zakwitł pierwszy anemon ciemny czerwony.
Robiłam zdjecia w czwartek , wszystkiego co się dało , niestety miałam zapchany koputer i nie mogłam ich zgrać , a pożyczyłam aparat i dopiero jutro będę miała znów swoje zdjęcia. Nadal- mimo prognoz_ od świąt nie padało u mnie:(( .Podlewamy warzywa , skrzynki , ale za przesadzanie nie ma sie co brać ,bo wody nie nastarczy zeby wszystko utrzymać.
Pogoda kolejny rok nie sprzyja tulipanom , w tym gorącu tak szybko przekwitają , już wiekszości oberwałam łepki.
Od 3 dni szaleją dziabiące komary , jutro wykupię pół apteki.
Na koniec jeszcze jedna dobra wiadomość -na tarasie piesci mnie cudna woń konwalii
