Pięknie wyglądają w kroplach skąpane różyczki I hibiskusów masz Maryniu okazałe krzewy a jak pięknie kwitnace ... U mnie też wreszcie polało mogłam oplewić troszkę truskawki...
Pięknie rozkwitły Ci hibki.
Moje w tym roku nieco słabiej kwitną.
Za to leje jak z cebra, woda stoi w bruzdach i nie odpływa z chodnika.
Same skrajności w tej naszej aurze.
Marysiu nie podkoszulka tylko gaci
Bierz kiedy chcesz ja nie umiem ukorzeniać ani nie wiem kiedy to robić :oops Anetko ale gdybym była tam to na pewno coś by mi wpadło do koszyka a tak to nic Jadziu nie mam takiej pysznogłówki a gdzie ją widziałaś
Hortensję możesz sobie ukorzenić, służę patykiem Aniu budleje i hibiskusy już przekwitają a hortensje to mam te różowe dwie bo one kłopotliwe, trzeba je okrywać na zimę, więcej mam tych krzewiastych bo z nimi nie ma problemu Irenko kiedy ja będę walczyć jak ciągle gdzieś muszę być chwasty rosną nieubłaganie mogę podesłać patyki białej budlei Marusiu 'różowa' to ja nie byłam ale coś mnie ostatnio i na nie wzięło, są piękne i jak pięknie pachną u mnie leje prawie co dziennie dzisiaj to już było aż za dużo wody bo na trawniku chlupało pod nogami Grażynko deszczu to już by nam wystarczyło
Hibcie są w tym roku wyjątkowe
Moje floksy z babcinego ogródka
Marysiu moje rośliny też są mokre, ale Ty już masz chyba dość deszczu zważywszy, że część Polski ma sucho Floksy trzeba będzie podwiązywać...ja podwiązując mogłabym część podkopać
Marysiu floksów masz zatrzęsienie ..ale nasze Babcie z pewnością nie miały tylu odmian ..kilka nowych widzę ...chyba ale tak dobrze się na nich nie znam...
Dzielżany kwitnące i ja dziś u siebie zobaczyłam ...chyba troszkę się pośpieszyły??? Wycinania przekwitłych kwiatów i pracy przy porządkowaniu rabat nie brakuje! Dzisiaj od południa grzmiało wkoło ale ani kropla nie spadła ..no i dobrze bo ja kierowcę dopiero po 17 miałam zamówionego... W sumie od 3 dni nie padało na razie jest dobrze!Podlewać jeszcze z wyjątkiem doniczkowców nie trzeba było.
Marysiu a jakie możesz podkopać ja też mogę podkopać podwiązywać nie mam zamiaru bo sznurka nie mam i patyki wyszły sama natura w ogrodzie
Dzisiaj mi już dolało do wiwatu Maryniu i babcine i jakieś siewki, wymianowe albo gratisy, wszystko sadzę i taki busz powstał wiesz jak to jest, że szkoda wszystkiego wyrzucić a nie mam komu wydać
Z wycinaniem przekwitłych nie daję rady, psiska jakoś nie chcą pomagać i sama muszę się z tym wszystkim uporać
Deszczu już mam pod dostatkiem mogłoby popadać teraz tym co mają sucho
Dzisiaj z doniczek wylewałam wodę
Marysiu uwielbiam floksiki, Twoje zachwycające Dziś u mnie też dolało, że nie byłam. Mam nadzieje, że nie wszystko leży Niesamowity jest ten biało-różowy wiatraczek, pierwsze widzę. U mnie tylko kilka odcieni różu i biały oraz nowy nabytek trochę fiolecikowy Raczej w Mysłowicach nie poszaleje zakupowo, bo jesteśmy przed wyjazdem. Coś symbocznie najwyżej
Pozdrawiam serdecznie, spokojnej nocki, nie martw się
Iwonko ten ostatni to chyba siewka bo takiego nie kupowałam tylko odzysk z ogrodu Marysiu grzyby już rosną tylko u nas nic nie ma postaram się aby dotrwały do Twojej wizyty Anetko po dzisiejszej ulewie większość jest w pozycji horyzontalnej jechałam po M do pracy to miejscami 20/h bo więcej się nie dało wiatraczek jest fatalny bo trzeba pilnować dzikich przyrostów w kolorze różowym, inaczej go zdominuje i będzie po wiatraczku
Ja też bym kupiła tylko symbolicznie mając taką perspektywę przed sobą
Powoli nadrabiam zaległości forumowe, narobione przez wyjazd. Ale dzięki wyjazdom poznaję osobiście właścicieli tych pięknych forumowych ogródków. Dzięki Marysiu
Dalie bardzo ładne i stwierdzam, że za mało mam pomponowych czy typu ball. U Ciebie sporo ich.
Krzyżówka płomyka świetna i u mnie powolutku odżywa po upale i przesadzeniu. Choć u nas deszczu brak. Nawet dziś, choć niebo zachmurzone. Dobre i to dla ochłody.
Miałem Ci zarekomendować wystawę w Mysłowicach ale Ty już wiesz. Może się jednak wybierzesz? Swoje dalie będzie tam prezentował Grzegorz (nick-Man), którego kolekcję podziwiałem tuż przed przyjazdem do Ciebie.
Dzielżany, zawilce i mikołajki kojarzą mi się z jesienią.
A tu dopiero sierpień się zaczyna.
To co będzie kwitło jesienią ?
Oj jakiś przedziwny ten rok się zapowiada.
Anetko jak każdy wiatraczek lubi coś namieszać Jacku siła wyższa nie dam rady odwiedzić Mysłowic a bardzo bym chciała
Cieszę się również, że poznaję przyjaciół forumowych z którymi można porozmawiać o tym co nas interesuje
Szkoda tylko, że tak mało czasu mieliśmy na spacer, nie jest to ogród pokazowy ale taki jak ja sobie sama stworzyłam cieszę się również bo mogę się podzielić moimi roślinami
Zapraszam ponownie Grażynko już astry jesienne kwitną i zimowity pokazują kiełki
Magnolie ponownie obsypane kwieciem, za miesiąc nic już chyba nie będzie kwitło