chatte pisze:
Zastanawia mnie tylko, jak Ty utrzymujesz te lwie paszcze w misie? Mnie by raz dwa padły

no niestety niełatwo jest je tam ytrzymac ale na razie dają sobie radę. wydaje mi się, że kluczem jest odpowiednia ilość wody, oczywiście doszedłem do niej metodą prób i błędów, ale na razie się trzymają. a mam je w misie dlatego, że ogród przeżywa rekonstrukcję i niedługo pojawią się "łyse pola" w niektórych miejscach. dlatego właśnie posadziliśmy sporo różnych kwiatów do donic żeby potem poprzestawiać
nigella pisze: Zadziwiasz mnie Janku! Oraz trochę rozśmieszasz! "Wyjechali na wakacje nasi mali podopieczni..."
wiesz nie tacy mali i zdecydowanie nie podopieczni

ale przynajmniej pojechali dużym autem i małe mam do dyspozycji i mogę jeździć tu i ówdzie
