Marysiu, jakże się ciesze, że mogę wrócić do poprzedniego wpisu, by weekend trwał jak najdłużej!
Jutro mam wolne! Dziękuję, że czuwasz nad moim wyopoczynkiem. Może pogoda pozwoli by co nieco poprzycinać w ogrodzie.
Lucynko - no ja sama nie przewidziałam aż takiego zapracowania przed tymi świętami
To wszystko tylko dlatego, że są tak późno. I zaraz po świętach jest długi wekend i dalej chyba porządnie nie wypocznę.
A ja jeszcze w dodatku w takich ogrodowych pieluchach wciąż jestem

No chwasty się z tego cieszą.
Ale zmiana czasu pozwoli mi na to, że jak teraz będę wracać z pracy to będe mogla zerkać regularnie co tam u mnie w trawie piszczy. A tak po ciemniaku to się nic nie zobaczyło, tylko w weekend.
Patrzyłam dzisiaj co nowego, to oczywiście tulipanki, hiacynty, cebulice, gęsiówki, żagwiny i zauważyłam, że omieg ma już ładne pączki.
Ale nasionka u mnie nie mają się aż tak dobrze jak u Ciebie, u mnie to dłuzej wszystko wschodzi. Ale ważne, ze wschodzi.
Mariusz - na razie ogród zszedł u mnie na dalszy plan, mam nadzieję, ze mi to wybaczy. Robię to co tylko się da i ile się da. O wolnym, choć jednym dniu mogę teraz zapomnieć. Może coś po świętach się uda podziałać więcej, i na to liczę.
Do wysiewów Cię stale mocno namawiam, bo w końcu kiedyś traf się na dobre nasiona, a potem ma się już swoje - najlepsze.
Nie mam tego sporo wysianego, ale wystarczy. Sieję od razu tak by nie trzeba było potem pikować.
Słoneczka i Tobie życzę, by móc się cieszyć wiosną w ogrodzie.
Beatko, bratki mam jedne dyżurne. Niebieskie duże. Już są u mnie czwarty rok i super się same wysiewają.
A te kolorowe są tylko w doniczkach, jako suport przed letnimi kwiatami. Aczkolwiek rzec by można,, że to one teraz są przecież gwiazdami
To mam tak na rozruch by potem latem pamiętać o doniczkowym podlewaniu. Znaczy się - by w nawyk znowu to weszło.
Pogodnego weekendu
Jadziu - ja nawet dzisiaj zerkałam na wawrzynka, no super się trzyma. Jak zaczarowany.
Czytałam o tym moim Omiegu, bo zauważyłas, że mam taki niski, zwarty. To jest taka odmiana, więc może będzie zechciał się podzilić, dla Ciebie.
A mnie też cieszy każdy wysiany mały bratek, szczególnie te właśnie pomiędzy płytkami chodnikowymi. Są neisamowite.
Teraz wonne fiołki mam na trawniku, sporo jest tych fioletowych fiołków
Bialych mam mniej.
Pogodnej niedzieli
Wandziu - to moje któreś z kolei podejście do szałwii trójbarwnej. Bo też podoba mi się bardzo i pasuje u mnie.
W ubiegłym roku z całej paczki miałam tylko jedną, i akurat trafiła się biała. Wcześniej - zero powodzenia.
Natomiast w tym roku trafiłam na dobre nasiona i będę tego miała więcej. Wreszcie!
I znowu wyszło na to, że warto próbować aż się uda
Za chwilkę kwiecień, więc co niektóre nasiona na nasze rabaty już będą mogły trafić. Ja też na to czekam.
Troszkę starsze fotki, chyba z poprzedniego tygodnia
