny, malinowy kolor jeżówek.
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolu rabata żurawkowa przecudna. Ja też już uzbierałam trochę żurawek, tylko miejsce jeszcze nie przygotowane dla nich.
Anka
Ogród Anki
Ogród Anki
- patkaza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2601
- Od: 22 cze 2010, o 23:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
...ach te twoje hortensje...pojechałabym pooglądać z bliska ...
dzięki kochana
wybierasz się do Danusi?
dzięki kochana
Opowieść o moim miejscu...cdnn
"Opowieści są jak ludzie z upływem czasu stają się coraz lepsze"pozdrawiam Aga
"Opowieści są jak ludzie z upływem czasu stają się coraz lepsze"pozdrawiam Aga
- gosia07
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4568
- Od: 1 gru 2009, o 20:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Ja dzisiaj pierwszy raz dzieliłam żurawki ciekawe czy choć jedna przeżyje taką brutalność 
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolu, witam serdecznie
Zaznaczam wątek, żeby w wolnej chwili przejrzeć poprzednie strony... widzę, że Twój ogród ma już konkretną historię, a kilka ostatnich zdjęć, które widziałam, bardzo mi się podobały
Napiszę szerzej po zapoznaniu się z Twim kawałkiem zieleni
Pozdrawiam Cię!
Zaznaczam wątek, żeby w wolnej chwili przejrzeć poprzednie strony... widzę, że Twój ogród ma już konkretną historię, a kilka ostatnich zdjęć, które widziałam, bardzo mi się podobały
Napiszę szerzej po zapoznaniu się z Twim kawałkiem zieleni
Pozdrawiam Cię!
- jola1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4625
- Od: 4 kwie 2008, o 08:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lublin/okolice
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Dzisiaj z rana wyprawiłam Zbyszka na zasiadkę karpiową, starszy syn do pracy, młodszy jeszcze śpi i jest chwila na posiedzenie i wędrówkę po forum.
Wczoraj odkryłam że jedna z żurawek zaczyna przywiędać okazało się że w ogóle nie ma korzeni tak jakby uschły albo raczej sparciały .Na szczęście roślinka jeszcze była pełna wigoru , narobiłam sadzonek i teraz poczekam zobaczę cz w ogóle a jeśli tak to ile się ukorzeni.
W ogrodzie już raczej jesiennie , pojawiły się pierwsze żółte liście na tulipanowcu , ten drań to nie dosyć że nie kwitnie to jeszcze pierwszy jesień sprowadza, pod brzozami też już leży sporo liści, pewnie to i susza przyczynia się do takich zmian.
To niektóre rybki-amury z wyjazdu Zbyszka dwa tygodnie temu


IWONA1311- Iwonko nasza wyprawa nadal aktualna , trasa dojazdu przestudiowana czekam teraz na wiadomości od Kasi.
Te hortensje to rzeczywiście jeszcze maleństwa bo kupowałam je jesienią ubiegłego roku i wiosną tego roku ale kwiaty mają piękne. Nie wszystkie zakwitły ale i tak jestem zadowolona i mam nadzieję że kolejne zakwitną w przyszłym roku.
Ciekawski słonecznik

ilona2715- bardzo dziękuję za wizytę w moich skromnych zielonych progach.Nasza działka ma w całości 1ha i 9arów, połowa to podwórze ,budynki gospodarcze i łan pola obsiewany gorczycą-dwa lata temu był tam sad, teraz nie wiemy co tam posadzić i dla tego ta gorczyca. Na ogród mamy pewnie ze 35-40 arów. Ogród był sadzony w dwóch etapach, najstarsza część jest wokół domu a tą niżej zaczęliśmy zagospodarowywać cztery lata później. Zdjęcia robiłam przez okno w łazience na poddaszu, o wyjściu na dach nie może być mowy bo mam ogromny lęk wysokości.
.Na nowe chciejstwa rzeczywiście mam jeszcze trochę miejsca tym bardziej że rośliny ulegają rotacji na skutek np.zimy czy innych przypadków. Wyleczyłam się ewidentnie z klematisów, w tym roku mimo starannej opieki i zastosowania specyfików od uwiądu niestety ta choroba ich dopadła, szkoda bo zapowiadały się pięknie.Dopiero czytając Twojego posta przypomniałam sobie o białej funkii, trochę ją potraktowałam po macoszemu ale daje radę mnie ciekawi czy przetrwa zimę.Wisteria w tym roku mocno podmarzła ale powoli się reaktywuje, w sobotnim programie "Rok w ogrodzie" pan Marczyński pokazywał właśnie jak przycinać glicynię aby ładnie i obficie zakwitła w następnym roku- u mojej nie ma czego przycinać.Ilonko te nogi od maszyny to podstawa stolika, bardzo stabilna, ale niestety blat nie wytrzymał i zimą trzeba robić nowy, mój mąż już zgromadził deski.

Tajka- Tajeczko powojniki nie czekają do wiosny i teraz odbijają od korzenia ale co z tego jak nie zakwitną.Klemki trzeba podlewać żeby zabezpieczyć przed uwiądem bo te grzyby atakują od korzenia namnażają się w tkankach korzeniowych i blokują przepływ wody. Najsmutniejsze jest to że roślinki padają mając już wykształcone duże pąki kwiatowe. Człowiek czeka z utęsknieniem i niecierpliwością bo już, już ma się pokazać kwiat a tu idziesz rano i widzisz klapniętą roślinę
.

MLODA1- Aniu z tym miejscem to u mnie było tak samo.Przyszły żurawki od Igi i nie wiem gdzie je posadzić, teraz miejsce jest jeszcze i zapas na nowe roślinki.
Pęcherznice po przycięciu


patkaza-Aga hortensje jeszcze będą kwitły przez jakiś czas więc wsiadaj w wyremontowany samochodzik i przyjeżdżaj-zapraszam. Do Danusi nie mogę pojechać bo mamy rocznicę ślubu Zbyszka brata a po za tym jesteśmy świeżo po pogrzebie też brata Zbyszka .

gosia07-Gosiu a co dzieliłaś ich jakimś szarpakiem że tak brutalnie?
Ja wczoraj znalazłam jedną która nie chciała współpracować i też podzielona trafiła do doniczki.
Ten perukowiec już miał być wykopany bo usechł ale po obcięciu starych gałęzi z pniaczka zaczął wypuszczać młode.

aguniada-Aga dzięki za odwiedziny i zapraszam częściej. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego ogrodu i pewnie niektóre pomysły i rozwiązania zastosuję u nas.
A to niepokalanek


Wczoraj odkryłam że jedna z żurawek zaczyna przywiędać okazało się że w ogóle nie ma korzeni tak jakby uschły albo raczej sparciały .Na szczęście roślinka jeszcze była pełna wigoru , narobiłam sadzonek i teraz poczekam zobaczę cz w ogóle a jeśli tak to ile się ukorzeni.
W ogrodzie już raczej jesiennie , pojawiły się pierwsze żółte liście na tulipanowcu , ten drań to nie dosyć że nie kwitnie to jeszcze pierwszy jesień sprowadza, pod brzozami też już leży sporo liści, pewnie to i susza przyczynia się do takich zmian.
To niektóre rybki-amury z wyjazdu Zbyszka dwa tygodnie temu


IWONA1311- Iwonko nasza wyprawa nadal aktualna , trasa dojazdu przestudiowana czekam teraz na wiadomości od Kasi.
Te hortensje to rzeczywiście jeszcze maleństwa bo kupowałam je jesienią ubiegłego roku i wiosną tego roku ale kwiaty mają piękne. Nie wszystkie zakwitły ale i tak jestem zadowolona i mam nadzieję że kolejne zakwitną w przyszłym roku.
Ciekawski słonecznik

ilona2715- bardzo dziękuję za wizytę w moich skromnych zielonych progach.Nasza działka ma w całości 1ha i 9arów, połowa to podwórze ,budynki gospodarcze i łan pola obsiewany gorczycą-dwa lata temu był tam sad, teraz nie wiemy co tam posadzić i dla tego ta gorczyca. Na ogród mamy pewnie ze 35-40 arów. Ogród był sadzony w dwóch etapach, najstarsza część jest wokół domu a tą niżej zaczęliśmy zagospodarowywać cztery lata później. Zdjęcia robiłam przez okno w łazience na poddaszu, o wyjściu na dach nie może być mowy bo mam ogromny lęk wysokości.

Tajka- Tajeczko powojniki nie czekają do wiosny i teraz odbijają od korzenia ale co z tego jak nie zakwitną.Klemki trzeba podlewać żeby zabezpieczyć przed uwiądem bo te grzyby atakują od korzenia namnażają się w tkankach korzeniowych i blokują przepływ wody. Najsmutniejsze jest to że roślinki padają mając już wykształcone duże pąki kwiatowe. Człowiek czeka z utęsknieniem i niecierpliwością bo już, już ma się pokazać kwiat a tu idziesz rano i widzisz klapniętą roślinę

MLODA1- Aniu z tym miejscem to u mnie było tak samo.Przyszły żurawki od Igi i nie wiem gdzie je posadzić, teraz miejsce jest jeszcze i zapas na nowe roślinki.
Pęcherznice po przycięciu


patkaza-Aga hortensje jeszcze będą kwitły przez jakiś czas więc wsiadaj w wyremontowany samochodzik i przyjeżdżaj-zapraszam. Do Danusi nie mogę pojechać bo mamy rocznicę ślubu Zbyszka brata a po za tym jesteśmy świeżo po pogrzebie też brata Zbyszka .

gosia07-Gosiu a co dzieliłaś ich jakimś szarpakiem że tak brutalnie?
Ten perukowiec już miał być wykopany bo usechł ale po obcięciu starych gałęzi z pniaczka zaczął wypuszczać młode.

aguniada-Aga dzięki za odwiedziny i zapraszam częściej. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego ogrodu i pewnie niektóre pomysły i rozwiązania zastosuję u nas.
A to niepokalanek


Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Jolka
piękne widoczki serwujesz, jestem zaskoczona jak szybko pozbywasz się trawnika...podobają mi się nowe rabaty bylinowe. Byłaś może w ogrodniczym w Motyczu, przejeżdżałam kiedyś w lecie i widziałam dużo roślin ale nie miałam czasu zalecieć i sprawdzić co tam jest ciekawego
Nasiona portulaki będą bliżej jesieni to Ci nazbieram 
- IWONA1311
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2577
- Od: 28 mar 2011, o 12:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie, Niemce
Re: Ogród Joli i Zbyszka cz.2
Witaj Jolu
Skoro trasa przestudiowana i wyprawa cały czas w planach to niecierpiwie czekam na Was, mam nadzieję że u Kasi wszystko ok bo jakoś nic się nie odzywa na forum ostatnio?
Zbyszek to chyba dumny z takich ryb?
Cały czas się zastanawiam co to za roślinka ten niepokalanek?
Mam nadzieję że uda Ci się uratować tą żurawkę, a gdyby tak jeszcze z jedna sadzoneczka Ci się ostała to ja chętnie ją przygarnę
Skoro trasa przestudiowana i wyprawa cały czas w planach to niecierpiwie czekam na Was, mam nadzieję że u Kasi wszystko ok bo jakoś nic się nie odzywa na forum ostatnio?
Zbyszek to chyba dumny z takich ryb?
Cały czas się zastanawiam co to za roślinka ten niepokalanek?
Mam nadzieję że uda Ci się uratować tą żurawkę, a gdyby tak jeszcze z jedna sadzoneczka Ci się ostała to ja chętnie ją przygarnę


