
Zielony Zakątek - LUCY 09
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Nowy gość u mnie! Serdecznie witam Empuzo Ta różyczka pochodzi z leśnego szabru. Ale coś mi bardzo przywiędła, jedyna nadzieja w tym, że od korzenia odbije. 

Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Też miałam szynszylkę, ale zjadła nawóz 

- agrazka
- Przyjaciel Forum
- Posty: 3191
- Od: 22 maja 2005, o 23:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Ja wpuszczam do ogrodu 
Lucynko - to wiązówka, a widzisz to to co ci pokazywałam u mnie takie białe, ładne

Lucynko - to wiązówka, a widzisz to to co ci pokazywałam u mnie takie białe, ładne

serdecznie - Grażyna - Mój ogród...
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Renim szynszylki to są wścibskie stworzonka, wszystko je ciekawi, dlatego trzeba bardzo je pilnować. Dziś Fia przyjechała na letnisko.
Grażynkotę wiązówkę mam pierwszy rok, więc nie jest jeszcze opatrzona- mogłam jej nie poznać.
A co ty wpuszczasz do ogrodu oprócz żółwia? No chyba, że o nim myślałaś. 

Grażynkotę wiązówkę mam pierwszy rok, więc nie jest jeszcze opatrzona- mogłam jej nie poznać.


- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Piękna wazonowa róża.
Tez mam i potwierdzam, że ładnie pachnie.
Uważaj na wiązówkę, bo lubi łapać pleśń.
Tez mam i potwierdzam, że ładnie pachnie.
Uważaj na wiązówkę, bo lubi łapać pleśń.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Kogra- Grazynko, co to znaczy, że lubi łapać pleśń? Możesz pokazać u mnie swoją różę?
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
- MalaRybka
- 1000p
- Posty: 1352
- Od: 22 mar 2007, o 15:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: 3 km od Bydgoszczy
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Zastanawiałam się o jakie cięcie ci chodzi. Patrzę, patrzę i nic nie widzę, dopiero po chwili przyjrzałam się bliżej pieskowi



Pozdrawiam serdecznie. MałaRybka.
Ogród Rybki
Ogród Rybki
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Mała Rybko pieska obcinam na lato, aby mu było wygodnie, a ona bardzo lubi być obcięta 

Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Nowy dzień zapowiada się troszkę chłodnawy, bezsłoneczny, więc dziś pokażę wam co robiłam przez ostatnie kilkanaście dni.
Do budowy skalniaka przymierzałam się już od dawna, właściwie odkąd budowlańcy złożyli mi kupe gruzu przed oknami tarasowymi. Najpierw miała ona być przetransportowana w inne miejsce, ale w konsekwencji leżała tam baaaardzo długo. Pomyślałam cóż będzie skalniak.
Pomyślałam i nic, czas mijał, a ja cały ubiegły sezon podglądałam, pytałam (czasem do znudzenia), układałam w myślach kamyki i obmyślałam kształt i sposób nasadzeń. Późnym latem tamtego roku robiąc rabatkę pod iglakami musiałam zdjąć darń i się zaczęło... Powoli zaczęłam ją układać na gruzowisku nadając mu przy okazji właściwy kształt. I tak wyklarowała się ''nerka''. Robiłam rabatę a skalniak dojrzewał.
Jesienią okazało się, że szybko należy opróżnić kompostownik (mam trzy) bo nie będzie gdzie składować liści. I mimo, że kompost nie był jeszcze do końca przerobiony władowałam go na skalniak. I aby za bardzo nie ''fruwał'' obsypałam ziemią (chyba nie najlepszej jakości ale tylko taka miałam) Szybko na nim zaczęły kiełkować chwasty. Okryłam więc cały czarną folią w nadziei, że pod nią nie będą rosły a te co już są- zginą. I tak mijała zima. Przyznam, że wyglądało to ohydnie. Folię zdjęłam w kwietniu i pomysł okazał się dobry, nic nie roso pod folią. Wiosenne deszcze mi sprzyjały gdyż ubijały ziemie i stabilizowały całą konstrukcje. Ziemia wnikała w szczeliny między gruzem. Ale trochę mam obawy, czy aby jest jej wystarczająco dużo aby zagnieździły się tam roślinki? Ale to się okaże ''w praniu''.
A teraz kilka fotek, jak to się zaczynało...

Pierwsze kamienie.

