Dorotko, gdyby nie fakt, że planuję spore zmiany w organizacji swojego czasu, też w taki upał nic bym nie robiła.
Ale czasem trzeba.
Wolałam to zrobić teraz, niż odkładać na później.
Od jutra zaczyna się u mnie znów okres 'latania' i wszystko będzie sobie musiało poradzić samo.
Mam wizytę u dermatologa (włókniak do usunięcia), u laryngologa (ból gardła nie ustąpił), u gastrologa

.
Wszędzie niezłe siedzenie i nerwy
Od czwartku przedszkole, czyli znów wysokie obroty (jak ja ich dobudzę rano..

).
I znów zleci cały tydzień

.
Cieszę się, że obrzeże przypadło Ci do gustu
Jule-czko 
, u Ciebie w domu chyba też dużo do zrobienia nie zostało?
Ja jeszcze mam kilka rzeczy do zrobienia w domu, ale oczywiście wszystko wiąże się z kasą

, więc musi poczekać.
Izuniu, jak do tej pory uparcie dążyłam do prostych linii, prostych obrzeży, prostokątnych rabat.
Ale jednak zachciało mi się lekkości i chyba przy tych falistych, powykręcanych rabatach zostanę.
Teraz ujawniły się zakamarki (za każdym łuczkiem..) i to mi się podoba

.
Nie wszystko jest od razu widoczne.
Bukszpany maja być w zasadzie cały rok w tym miejscu, ale jak będzie ostro mrozić, to je chyba wniosę do domu i postawię w sieni.
Nie chciałabym, żeby mi zmarzły, długo czekałam aż mi podrosną te bukszpanki.
Mój Dawidek już ma rok za sobą w przedszkolu, nie miał kłopotu z akceptacją nowego środowiska.
Zresztą on odkąd mógł, to był samodzielny.
Miałam czasem kłopot, żeby go do domu z tego przedszkola wyciągnąć
Aszko, to dobrze, że zdjęcia już są widoczne, teraz wrzucam przez inny serwer.
Agatko
Haszko, spotkanie było jak dla mnie bardzo udane
Potrzebowałam takiej odskoczni, choć na chwilę
Tosiu, pozbywasz się trawniczka?
Izulka, zamierzam jeszcze jako wykończenia wprowadzić rollbordery, ale też nie wszędzie, tylko w kilku miejscach.
Lubię i drewno i kamień, mam nadzieję, że się to nie pogryzie razem.
Rollbordery będą za domem, czyli z drugiej strony.
Tam, gdzie kostki nie będzie
Adrianno 
.
Bardzo chciałabym sobie poradzić ze wszystkim, z ogrodem również.
Już wprowadzam zmiany, które ograniczą moja pracę w ogrodzie.
Obrzeża to raz, teraz jeszcze chcę rabaty zasypać korą i grysem, żeby ograniczyć plewienie a skupić się jedynie na pielęgnacji kwiatów.