Mam jeszcze hostę Frances Williams, ale dopiero wychodzi z ziemi
Planuję ogród nieśmiało
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
Próbowałam zidentyfikować moją hostę i wyszło mi że to FUNKIA OGRODOWA HOSTA ALBOPICTA. Jak myślicie, udało mi się ? 
Mam jeszcze hostę Frances Williams, ale dopiero wychodzi z ziemi
Mam jeszcze hostę Frances Williams, ale dopiero wychodzi z ziemi
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
Tereniu, ależ ja Ci tej kawki w ogródku zazdroszczę, to wypij też w moim imieniu
Ja w pracy siedzę i tylko marzę o ogrodzie 
- trzynastka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12856
- Od: 8 paź 2009, o 18:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Planuję ogród nieśmiało
Piękna hosta
ja jako początkująca hostomaniaczka jakieś 3 lata nie mogę pomoc w określeniu odmiany, ale chyba masz rację że to ta odmiana. A kaktusik na skalniaka to bardziej mi na domowego ''okaza'' wygląda ;)
- edi13
- 1000p

- Posty: 1187
- Od: 14 maja 2007, o 13:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Planuję ogród nieśmiało
Moje róże jeszcze nie mają pączków ale , że twoje już dopadł przędziorek
. Muszę koniecznie moje przejrzeć 
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
Nie wiem już, co zrobić temu szkodnikowi, żeby się wyniósł. Pryskałam Decisem, ale nie widzę, żeby to pomogło....
- edi13
- 1000p

- Posty: 1187
- Od: 14 maja 2007, o 13:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Planuję ogród nieśmiało
Ja w walce z przędziorkami korzystam z rady Tadeusza z forum oczyszczoną parafiną , mieszam w stosunku 1:3 z wodą ( ciepłą,bo parafina trudno miesza się z wodą) dodaje tez parę kropli płynu do zmywania . Z chemi to Vertimec 018 EC, Magus 200 SC,Omite 570 EW, Talstar 100 EC.
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
I znowu będę pryskać - ale kiedy, skoro na razie jest zimno? Może się ociepli jutro...
Edytko, powiedz mi, która się nie zna wcale na przędziorkach, jak zauważę, że sobie już poszły, skoro nawet tych pajączków nie jestem w stanie zauważyć, tylko pajęczynki widzę?
Edytko, powiedz mi, która się nie zna wcale na przędziorkach, jak zauważę, że sobie już poszły, skoro nawet tych pajączków nie jestem w stanie zauważyć, tylko pajęczynki widzę?
- edi13
- 1000p

- Posty: 1187
- Od: 14 maja 2007, o 13:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Planuję ogród nieśmiało
Temeratura powietrza powyżej +10 stopnie , byle nie padało i straj się prystać pod liście . Walka trudna mi w zeszłym roku zjadły hortensję ale za późno zauważyłam. Po czym poznać
roślina na pewno nie marnieje , ale to wiem na podstawie hortensji.
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
a co z tą pajęczynką? zostanie, zniknie? 
Wiesz Edytko jak już dwa razy pryskałam te róże i nie widzę, żeby marniały, ale pajęczynka dalej jest....

Wiesz Edytko jak już dwa razy pryskałam te róże i nie widzę, żeby marniały, ale pajęczynka dalej jest....
- anastazja B
- 1000p