Taką górkę kamieni miałam i takie środki transportu. Plus pomoc córki, i męża.

Pierwsze kamienie nie zawsze leżały tak jak powinny.

...trzeba było to przemyśleć...

Ścieżka na górę wyłożona folią.

Ziemię dosypywałam w miarę potrzeb w wydzielone kwaterki. Aby zrobić obramowanie trzeba było wokół górki zdjąć niewielki pas darni, wyłożyć folią i nasypać kamyków.

Zapomniałam dodać, że budowę rozpoczęłam 5 czerwca 2010r.
cdn.
Do budowy skalniaka przymierzałam się już od dawna, właściwie odkąd budowlańcy złożyli mi kupe gruzu przed oknami tarasowymi. Najpierw miała ona być przetransportowana w inne miejsce, ale w konsekwencji leżała tam baaaardzo długo. Pomyślałam cóż będzie skalniak.

Jesienią okazało się, że szybko należy opróżnić kompostownik (mam trzy) bo nie będzie gdzie składować liści. I mimo, że kompost nie był jeszcze do końca przerobiony władowałam go na skalniak. I aby za bardzo nie ''fruwał'' obsypałam ziemią (chyba nie najlepszej jakości ale tylko taka miałam) Szybko na nim zaczęły kiełkować chwasty. Okryłam więc cały czarną folią w nadziei, że pod nią nie będą rosły a te co już są- zginą. I tak mijała zima. Przyznam, że wyglądało to ohydnie. Folię zdjęłam w kwietniu i pomysł okazał się dobry, nic nie roso pod folią. Wiosenne deszcze mi sprzyjały gdyż ubijały ziemie i stabilizowały całą konstrukcje. Ziemia wnikała w szczeliny między gruzem. Ale trochę mam obawy, czy aby jest jej wystarczająco dużo aby zagnieździły się tam roślinki? Ale to się okaże ''w praniu''.
A teraz kilka fotek, jak to się zaczynało...

Pierwsze kamienie.

Taką górkę kamieni miałam i takie środki transportu. Plus pomoc córki, i męża.


Pierwsze kamienie nie zawsze leżały tak jak powinny.

...trzeba było to przemyśleć...

Ścieżka na górę wyłożona folią.

Ziemię dosypywałam w miarę potrzeb w wydzielone kwaterki. Aby zrobić obramowanie trzeba było wokół górki zdjąć niewielki pas darni, wyłożyć folią i nasypać kamyków.

Zapomniałam dodać, że budowę rozpoczęłam 5 czerwca 2010r.
cdn.
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Prace postępowały dalej. Powoli zaczynało być widać efekty, ale to była ciężka fizyczna praca więc trochę to musiało potrwać, i dobrze...

Mój pomocnik (czyli moja córka) spisywał sie na medal. Kamienie w wiaderkach dostarczane były systematycznie.

Górka z różnych stron wyglądała inaczej w tym samym czasie.

Nawet udało się zrobić małe schodki. Zostały przygotowane miejsca na największe kamienie. Czekały na przypływ sił.


Mój pomocnik (czyli moja córka) spisywał sie na medal. Kamienie w wiaderkach dostarczane były systematycznie.

Górka z różnych stron wyglądała inaczej w tym samym czasie.

Nawet udało się zrobić małe schodki. Zostały przygotowane miejsca na największe kamienie. Czekały na przypływ sił.


Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Witaj Pati dziękuje za słowa uznania. Fotki będą niebawem. Też mam nadzieję na dobry efekt. 

- Zielona_Ania
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3917
- Od: 2 mar 2010, o 17:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Nieźle się napracowaliście z ziemią i kamieniami
Żółte to wiesiołek, nie ślazówka.

Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Zielona Aniu dziękuje za pomoc przy rozpoznaniu wiesiołka. A co do prac przy skalniaku to rzeczywiście praca jak w kamieniołomach ,:;230 i gdyby nie pomoc, to byłoby bardzo ciężko.
Pati, cierpliwości. Choć jest mi miło, że czekasz na efekt.
Pati, cierpliwości. Choć jest mi miło, że czekasz na efekt.

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Zielony Zakątek - LUCY 09
Pewno niedługo prace dobiegną końca i zacznie się podziwianie.
Też czekam na końcowy efekt.
Będzie z pewnością wyglądać bardzo ładnie.
Też czekam na końcowy efekt.
Będzie z pewnością wyglądać bardzo ładnie.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki