Widzę, że muszę sprostować - ta wierzba nie rośnie u mnie.
Ale spodobała mi się i ciekawa byłam, czy trzeba ją ciąć, zrobiłam
więc zdjęcie i wkleiłam.
Wierzba - jak pisałam - rośnie sobie w Bystrzycy.
Na pewno kiedyś i u mnie będzie, więc ta krótka lekcja
poglądowa dotycząca cięcia i Wasze rady bardzo mi się przydadzą.
Krzyśku i Agness - Krety faktycznie zrobiły zmasowany nalot.
Ponieważ nie mam takiej jeżdżącej kosiarki, więc trzeba będzie coś innego
zastosować.
Aniu - dzięki za linka. Mam nadzieję, że ten środek wywołuje tylko chwile
niedyspozycje krecików.

Wypróbuję go, chociaż nie wiem, czy to nie
walka z wiatrakami, jako że pola za płotem.
Smoczku - wiosną taka nagrzana polanka to marzenie!
Diunę nie czytałam ale oglądałam film.
Grażynko - dzięki za przypomnienie! Glinę zbiorę w jedno miejsce, zmieszam z żwirem,
lub piaskiem, dodam obornika i będzie ziemia-miodzio.
Bishop i Lisko - nie sypałam na słoneczko niczego. po prostu na tych wyżynach jestem bliżej niego!
Jacku - wiesz, jak to jest. Chciałoby się mieć wszystko naraz.
Jeszcze przedwiośnie
I popatrz
Karolu, jaki fajny żywopłot po drodze zobaczyłam (z buku albo grabu - nie rozróżniam ich

)
