No właśnie to chciałam powiedzieć
Choć nie zawsze praktykuję
Serce rośnie, kiedy się słyszy pochwały

więc tylko podziękuję
Iza... no pokiełbasiło Ci się kompletnie
Naświetlam zatem - gwoli przypomnienia - plan sytuacyjny:
- ogród ma z grubsza kształt litery T,
- po prawej stronie nóżki, patrząc od wejścia usytuowanego na jej końcu, mamy ulubionego sąsiada i żywopłot, któremu damy na razie szansę... zwłaszcza, że sąsiedzka, trawa nadal nie rośnie... nie wiedzieć czemu

... sąsiedzka posesja kończy się wraz z daszkiem T
- po lewej mamy dotychczasowy skład sąsiedzkich "złomków", które w te wakacje się wyprowadziły w inne miejsce... złomki oczywiście, nie sąsiedzi
Pozostały opony na dachu

no i przybył parasol od słońca i duży, dmuchany basen...
Generalnie- w tym roku bilans na plus...
Ten ogród graniczy z nami również "pod daszkiem" T...
- daszek T ma pod sobą sąsiedzkie ogrody, przejście do "nóżki" żwirową ścieżką pod drugim łukiem... "nad daszkiem", za płotem lamelowym, jest kawałek "ogródka" innych sąsiadów... dość powiedzieć, że pokrzywy wystają jakieś 30 cm nad płot... czyli mają ponad 2 m...
Powoje po swojej stronie sukcesywnie zrywam, zanim zadusza mi rośliny
- po lewej stronie "daszku" jest płot lamelowy z kolorowym żywopłotem i huśtawka przy nim... za płotem jest ścieżka międzyogrodowa...
- prawa strona "daszku" graniczy z alejką prowadzacą do cmentarza i jednocześnie drogą dojazdową do garażu, który jest usytuowany w prawej górnej części "daszku", równolegle do garażu ulokowana jest szopa na narzędzia...
- zakątek wypoczynkowy - nibyaltanka - znajduje się w lewej górnej części "daszku"
A teraz, na podstawie mojego opisu, proszę zrobić rysunek
Elu... nie przysiadam w czasie pracy
Ale w ciepły niedzielny wieczór, całkiem przyjemnie sie tam oglądało gwiazdy...
Patera (a właściwie dwie, bo to komplet) są rozwiązaniem do czasu, aż wpadnie mi w oko stolik pasujący do koncepcji... a i wtedy się nie zmarnują, bo dzięki temu, że można je wbić w ziemię i przenosić w razie potrzeby, zdadzą egzamin u boku leżaków...
Które wyciągam kilka razy w sezonie
