Rozmnażać,ale z róż z ogrodów czy działek .Tym bardziej,że są czasami prawdziwe rarytasy w ogrodach.Często zaniedbane wartościowe róże.Sporo historycznych
Rozmnażanie róż przez ukorzenianie pędów
Re: Metody rozmnażania róż
Monika raczej osobiście nie widzę sensu rozmnażania róż z kwiaciarni.Wypędzone toto,naszpikowane chemią.
Rozmnażać,ale z róż z ogrodów czy działek .Tym bardziej,że są czasami prawdziwe rarytasy w ogrodach.Często zaniedbane wartościowe róże.Sporo historycznych
Rozmnażać,ale z róż z ogrodów czy działek .Tym bardziej,że są czasami prawdziwe rarytasy w ogrodach.Często zaniedbane wartościowe róże.Sporo historycznych
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Metody rozmnażania róż
no to Ameryki nie odkryłeś 
Re: Metody rozmnażania róż
A myślałem,ze tak 
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Metody rozmnażania róż
Robiłem kilka prób rozmnożenia z ciętego kwiatu. Udało się raz,zakwitła pięknie,ale zmarzła
w ostrą zimę.W grudniu robiłem próbę, udało się wytworzyć kallus na kilku kawałkach
gałązek,ale padły. W markecie są wiązki po 10 sztuk,kupiłem,pociąłem,padły wszystkie.
Przypuszczam,że są napojone jakimś utrwalaczem.Pod koniec miesiąca zrobię następne
próby.Dlatego pod koniec,bo bliżej wiosny i jeśli się uda,można będzie do ogrodu wcześniej
przenieść.Tak piękne odmiany są uprawiane na cięty kwiat,a sadzonek kupić nie ma gdzie.
Może by się znalazło gdzie, zamawiając z tysiąc.
Gdyby nawet miała z tego wyjść róża wymagająca przechowywania w pomieszczeniu,
to i tak warto pobawić się, bo sama zabawa w rozmnażanie,też daje wiele radości.
Na zdjęciu,dwa tygodnie po odcięciu gałązki, moja ulubiona,Baron Girod itd.

w ostrą zimę.W grudniu robiłem próbę, udało się wytworzyć kallus na kilku kawałkach
gałązek,ale padły. W markecie są wiązki po 10 sztuk,kupiłem,pociąłem,padły wszystkie.
Przypuszczam,że są napojone jakimś utrwalaczem.Pod koniec miesiąca zrobię następne
próby.Dlatego pod koniec,bo bliżej wiosny i jeśli się uda,można będzie do ogrodu wcześniej
przenieść.Tak piękne odmiany są uprawiane na cięty kwiat,a sadzonek kupić nie ma gdzie.
Może by się znalazło gdzie, zamawiając z tysiąc.
Gdyby nawet miała z tego wyjść róża wymagająca przechowywania w pomieszczeniu,
to i tak warto pobawić się, bo sama zabawa w rozmnażanie,też daje wiele radości.
Na zdjęciu,dwa tygodnie po odcięciu gałązki, moja ulubiona,Baron Girod itd.

- lelumpolelum
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1183
- Od: 28 maja 2008, o 20:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie cudności
Re: Metody rozmnażania róż
Mirzan, bardzo mnie zainteresował ten myk z włóknem kokosowym, mógłbyś napisać coś więcej? Ono jest jałowe, prawda? Jak długo sadzonka może być w nim bez nawożenia? Bardzo proszę o jakąś konkretną instrukcję, bo już sobie nawet wypatrzyłam aukcję z brykietamimirzan pisze:Jeśli moje rady przydają się,jestem zadowolony. Dalszy etap moich zmagań z różami,
to dobre podłoże. W tej chwili stosuję włókno kokosowe z perlitem. Włókno i perlit
kupione na aukcji. Perlit,jak perlit, lekkie granulki,rozluźniają,napowietrzają, podłoże, wilgoć
też trzymają. Kokos kupuję w postaci kostki do terrarium,za ok. 5 zł. Z tej kostki,po namoczeniu
wychodzi wiadro podłoża.Mieszam z perlitem,w ilości na oko 20% i gotowe.
Mógłbyś podać dokładne proporcje? 20% perlitu i włókna 80%? Jeszcze nigdy go nie używałam a chciałabym poeksperymentować
Re: Metody rozmnażania róż
Wszystko mam w trakcie prób. Każde nawożenie kończyło się tym,że sadzonki padały.
Czyli, włożyć do woreczka z podłożem. Obserwować,aż wytworzy się kallus,woreczek
otworzyć i najlepiej sadzonki do doniczki przesadzić. Czekać co z tego wyniknie,bo innego
wyjścia nie ma. Włókno z perlitem mieszam na oko,aby było sypkie,puszyste,nie mokre,
nie suche.Bez nawozów.
Czyli, włożyć do woreczka z podłożem. Obserwować,aż wytworzy się kallus,woreczek
otworzyć i najlepiej sadzonki do doniczki przesadzić. Czekać co z tego wyniknie,bo innego
wyjścia nie ma. Włókno z perlitem mieszam na oko,aby było sypkie,puszyste,nie mokre,
nie suche.Bez nawozów.
- lelumpolelum
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1183
- Od: 28 maja 2008, o 20:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie cudności
Re: Metody rozmnażania róż
Dziękuję za odpowiedź
Przespałam się z tym problemem, nawet kilka razy i postanowiłam wypróbować metodę pośrednią: wymieszać włókno kokosowe z normalnym podłożem. Z perlitu zrezygnuję, bo wg. mnie ma podobne właściwości jak kokos, po co poprawiać dobre? I będę jednak wtykać patyki do doniczek z powyższą mieszanką, jeśli się ukorzenią, nie trzeba będzie zakłócać rozwoju zmianami, pokarmu nie zabraknie.
- agnieszka__
- 500p

- Posty: 659
- Od: 22 paź 2009, o 23:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: słoneczne południe
Re: Metody rozmnażania róż
Moja przygoda z ukorzenianiem zaczeła sie przez jedną niesympatyczna sasiadeczke ,która nie chciała mi odszczepic małej sadzonki ,mając cały płot tej róży czyli jakieś 15-20 krzaków .No cóż brzydko mówiąc ukradłam dwa pędy będąc z psem na spacerku
Pociełam tą skarbnice możliwości na jakies 10 cm odcinki zamoczyłam jeden koniec w ukorzeniaczu i do doniczki ,było ponad 20 patyczków .Troszkę słabo dbałam o moje sadzonki ze dwa razy przeschły strasznie i finał był taki ,że z tych wszystkich patyczków ostał sie jeden z dobrze wykształconym korzeniem ,wsadziłam na jesieni do gruntu ,przykryłam po szyje i teraz zobaczymy czy da rade zimę przetrzymać .jeśli padnie to ja juz przynajmniej wiem jak ten mechanizm działa i znowu będę musiała pójść na spacerek z psem
Wszystkim życzę powodzenia w ukorzenianiu .
Pociełam tą skarbnice możliwości na jakies 10 cm odcinki zamoczyłam jeden koniec w ukorzeniaczu i do doniczki ,było ponad 20 patyczków .Troszkę słabo dbałam o moje sadzonki ze dwa razy przeschły strasznie i finał był taki ,że z tych wszystkich patyczków ostał sie jeden z dobrze wykształconym korzeniem ,wsadziłam na jesieni do gruntu ,przykryłam po szyje i teraz zobaczymy czy da rade zimę przetrzymać .jeśli padnie to ja juz przynajmniej wiem jak ten mechanizm działa i znowu będę musiała pójść na spacerek z psem
Wszystkim życzę powodzenia w ukorzenianiu .
zielone jest piekne
pozdrawiam Agnieszka
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 18&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
pozdrawiam Agnieszka
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 18&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
- Aga2
- 200p

- Posty: 447
- Od: 31 mar 2009, o 11:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Re: Metody rozmnażania róż
A ja widze szanse w takim rozmnażaniu .
Ścinam sadzonkie trzy oczkową obrywam dwa dolne liście i wkładam do wody tak aby wystawał tylko górny liść
Tak stały w piwnicy na stole pod oknem południowym około tydzień ( Mam wrażenie że są opite na maksa takie sadzonki)
Wyjełam posypałam odrobinę ukorzeniacza i do ziemi rozlużnionej troche piaskiem
Nawet nie przykrywałam żadnymi butelkami ( doniczki -te długie po wcześniej zakupionych różach postawiłam w cieniu totalnym czasami podlewałam
z trzech sadzonek przyjeły się trzy , teraz doniczki zakopcowane są w piasku na zime, zobacze jak na wiosne wyjmę.Ten eksperyment robiłam w lato
Ścinam sadzonkie trzy oczkową obrywam dwa dolne liście i wkładam do wody tak aby wystawał tylko górny liść
Tak stały w piwnicy na stole pod oknem południowym około tydzień ( Mam wrażenie że są opite na maksa takie sadzonki)
Wyjełam posypałam odrobinę ukorzeniacza i do ziemi rozlużnionej troche piaskiem
Nawet nie przykrywałam żadnymi butelkami ( doniczki -te długie po wcześniej zakupionych różach postawiłam w cieniu totalnym czasami podlewałam
Pozdrawia Agnieszka.
Mój ogród
Mój ogród
Re: Metody rozmnażania róż
No , no fachowa robota
życzę powodzenia 
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
- drozd
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4173
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Metody rozmnażania róż
Miałbym pewne zastrzeżenia co do fachowości. Sztobry róż powinny mieć więcej oczek i większość oczek powinna znajdować się pod ziemią. Z oczek znajdujących się pod ziemią wyrosną nowe pędy już ukorzenione co spowoduje rozrastanie się krzaku. Taki też był mój pierwszy błąd w sadzonkowaniu. Róża wyhodowana ze sztobra bez oczek pod ziemią będzie wyglądała jak mini drzewko. Nie wypuści pędów z pod ziemi tylko rozrastała będzie się na wierzchołku sadzonki. Ponadto te pędy są za mało zdrewniałe, by sadzonkować bez liści. Przy sadzonkowaniu sadzonek zielnych zostawia się liść najwyżej trochę skracając, by zmniejszyć parowanie.
Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz
- drozd
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4173
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Metody rozmnażania róż
To niczego nie zmienia. Zobaczymy co wyrośnie z tych pokazanych na pierwszym zdjęciu o ile zechcesz pokazać. Szkoda,że nie mogę pokazać teraz tego krzewu róż z takiej sadzonki. Nawet miałem ją jesienią wyrzucić ale jakoś zabrakło mi czasu.
To,że pokazujesz rozwinięte liście nie jestem zaskoczony nie pisałem,że nie ukorzenią się tylko jaka będzie ich wartość. Choć tak naprawdę jestem ciekawy ile z nich ukorzeni się. Po pierwsze nie jest to sprzyjający okres ukorzeniania. Roślina o tej porze zawiera male ilości substancji wzrostowych w dodatku jak widać kupione w bukiecie z kwiaciarni to tym bardziej dyskwalifikuje je jako materiał rozmnożeniowy
Powodzenia.
To,że pokazujesz rozwinięte liście nie jestem zaskoczony nie pisałem,że nie ukorzenią się tylko jaka będzie ich wartość. Choć tak naprawdę jestem ciekawy ile z nich ukorzeni się. Po pierwsze nie jest to sprzyjający okres ukorzeniania. Roślina o tej porze zawiera male ilości substancji wzrostowych w dodatku jak widać kupione w bukiecie z kwiaciarni to tym bardziej dyskwalifikuje je jako materiał rozmnożeniowy
Powodzenia.
Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz
Re: Metody rozmnażania róż
Latem to z każdego oczka jest roślina.To co pokazuję ma być zrobione teraz i z tego co dostępne.Z takiej małej sadzonki,krzew jest za trzy lata. Zresztą z oczka też nie prędzej.
Wyrzucić dlatego,że mała? A ile ma się ukorzenić? Jeśli połowa,to dużo czy mało.
A jedna z bukietu,to dużo czy mało?
Wyrzucić dlatego,że mała? A ile ma się ukorzenić? Jeśli połowa,to dużo czy mało.
A jedna z bukietu,to dużo czy mało?
- drozd
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4173
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Metody rozmnażania róż
Bardzo jesteś pewny swojego postępowania. Nie wiem czy to dobrze czy źle. W każdym bądź razie trzy lata czekać na krzew to trochę dużo jak można w ciągu jednego sezonu mieć już spory krzew. Proszę powiedz mi jak taka róża rozkrzewi się kiedy pod ziemią nie ma oczek. Z gołej łodygi pędu nie wypuści. Rozkrzewi się to co nad ziemią na niskim pniu. Pisałem wcześniej że sadzonkowałem w listopadzie. Były to naprawdę piękne sztobry świeżo ścięte. Rozwinęły się wszystkie bardzo ładnie ale co z tego kiedy po pewnym czasie zaczęły więdnąć i usychać jedna po drugiej. Pozostała tylko jedna. Rozwinięte liście nie zawsze są efektem ukorzeniania. Rozwiną się z zasobów zmagazynowanych w łodydze a później z braku korzeni giną. Nie było ich wiele i nie liczyłem na sukces ot po prostu próba.
Z takiej ilości jeżeli by to była naprawdę wartościowa róża a ukorzeniła się jedna uważałbym to za sukces ale z takiej powszechnie dostępnej to całkowita porażka.
Z takiej ilości jeżeli by to była naprawdę wartościowa róża a ukorzeniła się jedna uważałbym to za sukces ale z takiej powszechnie dostępnej to całkowita porażka.
Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz





