Ogródek Magdy :-)
- madziarynka
- 200p
- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
A może to jakaś mutacja kreta z dużą łopatką?? Ale krety chyba buraczków nie ruszają...
Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Gosiugohna pisze:cześć Magdo,
oglądałam dziś w wiadomościach relację z zalanego Gdańska. Nie zalało Was? A działka nie pływa?
Róże masz pięknea latające dziki to chyba nie u nas. Może to jakieś dziki - duchy, co przechodzą przez siatkę


O ulewie w Gdańsku powiem tak -siedziałam akurat w domu i gdyby nie wiadomości w radio -nie wiedziałabym ,że to aż na taką skalę było


Ja w ogóle lubię burzę.
Lało ,owszem ,mocno ,ale nie wydawało mi się ,żeby mocniej niż podczas innych burz


Natomiast mój mąż ,któy był w pracy mówił,że ich budynek ( na jednej z głównych ulic!) zaczęło zalewać ,ale pracownicy ułożyli zaporę z worków z piaskiem (kiedyś raz juz było takie zalanie ,więc byli przygotowani.)
Także ja też poznałam problem głównie z wiadomości


A dziki .... nie byłam ze 3 dni na działce-mam nadzieję ,że widok mnie nie załamie

Magda.
Hmm...Gosiugorzata76 pisze:Ewentualnie jednak ten bezprzydziałowy - niespełniony... może zjada i warzywka sąsiadów?![]()
W końcu po takiej harówie u Ciebie...



Anniu




Magda.
- madziarynka
- 200p
- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
Czeski Krecik w kaloszkach i ze szpadelkiem na pewno !
Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Hej
Magduś, nie wróciłam jeszcze do świata ogrodów ale bardzo za Wami tęsknie i postanowiłam zrobić sobie rekonesans po Waszych włościach i trochę pogadać z Wami
Ja właśnie widziałam w telewizji tę wodę rwącą główną ulicą Gdańska, stąd mój niepokój o Was. A co do butów na zmianę... pamiętam jak były powodzie w `97, mieszkaliśmy wtedy w innym domu, mój Małż zakładał w domu gumowce, dochodził do bramy, tam zmieniał je na pantofle a gumiaczki do reklamówki i zostawiał powieszone na bramie, po to, by po pracy móc wrócić do domu
Samochód stał w garażu a przez podwórko nie dało się przejechać, więc ja z dwójką dzieci (Ida miała 2,6 a Julcia się właśnie urodziła) byłam przez jakiś czas uziemiona w domu
Magda ciekawa jestem jak Twoja działka po ostatnich deszczach? Pozbyłaś się "gości" (sposób z dubeltówką - bezcenny
a skórę wystawisz na allegro
)
Postaram się zajrzec jeszcze wieczorkiem...

Magduś, nie wróciłam jeszcze do świata ogrodów ale bardzo za Wami tęsknie i postanowiłam zrobić sobie rekonesans po Waszych włościach i trochę pogadać z Wami

Ja właśnie widziałam w telewizji tę wodę rwącą główną ulicą Gdańska, stąd mój niepokój o Was. A co do butów na zmianę... pamiętam jak były powodzie w `97, mieszkaliśmy wtedy w innym domu, mój Małż zakładał w domu gumowce, dochodził do bramy, tam zmieniał je na pantofle a gumiaczki do reklamówki i zostawiał powieszone na bramie, po to, by po pracy móc wrócić do domu


Magda ciekawa jestem jak Twoja działka po ostatnich deszczach? Pozbyłaś się "gości" (sposób z dubeltówką - bezcenny


Postaram się zajrzec jeszcze wieczorkiem...
-
- 500p
- Posty: 583
- Od: 2 lut 2008, o 17:12
- Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
- Kocina
- 1000p
- Posty: 1196
- Od: 22 lip 2008, o 22:27
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków, 6b
Myślę, że na winniczkach z niektórych naszych ogródków można zbić niezły majątek ;) Jak będziesz rozkręcała interes - daj znać - dorzucę się ze swoimimagdala pisze:Bo teraz tak pomyślałam ,że jeszcze mam dużo winniczków -może by działeczka jeszcze zapracowała na siebie![]()
![]()
![]()

Natchnęło mnie z tym wiklinowym płotkiem - niebawem sobie taki chyba sprawię. Jest bardzo ładny - tylko czy nie niszczy się zbyt szybko?
Nie będę taka, ode mnie też coś skapnieKocina pisze:Myślę, że na winniczkach z niektórych naszych ogródków można zbić niezły majątek ;) Jak będziesz rozkręcała interes - daj znać - dorzucę się ze swoimimagdala pisze:Bo teraz tak pomyślałam ,że jeszcze mam dużo winniczków -może by działeczka jeszcze zapracowała na siebie![]()
![]()
![]()

Witajcie kochane ogrodniczki
Ile tu u mnie gości -a nie dostałam żadnego powiadomienia
No więc dzisiaj powinnam radośnie zaśpiewać "Wyyyjechaaaaali na wakacje wszyscy nasi podopieczni ,gdy dzieci nie ma w domu ....itd",
bo właśnie od dzisiaj podopieczni śpią pod namiotem . Ale jakoś tak mi nieswojo i wcale nie czuję się taka wolna i szczęśliwa i myślę i myślę co tam u nich ...Ech ! Matczyny los...
No i też na działce nie byłam parę dni i nie wiem co kwitnie , jaka wysoka jest trawa i o ile powiększyła się "dzicza " rabata- a może one już mi tam coś posadziły ???? Jutro zajrzę na pewno i doniosę
Aniu
skórka z dzika przed kominek ,rozumiem ?? I malowniczy ryjek na ścianę
Marto
Z płotkiem wiklinowym to jest tak: jeśli schować go na zimę do pomieszczenia -to może długo służyć ,my niestety pózno wpadliśmy na tę myśl i nieco skruszały,ale i tak mam je już jakieś cztery lata.
Haniu
Witaj w moim ogródku
Moje piwonie to też dzieło poprzedniego właściciela działki-ja ich nie przesadzałam (chociaz nie -jedną przesadziłam chyba 3 lata temu od brata i też kwitła od razu). Pani w ogrodniczym sklepiku wyczytała mi w jakimś poradniku ,żeby w kwietniu (jak "kiełki" piwoni mają kilka centymetrów )nawiezć saletrą amonową , a jak juz mają pąki tuż przed rozwinięciem -siarczanem potasu . Ja tak robię cały czas,a one kwitną
Ten siarczan jest trudny do zdobycia ,ale bywa .
Gohno
Ja też niezbyt często ostatnio tu bywam
Teraz kilka dni "bezdzietnych" -to mamy nadzieję solidniej popracować na działce -chocby wieczorami ,bez wyrzutów ,że dzieci się nudzą w ogródku ,że do komputera daleko itp
Pozdrawiam
Magda.




No więc dzisiaj powinnam radośnie zaśpiewać "Wyyyjechaaaaali na wakacje wszyscy nasi podopieczni ,gdy dzieci nie ma w domu ....itd",
bo właśnie od dzisiaj podopieczni śpią pod namiotem . Ale jakoś tak mi nieswojo i wcale nie czuję się taka wolna i szczęśliwa i myślę i myślę co tam u nich ...Ech ! Matczyny los...
No i też na działce nie byłam parę dni i nie wiem co kwitnie , jaka wysoka jest trawa i o ile powiększyła się "dzicza " rabata- a może one już mi tam coś posadziły ???? Jutro zajrzę na pewno i doniosę

Aniu



Marto

Haniu




Ten siarczan jest trudny do zdobycia ,ale bywa .
Gohno



Pozdrawiam



Magda.
Kocina pisze: Myślę, że na winniczkach z niektórych naszych ogródków można zbić niezły majątek ;) Jak będziesz rozkręcała interes - daj znać - dorzucę się ze swoimi
Ha ! Przejrzałam Panie ogrodniczkigorzata76 pisze:
Nie będę taka, ode mnie też coś skapnie





Za winniczki to ja dziękuję


Magda.
- madziarynka
- 200p
- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
No tak dzieci nie ma w domu, a starzy harcują ;) A tak poza tym Madziu to cudne masz róże, a ten zakątek w bukszpanem przyciętym pod linijkę, hostami i różami powala..., aż go sobie skopiuję normalnie...
Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród