Właśnie kończę pierwszą część mojego urlopu. Pogoda dopisała. Z wojaży przywiozłam nowe rośliny, które już rosną. Trzy powojniki, nowe liliowce, piwonię, pelargonię, sadzonki żurawek i ciemierników, trzmielinki i te inne których nie znam.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH.
Donoszę, że pies i kicia w czasie gdy mnie nie było przyzwyczaiły się do siebie. A Czaki nawet bawi się ogonem Zuzy i skacze na nią z wysokości. Zuzie nie podoba się to i nawet szczeknie na kotka ale nie robi mu krzywdy.

TAKIE MAM U SIEBIE WIDOCZKI.