Moniko nie wiem dlaczego tak wszystko u mnie pędzi . Z jednej strony bardzo fajnie ale zważywszy na to, że mamy dopiero koniec lutego trochę to niepokojące.
Lucynko co to jest 3 tygodnie w porównaniu do roku

. Nie wyobrażam sobie taki kawał czasu być sama. Nie chodzi o to, że nie dałabym sobie rady ale tak ogólnie nie mieć M przy sobie

. Mężowie bywają wkurzający ale bez nich to nie jest już to samo . Z pewnością dam sobie radę

. Nie ma w sumie innej możliwości

. Nornice i inne gryzonie bywają denerwujące bo niszczą nasze rośliny

. Szkoda, że nie mogą sobie urzędować poda naszymi ogrodami . A iryski bardzo mi si spodobały więc musiałam kupić. Posadzę i zobaczymy co z tego będzie. A co do pogody- marzę o słoneczku i wiośnie. Głównie ze względu na te moje prędkie rośliny

.
Dorotko wątek nie pędzi to nie zawody

ale fajnie, że są osoby, które mnie odwiedzają. Ja też mam nadzieję, że większych mrozów nie będzie bo szkoda roślin . Czekamy na słoneczko i wyższe temperatury

. Irysy mam takie bródkowe i syberyjskie a tych nie miałam więc musiałam zakupić .
Sabinko dobrze, że to czosnek bo myślałam, że to lilie posadziłam tak płytko

. Postaram się posadzić te irysy w słońcu i zrobię im drenaż żeby nie miały za mokro. Myślę, że ucieszą moje oczy przez jakiś czas

. Nie wiem co miałaś na myśli pisząc o mojej hortensji bo ona jest mała raczej , może tak zdjęcie wyszło i przekłamało.