- Posty: 1414
- Od: 3 mar 2013, o 09:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Planuję ogród nieśmiało
Celinko przędziorkowe pajęczynki to najlepiej usunąć mocnym strumieniem wody. Jak nie powstaną nowe to znaczy ,że robaczki wytrute.
Zdolnego masz mężusia , też aktywnie przykłada rękę do Waszego ogrodu. Na początku niby nieśmiałe plany a ogród rośnie w oczach, robi się coraz bardziej oryginalnie
Gratuluję pączków na aspirynce , nawet jak przyspieszane
Zdolnego masz mężusia , też aktywnie przykłada rękę do Waszego ogrodu. Na początku niby nieśmiałe plany a ogród rośnie w oczach, robi się coraz bardziej oryginalnie
Gratuluję pączków na aspirynce , nawet jak przyspieszane
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
Zrobiłam dzisiaj wycieczkę do najbliższego punktu ochrony roślin - a raczej do mini-punktu. Mieli tylko Karate Zeon. Nie byłam jednak do końca pewna, czy mogę go bezpiecznie zastosować.
W rezultacie spryskałam róże roztworem wody z parafiną.
Teraz jednak zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam - bo gdzieś na forum przeczytałam, że opryski parafinowe to wczesną wiosną....
Teraz róże błyszczą się jakby je ktoś lakierem pomalował - to dobrze? czy są w stanie oddychać?
I mam wątpliwość - jeśli będę musiała spryskać róże chemią, to najpierw spłukać tę parafinę z liści? - a jeśli tak, to czym?
Dlaczego ja mam taką pustkę w głowie? Jeszcze tyle muszę się nauczyć - bo jak na razie to nawet nie umiem poprawnie określić szkodnika, który pożera moje rośliny.
Jestem aktualnie "w dołku" - taka zielona jestem i od razu 63 róże....
Powinnam od jednej zaczynać - i po kilku latach, jeśli ten krzaczek przeżyłby mój brak doświadczenia, zakupywać kolejne... 
-- 15 maja 2013, o 22:11 --
Edytko, dziękuję za rady
Beatko,
W rezultacie spryskałam róże roztworem wody z parafiną.
Teraz jednak zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam - bo gdzieś na forum przeczytałam, że opryski parafinowe to wczesną wiosną....
Teraz róże błyszczą się jakby je ktoś lakierem pomalował - to dobrze? czy są w stanie oddychać?
I mam wątpliwość - jeśli będę musiała spryskać róże chemią, to najpierw spłukać tę parafinę z liści? - a jeśli tak, to czym?
Dlaczego ja mam taką pustkę w głowie? Jeszcze tyle muszę się nauczyć - bo jak na razie to nawet nie umiem poprawnie określić szkodnika, który pożera moje rośliny.
Jestem aktualnie "w dołku" - taka zielona jestem i od razu 63 róże....
-- 15 maja 2013, o 22:11 --
Edytko, dziękuję za rady
Beatko,
- ewa_rozalka
- 1000p

- Posty: 6406
- Od: 10 cze 2012, o 12:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Planuję ogród nieśmiało
Celinko dasz sobie radę ,to jest wszystko banalnie proste .Przekonasz się .Poczekaj ze dwa dni i popryskaj środkiem na mszyce ,jak nie masz innego i świat się nie zawali ,a róże nie uschną . 
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
Ewo, brakuje mi doświadczenia - to pewnie widać na każdym kroku.
A ta parafina na liściach to nie zahamuje działania oprysku?
Przy okazji powiem, że dzisiaj ze zgrozą odkryłam, że na świętej brzozie siedzą kolonie mszyc - no i jak ja mam mieć róże zdrowe, skoro nad nimi taki siewca zarazy stoi?
Najgorsze jest to, że brzoza jest wyższa dużo niż ja i to mój M musi pryskać, a ja muszę czekać, aż będzie miał czas. A że jestem Zosia Samosia, to mi nie w smak czekanie
A ta parafina na liściach to nie zahamuje działania oprysku?
Przy okazji powiem, że dzisiaj ze zgrozą odkryłam, że na świętej brzozie siedzą kolonie mszyc - no i jak ja mam mieć róże zdrowe, skoro nad nimi taki siewca zarazy stoi?
Najgorsze jest to, że brzoza jest wyższa dużo niż ja i to mój M musi pryskać, a ja muszę czekać, aż będzie miał czas. A że jestem Zosia Samosia, to mi nie w smak czekanie
- avalonne
- 500p

- Posty: 723
- Od: 9 wrz 2012, o 22:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów - okolice
Re: Planuję ogród nieśmiało
Rozmawiałam z teściową, i rzeczywiście ten kwiatek od niej to jest aloes. Ona go trzyma na skalniaku tylko w lecie, a zimą przeprowadza do domu
Tak sobie myślę, i powiedzcie mi, czy dobrze.... Te przędziorki u mnie to może efekt tego, że te potwory lubią ciepło i sucho, ja tak skrupulatnie podlewam róże "od dołu" i tak bardzo uważam, żeby żadnego liścia nie zmoczyć.
A nie pada u nas prawie wcale.... Śniegi stopniały i zaczęły się upały, coś może w dwa dni pokropiło, potem się oziębiło, ale deszczu jak nie ma, tak nie ma 
Tak sobie myślę, i powiedzcie mi, czy dobrze.... Te przędziorki u mnie to może efekt tego, że te potwory lubią ciepło i sucho, ja tak skrupulatnie podlewam róże "od dołu" i tak bardzo uważam, żeby żadnego liścia nie zmoczyć.
- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Planuję ogród nieśmiało
Celinko bardzo dobrze,że podlewasz róże od dołu 

