Aguś! To bardzo miłe co piszesz, ale jakby tak moja Mama zobaczyła jak chwastami mi zarosły grządki, te mniej ściółkowane, tak że prawie nic nie wystaje, to wybuchnęłaby śmiechem

No cóż, nie mam sił ani ochoty całe dnie pocić się w warzywniku, pracuję w nim dwie czy trzy godzinki dziennie i w taką wiosnę narobiły się zaległości. Niedługo skończę sadzić rozsady i pewnie wszystko się jakoś nadrobi

No oby mróz już nie przyszedł, bo mam na grządkach "letnią zmianę"
Ja właśnie do tych ziołowych mieszanek dodałam mydło potasowe. Nawet nie wygląda to źle

Teraz mszyce się uaktywniły ponownie, jedne na bobie, drugie na wysadzonej fasolce. Jak się te burze skończą, to znów się wybiorę z opryskiwaczem

Teraz się nie mogę zdecydować, czy najpierw pryskać na grzyba tym poliwersum, czy mydłem i bioczosem na owady, a nie wiem, czy dałoby się to połączyć

Żeby mi tych dobrych grzybków bioczos nie zamordował!
Igala dzięki

Właśnie przez tą suszę narobiłam się w tym roku bardzo, bo nim cokolwiek posadziłam, musiałam sobie grządki (albo rabatki) podlać

Burze bardzo mi się podobają o tej porze, dziś się dobrze pieliło

Warzywa też już źle znosiły suszę, a podlanie z węża jednak nie wystarczy. Mój bób ma pierwsze objawy askochytozy na dolnych liściach. Na razie na jednej gałązce. Wahałam się dziś, czy jej nie wyciąć ale potem odpuściłam, będzie co ma być. Opieliłam go tylko, by szybko wysychał po deszczu, może dojrzeje bez pryskania
Pomidory w gruncie dobrze sobie radzą:
Papryka też
Fasolka szparagowa:
Na ścieżkach warzywnika takie ładne przeszkody
Pomidorki w szklarni, ale niespodzianka

I to nie żadne ruskie wczesne, a Florida Pink ;)
Arbuzy w pączkach. Jeden padł na fuziariozę
W sobotę posadzę dynie, ogórki i cukinie:
Dla ziemniaków maj to czas sadzenia a tu proszę, już chcą kwitnąć
Korzeniowe w takim bałaganie rosną
Fasolkę tyczną Unidor posiałam przy naturalnej "tyczce" z kukurydzy, ale nie myślałam, że tak szybko wyskoczy z ziemi, bo chyba zadusi mi te kukurydze
Z drugiej strony dusi groszek

Biedna kukurydza
Na pożegnanie z rzodkiewkami takie kartofelki mi się wykopały

Tylko odmiana Viola ładne kuleczki utworzyła, Krakowianka w taką pogodę się nie sprawdziła.
