Przepiękny mak wschodni i ten półpełny bodziszek - oba w takim delikatnym odcieniu różu. Twój ogród odkrywa z dnia na dzień nowe uroki. Róża pomarszczona też będzie jakoś wykorzystana? Jadłam kiedyś konfiturę z jej owoców- coś wspaniałego.
Mój ogród przy lesie cz.2
- Zielona_Ania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3917
- Od: 2 mar 2010, o 17:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Tajeczko, nalewka musi być pyszna
Przepiękny mak wschodni i ten półpełny bodziszek - oba w takim delikatnym odcieniu różu. Twój ogród odkrywa z dnia na dzień nowe uroki. Róża pomarszczona też będzie jakoś wykorzystana? Jadłam kiedyś konfiturę z jej owoców- coś wspaniałego.
Przepiękny mak wschodni i ten półpełny bodziszek - oba w takim delikatnym odcieniu różu. Twój ogród odkrywa z dnia na dzień nowe uroki. Róża pomarszczona też będzie jakoś wykorzystana? Jadłam kiedyś konfiturę z jej owoców- coś wspaniałego.
- HalinaK
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9422
- Od: 12 paź 2008, o 11:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Nowy Sącz
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Tajeczko
smakowicie i pachnąco u Ciebie
Maki - POEZJA !!!
Maki - POEZJA !!!
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Mireczko dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, cieszę się, że podobają Ci się moje roślinki. 
Gosiu 07 u mnie poziomki samosiejki jeszcze także nie dojrzałe, Twoje na słoneczku na pewno będą wcześniej
Elu roślinki rosną jak na drożdżach, wszystko takie bujne, a najbardziej chwasty.
Tylko, że niektóre dostają choroby grzybowej, pryskałam piwonie od szarej pleśni, gdyż wczoraj było słonecznie po południu.
Dławisz jest mało wymagającym pnączem.
Nie choruje, nie ma szkodników i w ogóle nie przemarza. Tylko trzeba posadzić zapylacz, żeby były owoce. Ja mam żeńską Dianę i Herkulesa.
Pozdrawiam serdecznie.
Michale na moich dławiszach liście są zdrowiutkie, nic na nich nie żeruje, w weekend zrobię
zdjęcie.
Aniu- Zielona dziękuję, że mnie odwiedzasz.
Moja siostra suszy płatki róży i dodaje do herbaty. Ja z owoców robię nalewki- mam 3 krzewy róży
pomarszczonej.
Halinko dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Pozdrawiam serdecznie.
Gosiu 07 u mnie poziomki samosiejki jeszcze także nie dojrzałe, Twoje na słoneczku na pewno będą wcześniej
Elu roślinki rosną jak na drożdżach, wszystko takie bujne, a najbardziej chwasty.
Tylko, że niektóre dostają choroby grzybowej, pryskałam piwonie od szarej pleśni, gdyż wczoraj było słonecznie po południu.
Dławisz jest mało wymagającym pnączem.
Nie choruje, nie ma szkodników i w ogóle nie przemarza. Tylko trzeba posadzić zapylacz, żeby były owoce. Ja mam żeńską Dianę i Herkulesa.
Pozdrawiam serdecznie.
Michale na moich dławiszach liście są zdrowiutkie, nic na nich nie żeruje, w weekend zrobię
zdjęcie.
Aniu- Zielona dziękuję, że mnie odwiedzasz.
Moja siostra suszy płatki róży i dodaje do herbaty. Ja z owoców robię nalewki- mam 3 krzewy róży
pomarszczonej.
Halinko dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Pozdrawiam serdecznie.
-
muszu852
- 1000p

- Posty: 1358
- Od: 20 kwie 2010, o 11:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Tajeczko... ja pisałem o możliwyxh szkodnikach które atakują Dławisze... nie mówię, że muszą być ale mogą występować ...
A oto mój azyl (link poniżej)
http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... =2&t=33670
http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... =2&t=33670
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Tajko mak przepiękny, tak żałuje, że mój z zeszłego roku nie przetrwał zimy.
Bodziszki lubię to takie bezproblemowe rośliny - rosną dobrze wszędzie(chociaż lepiej w cieniu), nie chorują, ślimaki za nimi nie przepadają.
Fakt rozsiewają się mocno, ale na tym można panować
A nalewka, u mnie pewno trudno byłoby jej przetrwać 6 miesięcy w stanie nienaruszonym
Pozdrawiam
Bodziszki lubię to takie bezproblemowe rośliny - rosną dobrze wszędzie(chociaż lepiej w cieniu), nie chorują, ślimaki za nimi nie przepadają.
Fakt rozsiewają się mocno, ale na tym można panować
A nalewka, u mnie pewno trudno byłoby jej przetrwać 6 miesięcy w stanie nienaruszonym
Pozdrawiam
Aśka
Zapraszam
Zapraszam
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Michale żle odczytałam Twoją wypowiedź, u mnie przynajmniej dławisze szkodniki zostawiły w spokoju. 
-
muszu852
- 1000p

- Posty: 1358
- Od: 20 kwie 2010, o 11:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
To tylko się cieszyć...
A przepraszam za brak fot. u mnie ale mały rozgardiasz na ogrodzie się wkradł i nie było czasu pstryknąć fto. postaram się jak najszybciej to nadrobić...
Ps. Poprawiałem skarpę ze schodami i dlatego ... ręce w ziemi umorusane ale jutro postaram się cyknąć ...
A przepraszam za brak fot. u mnie ale mały rozgardiasz na ogrodzie się wkradł i nie było czasu pstryknąć fto. postaram się jak najszybciej to nadrobić...
Ps. Poprawiałem skarpę ze schodami i dlatego ... ręce w ziemi umorusane ale jutro postaram się cyknąć ...
A oto mój azyl (link poniżej)
http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... =2&t=33670
http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... =2&t=33670
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Tajko,
Ten okropny przypadek to mój mąż
już mu się dostało za wykarczowanie truskawnika ,jesienią nowe sadzonki z synami posadzimy czerwcowych radości 
Ten okropny przypadek to mój mąż
Słonecznie pozdrawiam.Lucyna
Ogród ciągle błądzących właścicieli zaprasza:)
Ogród ciągle błądzących właścicieli zaprasza:)
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.2

Orliki

Dzwonek Dalmatyński

Inkerwilla

Parzydło Leśne

Czosnek Krwisty

Dyptam Jesionolistny
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
I parzydło już kwitnie
Nasze,oczywiście nie
Dyptamu bardzo zazdroszczę,nasz padł,trzeba będzie kolejną próbę podjąć:)
Nasze,oczywiście nie
Dyptamu bardzo zazdroszczę,nasz padł,trzeba będzie kolejną próbę podjąć:)
Słonecznie pozdrawiam.Lucyna
Ogród ciągle błądzących właścicieli zaprasza:)
Ogród ciągle błądzących właścicieli zaprasza:)
-
elsi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4838
- Od: 17 sty 2009, o 17:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Na piwoniach zauważyłam brązowe plamy, ale jakoś nie skojarzyłam z szarą plamistością.
Przed tą strzegłam profilaktycznie lilie, bo miałam w jednym miejscu w ubiegłym roku ognisko zapalne.
Widać, że w tym roku trzeba wszystko chronić, słyszę - znowu pada
A wiesz, mój młody dyptam miał pączki i one zaschły, może to również ta sama przyczyna?
Przed tą strzegłam profilaktycznie lilie, bo miałam w jednym miejscu w ubiegłym roku ognisko zapalne.
Widać, że w tym roku trzeba wszystko chronić, słyszę - znowu pada
A wiesz, mój młody dyptam miał pączki i one zaschły, może to również ta sama przyczyna?
Pozdrawiam. Elżbieta
Ogród Elżbiety
Ogród Elżbiety
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Asiu mak jak mi się wysieje, to będę pamiętała o Tobie.
Akurat tego różowego mam 1 szt. Ale czerwonych mam dużo ponasiewanych, w różnych miejscach w ogrodzie. Nalewkę robię z różnych owoców i pomimo, że obdarowuję rodzinę i znajomych, mam nawet 2 letnią.
Michale, dlaczego poprawialeś skarpę i schody, były tak ladnie wkomponowane w otoczenie, coś się wydarzyło?
Lucillo, ale się nabrałam z tymi truskawkami, już myślałam, że złodzieje u Ciebie grasują.

Akurat tego różowego mam 1 szt. Ale czerwonych mam dużo ponasiewanych, w różnych miejscach w ogrodzie. Nalewkę robię z różnych owoców i pomimo, że obdarowuję rodzinę i znajomych, mam nawet 2 letnią.
Michale, dlaczego poprawialeś skarpę i schody, były tak ladnie wkomponowane w otoczenie, coś się wydarzyło?
Lucillo, ale się nabrałam z tymi truskawkami, już myślałam, że złodzieje u Ciebie grasują.
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Złodzieje na szczęście nas omijają
Za to męża karczownika trzeba nieustannie śledzić
Za to męża karczownika trzeba nieustannie śledzić
Słonecznie pozdrawiam.Lucyna
Ogród ciągle błądzących właścicieli zaprasza:)
Ogród ciągle błądzących właścicieli zaprasza:)
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Lucillo parzydło ma dopiero pąki, będzie kwitło za jakiś tydzień.
Mój dyptam dobrze rośnie, tylko, że posadziłam go przy samym świerku, który się rozrasta, a dyptamu podobno się nie przesadza.
Elu ja swoje piwonie opryskałam wczesną wiosną profilaktycznie miedzianem, ale wraz dostała szarej pleśni, gdyż w ubiegłym roku bardzo chorowała, zamierały całe pędy. Późnij pryskałam topsinem, a wczoraj amistarem, szkoda mi , gdyż mają dużo pąków kwiatowych.
Twój dyptam, jeśli tylko zaschły pąki, to chyba nie jest szara pleśń, a może dopiero początki, spróbuj opryskać, żeby nie zaatakowało pędów.
Dyptam lubi pełne słońce, szczególnie przy takiej mokrej wiośnie.
U nas także niedawno zaczęło padać.
Mój dyptam dobrze rośnie, tylko, że posadziłam go przy samym świerku, który się rozrasta, a dyptamu podobno się nie przesadza.
Elu ja swoje piwonie opryskałam wczesną wiosną profilaktycznie miedzianem, ale wraz dostała szarej pleśni, gdyż w ubiegłym roku bardzo chorowała, zamierały całe pędy. Późnij pryskałam topsinem, a wczoraj amistarem, szkoda mi , gdyż mają dużo pąków kwiatowych.
Twój dyptam, jeśli tylko zaschły pąki, to chyba nie jest szara pleśń, a może dopiero początki, spróbuj opryskać, żeby nie zaatakowało pędów.
Dyptam lubi pełne słońce, szczególnie przy takiej mokrej wiośnie.
U nas także niedawno zaczęło padać.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.2
Lucillo mój mąż, to za bardzo sam się nie rozporządza, karczuje tylko na moje polecenie. 



