Powolna metamorfoza - 2009,cz.2
- Ave
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Krzysiu - lepiej nie ryzykuj - otrzymanie pozwolenia na przesadzenie drzew, podobnie jak na wycinkę - dla osoby fizycznej - jest bezbolesne, choć 30 dni trzeba zaczekać. Czytałam w którymś wątku o wielkich problemach (finansowych) osoby, która wycięła kilka krzaków starego żywopłotu i pomimo wielkiej liczby innych drzewo-krzaczastych nasadzeń, w tym samym czasie, musiała odtwarzać te krzaczory , w tym samym miejscu, a kary administracyjne zostały i tak naliczone. Ludzie bywają "bezinteresownie" wścibscy i wydaje im się, że donos na sąsiada jest niezwykle "proekologiczny"...
- agape
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2127
- Od: 23 lip 2008, o 21:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Ave- ale to - zdaje mi się - była "awantura" w Anglii...?
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 20&start=0
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 20&start=0
- hanka55
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10358
- Od: 19 sty 2008, o 15:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: z zimnych gór Małopolski
- Kontakt:
Gotowiec w pdf.
W N I O S E K
o zezwolenie na usunięcie/przesadzenie drzew lub krzewów
http://www.legionowo.pl/miasto/pliki/e- ... //f-43.pdf
W N I O S E K
o zezwolenie na usunięcie/przesadzenie drzew lub krzewów
http://www.legionowo.pl/miasto/pliki/e- ... //f-43.pdf
- bishop
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5116
- Od: 4 cze 2008, o 22:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
- Kontakt:
Dzięki
Pokombinuję z tym podaniem, chociaż krew mnie zalewa. To jest chore
Wyobraziłem sobie taką sytuację: Wpadam na pomysł, że wyhoduję sobie własne thuje na własny żywopłot. Wsiewam nasiona, potem przesadzam, wysadzam do ziemii, żeby podrosły. Przeznaczam na ten cel kawałek ogródka. Mija 5 lat, thuje są już dostatecznie duże, a mi nie wolno ich przesadzić na miejsce docelowe? Bo sa pięcioletnie i są krzewami???
Przyczytałem listy do osła we wskazanym linku
Co możemy zrobić My, jako obywatele tego kraju?
A co sądzicie o takim tłumaczeniu, w razie ew. donosu:
Świerczki rosły w ziemii w zadołowanych donicach. Ja je tylko wysadziłem z donic na inne miejsce? Wysadzać chyba wolno?

Pokombinuję z tym podaniem, chociaż krew mnie zalewa. To jest chore

Wyobraziłem sobie taką sytuację: Wpadam na pomysł, że wyhoduję sobie własne thuje na własny żywopłot. Wsiewam nasiona, potem przesadzam, wysadzam do ziemii, żeby podrosły. Przeznaczam na ten cel kawałek ogródka. Mija 5 lat, thuje są już dostatecznie duże, a mi nie wolno ich przesadzić na miejsce docelowe? Bo sa pięcioletnie i są krzewami???
Przyczytałem listy do osła we wskazanym linku

Co możemy zrobić My, jako obywatele tego kraju?
A co sądzicie o takim tłumaczeniu, w razie ew. donosu:
Świerczki rosły w ziemii w zadołowanych donicach. Ja je tylko wysadziłem z donic na inne miejsce? Wysadzać chyba wolno?
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Mój czasopożeracz
- hanka55
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10358
- Od: 19 sty 2008, o 15:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: z zimnych gór Małopolski
- Kontakt:
Krzysiu, popatrz z dystansu.
To nie chodzi o Ciebie, tylko o tych, którzy myślą tak, jak jeden z tut. radnych :
" miejsce drzew jest w lesie".
5 lat temu, były 3 gęste, aleje.
W sumie parę kilometrów międzywojennego i przedwoejennego drzewostanu.
Nie pozowlono na wycinkę, więc...przy wymianie nawierzchni,
tak podcięto korzenie, żeby drzewa same usychały lub przewracały się.
A o nocnym wycinaniu drzewek na osiedlach słyszałeś?
P.X uzbrojony w lisi ogon, podcina pień, bo gałązki zacieniająmu okno...
a zarząd nie pozwala na wycinki.
Państwo Y kupują posesję i..wycinają przydrożne drzewa,
by im liście na cenny parkan nie leciały...
Zarząd Dróg, wycina drzewa, żeby kierowcy dachowali w polach, a nie na drzewach pobocza...
te przepisy sa dla wszystkich, NIe tylko dla mądrych i rozważnych.
Mają powstrzymywać niszczycieli.
I niestety, rykoszetem uderzają też w normalnych.
To nie chodzi o Ciebie, tylko o tych, którzy myślą tak, jak jeden z tut. radnych :
" miejsce drzew jest w lesie".
5 lat temu, były 3 gęste, aleje.
W sumie parę kilometrów międzywojennego i przedwoejennego drzewostanu.
Nie pozowlono na wycinkę, więc...przy wymianie nawierzchni,
tak podcięto korzenie, żeby drzewa same usychały lub przewracały się.
A o nocnym wycinaniu drzewek na osiedlach słyszałeś?
P.X uzbrojony w lisi ogon, podcina pień, bo gałązki zacieniająmu okno...
a zarząd nie pozwala na wycinki.
Państwo Y kupują posesję i..wycinają przydrożne drzewa,
by im liście na cenny parkan nie leciały...
Zarząd Dróg, wycina drzewa, żeby kierowcy dachowali w polach, a nie na drzewach pobocza...
te przepisy sa dla wszystkich, NIe tylko dla mądrych i rozważnych.
Mają powstrzymywać niszczycieli.
I niestety, rykoszetem uderzają też w normalnych.

- bishop
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5116
- Od: 4 cze 2008, o 22:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
- Kontakt:
Skończyły się święta, skończył się czas... Makieta gdzieś tam leży, czeka, aż się odrodzi sprawa skalniaka. Poza tym pojawiły się nieoczekiwane okoliczności, i sprawa oczka wodnego w tym roku stoi pod znakiem zapytania 

Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Mój czasopożeracz
- bishop
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5116
- Od: 4 cze 2008, o 22:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
- Kontakt:
Nie, skalniaka ze strumykiemagape pisze:Krzysiek, robiłeś makietę ogrodu?!

Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Mój czasopożeracz