U tylu osób już dziś byłam, że czas wrócic na swoje włości ;)
Najpierw troszkę o moich siewach - bo pisałam o tym gdzieniegdzie. Wyciągnęłam z piwnicy stary regał, ustawiłam go w wiatrołapie i tam chowam siewy na noc, w dzień wystawiam je na słoneczko na schody. Dziś niestety rano było tak zimno i mokro, a ja po kąpieli, że dla zdrowia własnego odpuściłam wystawianie roślinek.
Wiatrołap:

A tego nie chowam, dopóki nie będzie w planach przymrozków - głównie dalie:

I kolejne siewy
Ale ostrzegały mnie dziś dziewczyny w pracy, że sanwitalia jest bardzo trudna do osiągnięcia - ciekawe jak mi to wyjdzie.
Dostałam dziś krzew domowo - ogrodowy - mirt, całkiem spory, choc drapakowaty - znaczy taki chudy, przerzedzony... Macie pomysł jak go zagęścic? Dostałam z myślą o mojej córci - za rok komunia
Paula - tak, zdecydowanie też sadzę w grunt wszystko co dostanę

Pisałam już chyba o szafirkach - kilka lat temu dostałam ich wiadereczko - takie ozdobne, może z 15cm średnicy, pełne dorodnych cebulek - po przekwitnięciu je wysadziłam, przesadzałam już kilka razy - najpierw na działkę ROD, potem tutaj pod płot, w końcu na miejsce stałe (póki co) - w efekcie z takiego wiaderka mam kilka (naście) mb szafirków
Iwono - liiowce podobają mi się od jakiegoś czasu, nie tylko ze względu na kwiaty, ale i liście. Hosty zresztą też, co do tych nie mam szczęścia - ciekawa jestem czy choc jedna wyjdzie w tym roku. A co do twojej propozycji - bardzo chętnie skorzystam - jak sama napisałaś - sporo pracy przede mną, sporo miejsc do zagospodarowania. A napisz proszę, czy widziałaś może liliowce sadzone w dużych ilościach, ale na stokach - ktoś mi kiedyś napisał, że może moją skarpę można by choc częściowo obsadzic liliowcami i bardzo mi się ten pomysł podoba, choc wolę miec pewnośc, że na takiej piaszczystej górce będzie im dobrze.
Edyta.... niezapominajka? Może. Z wyglądu by mi to pasowało, ale to mój zeszłoroczny siew, a na pewno nie siałam niezapominajek - kupowałam tylko byliny typowo skalniakowe.... Ciekawe, co z tego wyrośnie....
Sylwio - jw - może i niezapominajka. A hiacynt mnie urzekł - generalnie nie przepadam za różowym kolorem, czekam na te ciemne i marzę by z którejś z mieszanek pojawił się biały

Ciekawe, jak będzie z moim podejściem do różu po kilku latach posiadania ogrodu - już dziś w biedronce miałam w koszyku różowe lilie - odłożyłam, gdy mi się przypomniało, że tylko biel i biel - no i ewentualnie żółty do towarzystwa posiadanym liliom i liliowcom.
Agnieszko - tak myślę o tej mojej ziemi i myślę i jak zwykle masz rację - jest ona dobrze przepuszczalna, ale słabo trzyma wodę. Warstwa pod nią też dziwna -trochę gliny, trochę piasku... Pokombinujemy z tym torfem. Ale to teraz, czy może jesienią? Bo teraz się boję - już chcemy dzieciakom odgrodzic pół działki, by dosiewac trawę, a po takim "pozabiegowym" trawniku też pewnie nie powinny szalec?
aaaaa.... nabyłam w drodze zakupu liatry białe - 5szt, tawułki białe - 4szt, ale jakieś takie - dwie żywe, dwie podpadające, liliowce mix kolorów - 6 szt, w tym jeden zgniły ;) Wysadzone w donice, bo pogoda antyogrodowa, a nie nadawały się dłużej do trzymania w opakowaniach - już zielone były co niektóre
