Agnieszko - u nas też na skarpie sam piach - za to nad skarpą sama glina - taka, której nie daję rady. Na działkę woziliśmy ziemię z dwóch źródeł - za domem i właśnie rozrzucona na szmatę jest ziemia dośc piaskowa - trudno to określic, w każdym razie w dotyku jak gruby piach, ale ciemna - humus nie wiem skąd ;) Za to pod trawniki z boku i przodu domu nawieźliśmy czarną ziemię torfową i ta wygląda fantastycznie, natomiast jesienią wałowaliśmy ją ze 3 razy przed sianiem trawnika, a po zimie była tak napuchnięta, że zapadalismy się na 2-3cm

więc znowu wałowanie takiego ledwie żywego trawnika (i moich krokusów

) A za skarpą zostawiliśmy dużo terenu, bo inaczej się nie dało - od poziomu ziemi za domem do płotu jest różnica jakiś 5-6m wysokości.
Anym - jeśli mówisz, że to taka nieszkodliwa kocimiętka, to jestem chętna

Lecę do ciebie poczytac.
Pepsi - idę zobaczyc te wierzby - mam nadzieję na zdjęcia dzienne i z obiektem do porównań
Edyto - wyczułaś moje narcyzy - wczoraj zakwitły pierwsze - takie urocze, niziutkie wsadzone na sklaniaku. Wiem, że to miały byc chyba tet-a-tet,albo jakieś takie kupione kiedyś kwitnące w doniczce, ale żeby miały mniej niż 10cm - urzekły mnie
Shiz3R - dziękuję za komplement - tez mnie urzekł ten kolor - ciekawa jestem, czy jeszcze coś takiego mi wyrośnie - naliczyłam około 10 takich ciemnych pąków na hiacyntach w ogrodzie.
A z innej beczki.
Boję się wyrywac zielsko

W miejscu, gdzie teraz rosną cebulowe - po drugiej stronie schodów - tam, gdzie nie ma kamieni - w ubiegłym roku rosły tam bratki, portulaka i werbeny, a one podobno same się rozsiewają. I jeszcze aksamitki tam rosły. I szkoda by mi było powyrywac samosiejki... uch... więc póki co czekam, aż zielsko urośnie i wyrywam to co większe - ale z racji tego, że mam mało miejsc do pielenia, to do tej pory nie dawałam zielsku wyrosnąc na więcej niż 1-2cm.... bu. Dziwnie mi jakoś, ale chyba warto zaryzykowac - zwłaszcza, ze sieję na parapetach bratki i werbeny właśnie, żeby tam rosły.