W krakowie śnieg leży rzadko - to już naprawdę musi przymrozić ostro! Ja na razie jeszcze jeżdżę na "letnich" oponkach , na szczęście nie muszę codziennie , bo korki straszne, no i drogi od tej nieprawdopodobnej liczby samochodów ciepłe nad wyraz. Ale jak się trochę ociepli w przyszłym tygodniu przed wyjazdem na wieś zmienię kółeczka na zimowe - w trasie nie ma co ryzykować.
Goryczko - walcz! Dużo pogody ducha Ci życzę. Rozumiem Cię bo też byłem pacjentem instytutu 20 lat temu i raz w roku tam bywam. Najważniejsze to cieszyć się każdą chwilą!
Pozdrawiam łakomczuchy szarlotkowe!
