Witajcie miłe Koleżanki. Cieszę się, że spodobały Wam się pełniki. Ja je kupiłam po raz pierwszy, urzeczona ich kolorami i piekną formą kwiatów. Wiem o nich tyle, że sa jednoroczne i mam nadzieję, że będą kwitły na tarasie przynajmniej ze 2 miesiące. U nas pies zaakceptował kota wyjatkowo szybko. Stale go jednak obwąchuje, jakby upewniała się na nowo, ze to ten sam. Niezbyt im wychodzi wspólna zabawa w ogrodzie, bo Kaja jest jednak wielką "babą" w stosunku do drobniutkiego Filipa i go przygniata i w związku z tym kot przed nią ucieka. Kot lubi byc na tarasie i mieć głowę na wysokości pyska Kaji. Wtedy ociera się o nią, a Kaja go liże po głowie. To co mi się w Filipie bardzo podoba i jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, to jego towarzyskość. Wystarczy, żebym przyszła do ogrodu i zaczęła coś robić, Filip pędzi do mnie przez cały ogród, i potem cały czas mi towarzyszy razem z Kają. Kaja jest natomiast zazdrosna o Filipa. Kiedy wołam do niego pieszczotliwie i wyciagam rękę, ona natychmiast sie podrywa i pierwsza do mnie przychodzi blokując całym ciałem dostęp Filipowi. Filip stoi za nią , potem siada albo odchodzi i mnie się wydaje, że jest mu smutno. Ja robię co mogę, żeby obdzielać ich równo smakołykami i pieszczotami, ale Kaji nie mogę wziać na ręce

.
Dziś zrobiłam wielkie zakupy i jestem bardzo podekscytowana. Kupiłam dwie dość duże peonie drzewiaste, każda ma po 2 pączki. Jedna jest różowa, a druga czerwona. Jeszcze się nie doczytałam jak sie nazywają, bo mają przyklejone na łodygach maleńkie opaski z nazwami, ale do ich odczytania potrzebne będą okulary albo i lupa. Kupiłam też sporą serduszkę okazała białą i trzy żurawki czerwone. Niestety nie poznam nazwy żurawek, bo na doniczce jest napisane tylko żurawka. Kupiłam tez dwa worki podłoża dla cesarzowych. Podobno super ziemia z dodatkiem obornika i nadaje się pod peonie. Jeżeli macie jakies wskazówki co do posadzenia peoni drzewiastych, to będę bardzo wdzięczna. Sprzedający powiedział, że mam je wkopać jakiś 15-20 cm powyżej obecnego miejsca rosnięcia. No i to wszysko co wiem. Jeszcze kazał przytwierdzic każdy pęd z pąkiem do bambusowego palika, bo powiedział, że kwiat będzie bardzo duzy i ciężki, a pedy sa jeszcze bardzo młode i trzeba je stabilizować. Wieczorem wkleję zdjęcia moich nabytków.