Witam w pierwszym dniu wiosny - u mnie dziś wiosna pełną gębą, dlatego też na forum czasu było za mało
Dwa hiacynty się rozkręcają - mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej. Zaczynają Fondant - wyglądają jak na zdjęciu - dobrze!
Narcyzy zawiodły mnie baaardzo, no chyba, że jestem w wielkim błędzie. Kupiłam kilka odmian: Cheerfulness, Orangery, Sir Winston Churchil, Canaliculatus, tete a tete i Pipit, tymczasem mam... no nie wiem. Częśc jeszcze nie pokazała pąków, ale mam albo maleństwa wyglądające jak tete a tete, albo maleństwa, które... mają po 2-3 kwiaty na jednym pędzie, albo wszędzie gdzie się da zwykłe wielkotrąbkowe - tzw żonkile. Nie narzekam, bo je uwielbiam, ale napaliłam się na zróżnicowanie. Mam nadzieję, że coś mnie zaskoczy.
Jutro rano pracuję, ale po południu chcę wysiac smagliczkę wzdłuż krawędzi rabat i wsadzic resztę truskawek. Widziałam już w ogrodniczym truskawki - wiosna przyszła
Aage - no ma Sabucha ten wzrok - morderczy ;)
Arniko - pewnie masz rację z tą glebogryzarką - co nagle, to po diable. Zapłaciłam właśnie za płotek i czekamy na paczkę - będziemy oddzielac częśc trawnika zostawiając przejście wokół domu - resztę wysiejemy na nowo - zostawimy to co jest, dosiejemy nową porcję nasion - ale myślę, że zaczekamy, aż przestanie tak wiac
Kochamkwiaty - dziwna ta ziemia... na górze glina - to co było, a tu gdzie ten trawnik ze zdjęcia, to zdecydowanie nic się nie "kiełbaskuje" - to jest taki .... bo ja wiem - żwir?? A z tymi nasionami... tylko tu sialiśmy siewnikiem, D jeździł 4 razy, w każdą dosłownie stronę, żeby było dobrze. Jest tam taki mały kawałek, gdzie miała byc rabata i jest inna ziemia i tam trawa urosła pięknie, więc albo to wina ziemi, bo bylejaka, albo wina ziemi ;) bo taka ciężka i z niej nasiona wywiało, a z tej torfowej nie.
Ale, ale - w temacie trawnika - zauważyłam dziś... podsypałam azofoskę jakieś 1,5-2 tygodnie temu pod liliowce, które z tego trawnika wyrastają - trawa jest tam dużo bardziej gęsta i zielona. Może jednak coś nam się uda osiągnąc

Kupiłam saletrę amonową - oby to był dobry wybór. W tamtym roku podlewaliśmy biohumusem, ale chyba za mało - na 300m trawnika zużyliśmy przez cały sezon tylko 10litrów.
PEPSI - ja tam nie wiem, czy ten wzrok to miłośc, czy raczej dezaprobata ;) A figurki... chyba wam zaracałam głowę bez potrzeby - pamięc człowieka zawodzi - poszłam na strych, poprzeglądałam te rzeczy i dochodzę do wniosku, ze nie wiem, czy ja z tych rzeczy chciałabym coś wyciągnąc do ogrodu. Może sprawię dzieciakom przyjemnośc i powystawiam te zielone gąsienice

One są znośne. A poza tym są takie małe, gliniane, brązowe kaczki/gęsi - chyba z 5 różnych coś im wymyślę i to będzie tyle na ten rok. Gdy już zbudujemy taras, to ewentualnie zacznę myślec o jego aranżacji. A tymczasem koniec tematu
Małgolinko- a dziękuję bardzo - dzień był bardzo, bardzo miły, tobie życzę miłego wieczoru i udanego weekendu.
Idę w rewizyty ;)