Tosia na zapas się nie martw, chociaż teraz przy tych dobowych wahaniach temperatur to jeżeli masz pod ręką jakieś gałęzie iglaste lub włókninę to możesz okryć od słonecznej strony dół krzewu żeby się nie nagrzewał, a jak nie masz to trudno, specjalnie nie kupuj bo może rzeczywiście zmarzła, ale pewnie znowu odbije.

Oczko planuję i jakoś tego nie widzę ale myślę że jak przyjdzie czas to w końcu zobaczę całość bo ja jestem wzrokowcem i najpierw muszę widzieć w głowie żeby to przełożyć w teren.
Ulszulko Westerland to krzaczasta róża właściwie kwitnąca prawie cały czas z tym że jeden kwiatek utrzymuje się bardzo krótko, u mnie najwyżej dwa dni, ale za to jak cudownie pachnie. Jak nie ma mroźnej zimy to potrafi udawać pnącą. Pokażę Ci jak przebiega kwitnienie jednego pęku a pączków było w nim dość dużo.
28.06.2010
01.07.2010
02.07.2010
08.07.2010
13.07.2010 resztki jeszcze kwitną.
Powiem Ci że jak bym miała świadomie ją kupować i tylko tą jedną jedyną przedstawicielkę róż to bym jej nie kupiła. Wszystkie przekwitnięte kwiatki trzeba obcinać żeby mogła wciąż wypuszczać nowe pędy z pąkami czyli trzeba koło niej latać z sekatorem praktycznie co drugi dzień. Za dużo roboty dla takiej niewielkiej przyjemności. Jest obecnie bardzo dużo pięknych róż które długo trzymają pojedyncze kwiaty więc jest w czym wybierać. Takie jest moje zdanie ale decyzja należy do Was Urszulko i Joanno.
