Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
-
weglowy
- 200p

- Posty: 310
- Od: 26 mar 2015, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mędrzechów
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Odeślij bo później z automatu cię wykreślą z możliwości brania udziału w akcji udostępniania zrazow.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Proszę o poradę.
Dziś szczepiłem wiśnie na podkładce antypki i mam pytanie czy pączki które są na podkładce pozostawić czy pousuwać?

I drugie pytanie. Chcę zaszczepić również ten gatunek wiśni (nie znam rodzaju, ale bardzo duża i słodka) na wiśni jak poniżej na zdjęciu (również nie znam odmiany, ale niezbyt grube i smakowo takie sobie). Czy na gałęzi o grubości około 5-6 cm jest sens szczepić i czy robić to już czy jeszcze poczekać. Jest to moje pierwsze szczepienie.

Dziś szczepiłem wiśnie na podkładce antypki i mam pytanie czy pączki które są na podkładce pozostawić czy pousuwać?

I drugie pytanie. Chcę zaszczepić również ten gatunek wiśni (nie znam rodzaju, ale bardzo duża i słodka) na wiśni jak poniżej na zdjęciu (również nie znam odmiany, ale niezbyt grube i smakowo takie sobie). Czy na gałęzi o grubości około 5-6 cm jest sens szczepić i czy robić to już czy jeszcze poczekać. Jest to moje pierwsze szczepienie.

-
weglowy
- 200p

- Posty: 310
- Od: 26 mar 2015, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mędrzechów
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Z pestkowa bym poczekał az sie zaczną liście pojawiać liście, pestkowe są bardzo trudne w szczepieniu bo słabo się przyjmują
- FreGo
- Przyjaciel Forum - silver

- Posty: 834
- Od: 28 sty 2018, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Odpowiedzi na pytania kolegi dwa posty wyżej.
1. Zależy co chcesz mieć, zostawisz pąki podkładki to będzie drzewo dwupienne czyli dwie odmiany na jednym drzewie.
Usuniesz to będzie tylko szczepiona odmiana. Obie się zmieszczą na jednym pniu.
2.Można szczepić na grubych konarach 5-6cm, ale wtedy zostaje tylko jedna metoda szczepienia -za korę(czyli kożuchówka)
a na to musisz poczekać na wiosnę aby kora dobrze odchodziła od drewna.
1. Zależy co chcesz mieć, zostawisz pąki podkładki to będzie drzewo dwupienne czyli dwie odmiany na jednym drzewie.
Usuniesz to będzie tylko szczepiona odmiana. Obie się zmieszczą na jednym pniu.
2.Można szczepić na grubych konarach 5-6cm, ale wtedy zostaje tylko jedna metoda szczepienia -za korę(czyli kożuchówka)
a na to musisz poczekać na wiosnę aby kora dobrze odchodziła od drewna.
Witam, jestem Adam.
-
leff
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 991
- Od: 21 sty 2008, o 17:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dębe Wlk.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Nikt się chyba nie bawi w wyłamywanie oczek podkładki.
U wielu gatunków prawie ich nie widać. Wiśnia/czereśnia są wyjątkami.
Po pierwsze niepotrzebna robota, po drugie rany jako wrota infekcji.
A co będzie jak się szczepienie nie przyjmie? Zawsze możesz z oczka wyprowadzić nowy pęd i na nim próbować kolejny raz szczepienia, lub wcześniej,latem, okulizacji. Pestkowe z okulizacji wychodzą lepiej.
U wielu gatunków prawie ich nie widać. Wiśnia/czereśnia są wyjątkami.
Po pierwsze niepotrzebna robota, po drugie rany jako wrota infekcji.
A co będzie jak się szczepienie nie przyjmie? Zawsze możesz z oczka wyprowadzić nowy pęd i na nim próbować kolejny raz szczepienia, lub wcześniej,latem, okulizacji. Pestkowe z okulizacji wychodzą lepiej.
Pozdrawiam,
J
J
-
KamilK02
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4073
- Od: 10 kwie 2016, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ropica k. Gorlic
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Korzystając z pięknej i sprzyjającej pogody poszczepiłem sobie wszystko co miałem zaplanowane. Prognozy na najbliższe dni też są dość korzystne. Ciekawe jaki efekt końcowy będzie.
W 24 roku szczepienia robiłem w lutym wszystko złapało, w zeszłym roku 1 marca, przyjęcia były marne.
W 24 roku szczepienia robiłem w lutym wszystko złapało, w zeszłym roku 1 marca, przyjęcia były marne.
- FreGo
- Przyjaciel Forum - silver

- Posty: 834
- Od: 28 sty 2018, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Przy "kożuchówce" jedynym istotnym wskaźnikiem jest łatwość odchodzenia kory od drewna.
Jeżeli soki ruszyły to będzie ona łatwiej odchodzić. Musisz to sprawdzić, najlepiej uciąć z drzewa pęda i z niego spróbować zedrzeć pasek kory . to bardzo proste i od razu będzie widać. Chyba, że mam przygotowany konar pod szczepienia wcześniej to z niego plasterek uciąć i sprawdzić końcem noża na świeżo przyciętym konarze jak kora odchodzi.
Jeżeli soki ruszyły to będzie ona łatwiej odchodzić. Musisz to sprawdzić, najlepiej uciąć z drzewa pęda i z niego spróbować zedrzeć pasek kory . to bardzo proste i od razu będzie widać. Chyba, że mam przygotowany konar pod szczepienia wcześniej to z niego plasterek uciąć i sprawdzić końcem noża na świeżo przyciętym konarze jak kora odchodzi.
Witam, jestem Adam.
- Marconi_exe
- 1000p

- Posty: 1639
- Od: 10 kwie 2010, o 00:03
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Tykwowisko środkowopolskie
- Kontakt:
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Zakupiłem 50 podkładek antonówki. Da radę w tym roku coś na nich zaszczepić? Późno przyszły bo mróz zablokował wysyłkę sprzedawcy. Później zrobiło się szybko ciepło i chyba za późno. Doradźcie co zrobić. Wykopać je i pozostawić do następnego roku czy szczepić i jaką metodą? Grubość ołówka. Tak w ogóle to mi się nie śpieszy i jak by co to poczekam rok.
Agresty na złotej szczepiłem w klin początkiem marca. Część się przyjęła i zrasta się w piwnicy w donicy. Resztę co się nie przyjęła zaszczepię w czerwcu lub zielone w zielone trochę, wcześniej.
Agresty na złotej szczepiłem w klin początkiem marca. Część się przyjęła i zrasta się w piwnicy w donicy. Resztę co się nie przyjęła zaszczepię w czerwcu lub zielone w zielone trochę, wcześniej.
Pan stworzył z ziemi lekarstwa, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził. Syracha 38
Marek
Marek
- bioy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3609
- Od: 7 maja 2012, o 12:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie 356 m.n.p.m.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Może letnia okulizacja? Latem grubość podkładki powinna być ok.
Miałem taki plan, ale za późno się obudziłem i nie widzę już podkładek jabłoni w sprzedaży.
Miałem taki plan, ale za późno się obudziłem i nie widzę już podkładek jabłoni w sprzedaży.
Pozdrawiam, Jacek
-
KamilK02
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4073
- Od: 10 kwie 2016, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ropica k. Gorlic
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Jak masz zrazy w pełnym uśpieniu, a podkładka ruszona, to nawet będzie się lepiej łapało
, Zaszczep sobie w ręku i zadołuj
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2870
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Marconi_exe, nie jest za późno na szczepienie. Ja szczepiłam wczoraj jabłonie - część przez stosowanie, a część na kożuchówkę.
Moje pierwsze szczepienie w życiu robiłam na przełomie marca i kwietnia naście lat temu, i też się wszystko ładnie przyjęło.
Moja babcia robiła kożuchówkę na jabłoni w lecie i też się przyjęło. Ona nie miała pojęcia o terminach szczepień, a udało się

Proponuję szczepić troszkę wyżej, bo w razie niepowodzenia, to wybiją dolne pąki i podkładka nada się do ponownego przeszczepienia.
Moje pierwsze szczepienie w życiu robiłam na przełomie marca i kwietnia naście lat temu, i też się wszystko ładnie przyjęło.
Moja babcia robiła kożuchówkę na jabłoni w lecie i też się przyjęło. Ona nie miała pojęcia o terminach szczepień, a udało się
Proponuję szczepić troszkę wyżej, bo w razie niepowodzenia, to wybiją dolne pąki i podkładka nada się do ponownego przeszczepienia.
-
leff
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 991
- Od: 21 sty 2008, o 17:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dębe Wlk.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Jak masz uśpione zrazy, pasujące średnicą to szczep. Zawsze to prawie sezon do przodu.
Zraz cieńszy od podkładki - nie ma problemu. Zraz grubszy - trzeba się bardziej nagimnastykować.
Zraz cieńszy od podkładki - nie ma problemu. Zraz grubszy - trzeba się bardziej nagimnastykować.
Pozdrawiam,
J
J
- Marconi_exe
- 1000p

- Posty: 1639
- Od: 10 kwie 2010, o 00:03
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Tykwowisko środkowopolskie
- Kontakt:
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
No ze zrazami też przeoczyłem. Nie mam takich pobranych w pełnym uśpieniu. Szukałem informacji o szczepieniu bezpośrednio uciętym zrazem i wyszło że w moim przypadku ilość udanych szczepień może wynieść 30-50%. Dodatkowo nie mam odpowiednio chłodnego pomieszczenia na kalusowanie bo w piwnicy tylko 10st.C, a to też za dużo.
W ramach testów ze 20 sztuk zaszczepię i co ma być to będzie. Resztę wysadzę i najwyżej na początku sierpnia okulizacja.
Mszyce zawirusowały mi jedną jabłoń i to fajną odmianę Pepina Lineusza. Rośnie rachitycznie, owoce zdeformowane, małe. Pędy krótkie. Chyba ją wyciąć, co? Bo nawet z okulizacją wirus przejdzie na całą nową roślonę?
W ramach testów ze 20 sztuk zaszczepię i co ma być to będzie. Resztę wysadzę i najwyżej na początku sierpnia okulizacja.
Mszyce zawirusowały mi jedną jabłoń i to fajną odmianę Pepina Lineusza. Rośnie rachitycznie, owoce zdeformowane, małe. Pędy krótkie. Chyba ją wyciąć, co? Bo nawet z okulizacją wirus przejdzie na całą nową roślonę?
Pan stworzył z ziemi lekarstwa, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził. Syracha 38
Marek
Marek
-
KamilK02
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4073
- Od: 10 kwie 2016, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ropica k. Gorlic
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. 4
Tak wirusy będą się przenosić z materiałem do szczepienia, tak samo jak na narzędziach.
Jak była mszyca babkowo jabłoniowa, to obraz jej żerowania to bardzo pozwijane liście, pędy, owoce są zniekształcone nie wyrośnięte nie dojrzewają jak należy. Jak przypilnuje się żeby zwalczyć mszyce to będzie rosła normalnie. Mszyce zaczynają żerować jak tylko rozchylają się pąki i włażą do pąków z zawiązkami kwiatów....
Najczęstsze wirusy jabłoni to mozaikowatość liści, chlorotyczna plamistość liści, bliznowatość skórki, jamkowatość pnia, miotlastość jabłoni.
Jak była mszyca babkowo jabłoniowa, to obraz jej żerowania to bardzo pozwijane liście, pędy, owoce są zniekształcone nie wyrośnięte nie dojrzewają jak należy. Jak przypilnuje się żeby zwalczyć mszyce to będzie rosła normalnie. Mszyce zaczynają żerować jak tylko rozchylają się pąki i włażą do pąków z zawiązkami kwiatów....
Najczęstsze wirusy jabłoni to mozaikowatość liści, chlorotyczna plamistość liści, bliznowatość skórki, jamkowatość pnia, miotlastość jabłoni.



