Niuniu - dziękuję bardzo

i życzę Ci miłej lektury, choć wiadomo, że nie zawsze wszystko się udaje i nie wszystkie rośliny rosną tak, jak byśmy chcieli

.
Mmarylo - cieszę się bardzo, że Ci się podobają

i fajnie, że w końcu możesz widzieć zdjęcia

.
Mniodkowa - dziękuję

. No, z tymi doniczkowcami to jest lekkie kłopot, bo dwa kwitnące wylądowały w najciemniejszym miejscu w domu i dopiero dziś "załatwiłam" im miejsce w pokoju, gdzieś z metr od okna.
Już odzyskałam wannę, chociaż po kwiatkach poszły się kąpać wielodoniczki

. Takie to wielkie, że ani w wiadrze się nie zmieściło, ani w misce, ani nawet w zlewie. Mogłam utopić jedynie w wannie

.
O, to jakaś nowość z tym widokiem regulaminu. Ja albo to przeoczyłam, bo byłam wściekła, że zżarło mi posta, albo coś mnie ominęło

, ale faktycznie niezłe

.
Kurczę, przypomniałaś mi o bazylii - mam siedem paczek i nasiona, które zebrałam w zeszłym roku na balkonie. Chyba jednak z tym poczekam, aż mi trochę podrosną te siewki z parapetu.
Rapunzel - ja się tak załatwiłam w zeszłym roku z lobeliami. Wysiałam cztery opakowania nasion (niby w różnych kolorach) i już przy pierwszym bardzo tego żałowałam. Dlatego w tym roku wysiałam tylko dwie paczki, z czego jedna to mix kolorów - mam nadzieję, że w miksie będą nie tylko niebieskie. Co do ziemi, to napisałam, że najlepiej kupić taką do wysiewów, ale ja siałam w uniwersalnej, chociaż naprawdę chciałam taką specjalną. Niestety, w najbliższym ogrodniczym nie było, a w Casto wszystkie podłoża mieli w części zewnętrznej, wtedy jeszcze zamkniętej

. Pozostała mi więc zwykła ziemia.
Już się jednak skończyła; chciałam kupić kolejny worek i mocno się zdziwiłam. Pojechałam do C. i zapomniałam dużej torby, a nie bardzo chciałam ją tulić do siebie i zupełnie się ubrudzić, więc wróciłam do domu bez ziemi, za to z kwiatkiem

. Sobota po południu, ogrodniczy zamknięty, a mnie się chce ziemi, więc postanowiłam pójść do kwiaciarni. Efekt był taki, że zamiast wydać 7 zł na 20 l w ogrodniczym, wydałam 8 zł na 10 l w kwiaciarni (też uniwersalna, nic niezwykłego)

.
Stokrotkaniu - dziękuję

. Fajnie, że masz ten komfort, że możesz włożyć kwiatki między okna; u mnie plastiki, więc ten patent nie przejdzie. Ja się znów zastanawiam nad przyniesieniem z garażu starego regalika plastikowego, takiego łazienkowego, ale tam zbyt wiele się nie zmieści

.
Trochę się pogubiłam w tym, co pokazywałam, a co nie, tym bardziej, że zaległości z fotkami miałam już przed awarią. Na pewno nie pokazałam dwóch zaległych paczek zaraz po przyjeździe - nawet nie wiecie, jak się z nich cieszę

.
Najpierw od Ewy - skrzydłokwiat "Gemini"?, kalatea, skrętnik, kalanchoe, NN i nagarbia (połowa to gratisy):
I od Izy - kalatea "Network" i gratisowe: listek oraz nasionka:
