Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Wanda7
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 16298
Od: 2 wrz 2010, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Aguniada, ten mój domniemany Czerwony Kapturek nie ma kwiatów w gronach. Przynajmniej taj było przy pierwszym kwitnieniu. Pojedyncze kwiaty na końcach pędów. NO ale zobaczę później, co się będzie z nią działo. Wygląda jednak na jakąś rasową.
A w ogóle to dzięki za pociechę, jednak chciałoby się mieć tych wizytek więcej. Wszyscy by chcieli. Wtedy raźniej na duszy się robi.

AGNESS, ja też lubię takie zatopione róże w innych bylinach i jednorocznych. I szukam stale nowych rozwiązań. Te klasyczne są chyba jednak najlepsze, bo pasują do wszystkich barw róż, no i długo kwitną, co jest chyba najważniejsze.

Doromichu, dziękuję ;:196

Keetee, dziękuję ci kochana. Tak mi się miło zrobiło po twoim wpisie, że nie masz pojęcia. ;:196 Powiadasz, że warzywek sobie naznosiłaś i dłubiesz przy nich. Pracowita jesteś. MNie by się już chyba nie chciało, najcześciej idę w sprawach kuchi na łatwiznę, choć kiedyś lubiłam robić przetwory i takie tam. Ale z wiekiem mi przeszła ochota. No i w sumie nie mam już takiej potrzeby, bo nie mam małych dzieci do wykarmienia, a duże same sobie w końcu radzą.

Marzka, no co ty? Jeśli to podkładka, to nie ma jej po co trzymać. Na jej miejscu posadź co innego. Zresztą myślę, że z czasem sama dojrzejesz do tej decyzji. Ja pomidorom też kiedyś żałowałam usuwać odrostów. Ateraz na przykład powinnam poobrywać niektóre grona winogron, żeby pozostałe lepiej dojrzewały. Ale mi jakoś żal...

Jule, ty to chyba genialna jesteś. Pierwszy strzał i od razu gol! Obejrzałam sobie w necie Lavaglut i faktycznie ta moja to wypisz wymaluj ona. Dzięki ;:196 Dla pewności zamieszczę jeszcze w identyfikacyjnym.

Gajowa, a jak to się stało, że ty liliowca nie masz :shock: One takie niekłopotliwe. I liście mają ładne. Skuś się choć na kilka. Właściwie to się dziwię, ale sama na przykład nie miałam dotychczas ani jednej piwonii. Dopiero niedawno jedną kupiłam i dotychczas stoi w doniczce niewysadzona, bo miejsca znaleźć nie mogę.

Margo, ogród się faktycznie zmienił, ale to oczywiście za sprawą róż. Nie mogło być naczej. Wiadomo, że część wymarzła, jak u wszystkich, ale zawsze u mnie będą. Będę w razie czego kupować nowe, bo pzekonałam się, że ogród bez róż, to jakby taki trochę martwy. Gdzie kupuję? Tylko w Polsce. I gdzie się da. W marketach, w szkółkach internetowych, w centrach ogrodniczych, które mijamy na trasie, jadąc tu i ówdzie. Jest tego mnóstwo :D Francine na razie kwitła tylko raz, obcięłam jej kwiatki i czekam. co będzie dalej :D

Iga, czas leci i wątek leci. Ale masz rację, trzeba będzie trochę przystopować :)

Kropelko, dobrze, że przynajmniej czytacie bajki, bo inni rodzice to nawet na to czasu nie mają i dzici wychowują się wyłącznie przed telewizorem :(

ROZCHODNIKI zwiastują powoli nadchodzącą jesień
Obrazek

Drobna różyczka Fairy wyleguje się w PRZETACZNIKU.
Obrazek

Obrazek

POWOJNICZEK zerka zza kratki
Obrazek

Mount Shasta i Winchester Cathedral w białym duecie
Obrazek

Kwitną w słoneczku HOSTY
Obrazek
Awatar użytkownika
Sosenki4
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6846
Od: 8 lut 2012, o 12:58
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: łódzkie

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wando, nie mów o jesieni, bo za oknem niby mam słoneczko, ale zimno jak we wrześniu. Moje rozchodniki też takie, a już bałam się, że z nimi coś nie tak, bo wielkie i nie kwitną. Wykopałam je wiosną od sąsiadów z zarośli, bo oni ich nie znają, a ja poznałam dzięki forum :tan . I chyba mam floksy w ogródku, zerkniesz?
Awatar użytkownika
Alania
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10449
Od: 17 lip 2008, o 21:55
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: małopolska

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wandziu - pierwsza karminowa NN to wg mnie Piano - bardzo mi ją przypomina. Na pewno nie jest to ni Othello ani Falstaff.
Awatar użytkownika
Wanda7
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 16298
Od: 2 wrz 2010, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Marzenko, cóż zrobić. Taka kolej rzeczy, że jesień przychodzi po lecie. A właśnie rozchodniki w tym stanie co teraz są jej zwiastunami, choć jeszcze nie prędkimi. Ja ich kiedyś nie doceniałam, Ale są to mistrzowie przetrwania. Rosną w najgorszych warunkach i się cieszą ze wszystkiego. A wczesną jesienią przyciągają roje motyli.

Vertigo, dziękuję, że zerknęłaś. Miałam nadzieję, że ta róża to właśnie Piano.
Awatar użytkownika
krysad71
1000p
1000p
Posty: 1916
Od: 11 gru 2009, o 20:22
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wandziu ja w ciepłe dni na działce przebywam, a tam nie mam kompa. W pracy musze wyczekać moment kiedy nikt nie widzi mimo, ze jestem sama w pokoju. Pewnie wiele osób ma teraz tak mało czasu na pisanie, lato mamy piękne tego roku. Twoje zdjęcia ogladam na dzień dobry, sa dobrej jakości. Ja nie umiem takich ani zrobić ani wstawić. Wiele zależy od aparatu i ujęcia, ale zestaw roślin w Twoim ogrodzie jest warty naśladowania. Pokazałaś piękną kępę rozchodnika, u mnie po zimie zniknął. Ja nadal u siebie obserwuję miejsce żółtej chryzantemy, coś tak z ziemi się wybija, mówiłam jej wczoraj, rośnij bo Wandzia na ciebie czeka. A zamówionymi chryzantemami miałam pecha, paczka nie doszła do mnie, właściwie to machnęłam ręka na chryzantemy. W jesieni są do kupienia kwitnące w niskiej cenie.
Teraz czuję, że sobie z Tobą porozmawiałam.
Pozdrawiam Krystyna
Awatar użytkownika
Wanda7
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 16298
Od: 2 wrz 2010, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Krysiu, ja ci szczerze powiem, że nie jestem zadowolona ze swoich zdjęć. Dużo im jeszcze brakuje. Owszem, czasmi zdarzy się kilka dobrych ujęć, ale są to wybrane fotki spośród wielu innych. Kompletnie nie umiem robić zdjęć czerwonym roślinom, zawsze wychodzą mniej lub bardziej różowe. Czytam w necie o fotografowaniu i stale się uczę.
Wyobrażam sobie ciebie siedzącą przy biurku i czekającą wolnej chwili, żeby wejść chyłkiem na FO. :;230 Ja to mam dobrze, że pracuję w domu przy komputerze. Gdy mam od czasu do czasu zebranie redakcyjne, które trwa cały dzień, to też w przerwie idę do jakiegoś komputera i sprawdzam, co tam słychać na FO.
Rozchodniki u mnie same się wysiewają bez problemu. Może ci przysłać jesienią kilka?
Chryzantemą się nie przejmuj. Właściwie to już bym ich nie chciała, bo wymarzają, a ja już tylko chcę mieć rośliny odporniejsze. Niestety, nie dotyczy to róż, bo ich mrozoodporność jest rozmaita i nigdy nie wiadomo, jak się zachowają.

Okej, idę sobie zrobić kawę, a potem muszę w końcu wsadzić do ziemi azalię, która już na to czeka od trzech miesięcy. Wyobrażasz sobie?
Awatar użytkownika
Jule
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7091
Od: 10 kwie 2011, o 19:53
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: DSlask 7a

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Z ta wieksza czerwona, to trzeba poczekac na nastepne kwitnienie a moze i do przyszlego roku.
Mnie znowu na Piano nie wyglada, Piano jest bardziej plaskie w rozkwicie. Zdarza sie, ze kwiat wyjdzie "spietrzajacy" sie ale nie wszystkie jak na Twojej. Ale moge sie myslic, bo nie mam tej rozy i nie wiem jak moze sie zachowywac jako mlodka.
Wanda a jeszcze - u Jusi pisalas o Minuecie ... ja go mam jako pomylkowa druga Hanna i faktycznie kwiatuszki sa male ok 4 cm. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo rosnie razem z Hanna i dodaje jej uroku. Tu fota Minuet+Hanna
Awatar użytkownika
Sosenki4
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6846
Od: 8 lut 2012, o 12:58
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: łódzkie

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Zgadza się wszystko o rozchodnikach. Ja je wsadziłam w praktycznie żółty piasek między opaską domu a moim śmiesznym chodniczkiem i rosną jak szalone. Z różami już tak nie zrobię, one muszą mieć swoje miejsce, wszak to królowe, a Ty masz do nich rękę - zieloną :wink:
Awatar użytkownika
malgocha1960
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 15606
Od: 8 lut 2010, o 18:15
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Polska

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wandziu,ten przetacznik taki inny na czubku jest fajny.Czy to kupuje się nasiona jego?
Awatar użytkownika
Tajka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11366
Od: 23 sty 2010, o 17:32
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Lublin

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wandziu rozchodniki są nie zawodne i wszędzie urosną, ale tylko te zwykłe.
Moje o liściach biało obrzeżonych dopiero z ziemi wyrastają, pomimo, że nawożę i opryskuję.
Dzięki za podpowiedź, że można doczytać w necie o robieniu zdjąć, bo mnie to naprawdę nie wychodzi. ;:196
Awatar użytkownika
lulka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5106
Od: 31 mar 2011, o 12:38
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: mazowieckie/w-wa płd

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Przetacznik z różą tworzy fantastyczne zestawienie ;:167 Lubię takie pałki kwiatowe ;:167
Awatar użytkownika
justi177
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3222
Od: 22 wrz 2011, o 17:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wanda, co,ja tu czytam?
Jak zdam jutrzejszy egzamin, to będziesz mnie jeszcze miała dosc :;230 :;230 :;230 chcesz?

Martwi mnie teraz anonimowość tej czerwonej niby-angielki....bo też ja kupiłam, pamiętasz? W dodatku dostała juz Plamistosci przez wielkie P ;:223
Pozdrawiam, bo zaglądam, ale nie zawsze mam czas na pisanie, szczególnie z tego tableta.... :?
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
hala67
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3795
Od: 1 paź 2011, o 22:12
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: łódzkie

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wandziu, nawet nie myśl o zamykaniu wątku albo robieniu sobie przerwy na FO. Codziennie jestem u Ciebie. Przeważnie czytam wątki około północy i na wpisy brak mi już sił. Teraz taki gorący okres i jakoś tak zbyt mało czasu na wszystko.
Twoje różane królewny są takie śliczne. Tak pięknie je pokazujesz i opisujesz. Rób to dalej, a ja z wielką przyjemnością będę je podziwiać.
Pozdrawiam Hala
Keetee
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8548
Od: 15 paź 2010, o 00:18
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Wandziu ja uwielbiam warzywka od mojej sasiadki ...a ona sie cieszy ze ma komu dac bo sadzi tego ponad miarę , wsuwam dzisiaj mizerie a jutro będzie chłodnik tzaziki i pieczone ziemniaczki :uszy pychota ,chyba zaczne robic z warzywek przetwory bo sa pyszne ;:173 jak na razie robie tylko własne dżemiki ...bo sklepowe sie nie umywają ;:224
Rozchodniki i u mnie zaczeły kwitnąc , ten bordowy i rózowy ;:108 i juz pszczoły je obsiadły :wink:
Wandziu ja chyba tez zrezygnuje z chryzantem...wydałam tyle pieniedzy jesienią a została mi jedna sadzonka ;:145
Awatar użytkownika
Wanda7
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 16298
Od: 2 wrz 2010, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 7

Post »

Julka, ta moja niby Piano jest właśnie płaska w rozkwicie i to by się zgadzało. Co do powojnika MInuet, to oglądałm u ciebie w duecie z Hanną i rzeczywiście dobrze wyglądają. Ale ten twój to ma duże te kwiatki w porównaniu z moimi. MOje to tylko ze 2 centymetry mają. No nic, poczekam, może się rozkręci.
Marzka, róże niestety wymagają o wiele, wiele, wiele więcej troski.
Małgocha, przetacznik kupiłam sadzonkę.
Tajka, u mnie te biało obrzezone zostały dokumentnie zeżarte przez "coś". Natomiast zwykłe - nietknięte.
Lulka, ja też lubię zestawienia. Najczęściej wychodzą same :D
Justynko, a pewnie, że chcę, pewnie. ;:108 ;:108 Ta moja czerwona też dostała plamistości, nawet rodnąća obok Winchester C. się zaraziła. Kupiłam Biosept i będę opryskiwać.
Halu, to fajnie, że zaglądasz, bo myślałam, że jakoś się do mnie zraziłaś, tylko nie wiedziałam dlaczego. Teraz już jestem spokojna.
Dorotko, to ja chyba też zacznę robić dżemiki, żeby nie być przy tobie tak marną gospodynią.
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”