Elżbietko- muszę zaglądnąć co u Ciebie... Czasu mniej niż chęci

Krasawica jest piękniejsza w rzeczywistości... no i zapach, ech.. U mnie to już historia sezonu 2012. Szczepione lilaki są tak miłe, że nie tworzą tych kłopotliwych w małych ogrodach rozłogów. Ot, cacuszka
Czarodziejko- późne otwarcie wczesnych róż. Chodzę po ogródku mrucząc pod nosem, że w tym tempie to za parę tygodni będzie u mnie jesień
Mróz był i owszem, ale róże mało ucierpiały. Z zresztą nawet to co ucierpiało już nadrobiło straty... Roztkliwił mnie pomidor, który powstał jak feniks z popiołu

Za pochwały dziękuję. Ale chciałabym, żebyś pochwaliła kwiaty tulipanowca.

Ale cóż... Jeszcze nie w tym roku...
Walentyno- klimat klimatem... w wygrzany piasek robi swoje. Martagon ? Pozwolę mu na dwa nasionka
Grażynko- cieszę się, że dzielna Heritage będzie Cię osobiście uwodzić. Cudów na początek od niej się nie spodziewaj, ale powąchaj... Co prawda kwiaty nie są trwałe, ale dla mnie to jedna z piękniejszych róż.
A tu mam takie małe co nieco przygotowane, to wkleję - dziś na deser

Po kliknięciu na fotkę przejdziecie do fotosika, gdzie jest nazwa odmiany w tytule zdjęcia. Nie wpisuję tu nazw, bo czasu brak.
