Różana hacjenda Anego cz.2
-
PEPSI
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7213
- Od: 20 sty 2013, o 10:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Re: Różana hacjenda Anego cz.2
Andrzeju, przede wszystkim zdrowia życzę. Po wirusie trzeba zadbać o siebie. Nie mogę się nadziwić, że masz już kiełki i kotki na wierzbie. Nie mogę się doczekać takich widoków. U mnie od początku stycznia śnieg jak zawitał to i został, a obecnie po wszystkich aktach gołoledzi i mrozu ( od kilku dni dochodzi do minus 20 nocą
)w ogrodzie mam krajobraz księżycowy. Jest skuty lodem, tylko mam ścieżkę do drewna i do karmika. Posypane popiołem
Jeszcze trochę i wiosna. 
- any57
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4684
- Od: 16 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ŚLĄSK
Re: Różana hacjenda Anego cz.2
Dziękuję Małgosiu PEPSI - jeden dzień się cieszyłem że choroba minęła i ... nie dostosowałem się do twej podpowiedzi by zadbać o siebie - przyszły powikłania tym razem gastryczne - te chemikalia zniszczyły mi żołądek i wszystko co dalej
dzisiaj pierwszy dzień gdy zjadłem normalny obiad i jest spokojnie.
Man nadzieję, że już nic mnie nie ruszy.
Siedząc w domu (choć więcej było leżenia niż siedzenia) trochę spacerowałem po ogrodach forumków i zaciekawiony florą na pocztowych znaczkach u kuneg Małgorzaty postanowiłem obejrzeć swoje roślinki w klaserze.
Od razu lepiej, bo za oknem jeszcze zima.






Prawda, że lepiej?
jakby spacer w kwiecistym ogrodzie.
Man nadzieję, że już nic mnie nie ruszy.
Siedząc w domu (choć więcej było leżenia niż siedzenia) trochę spacerowałem po ogrodach forumków i zaciekawiony florą na pocztowych znaczkach u kuneg Małgorzaty postanowiłem obejrzeć swoje roślinki w klaserze.
Od razu lepiej, bo za oknem jeszcze zima.






Prawda, że lepiej?
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2766
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Różana hacjenda Anego cz.2
Bardzo ładna kolekcja znaczków, Andrzeju. Prawda, że to jak spacer po ogrodzie. 
Widzę u Ciebie mnóstwo zagranicznych znaczków. Ja nie miałam takich. To nic, że większość z demoludów, ale wszystkie piękne.
Te znaczki są jak miniaturowe arcydzieła... tym bardziej, że matryce wykonane do ich druku to iście zegarmistrzowska robota. Miałam okazję oglądać taką matrycę. Zaskakują precyzją... a jeszcze jak jest kilka matryc, bo do każdego koloru nanoszonego na papier jest osobna matryca, to już jest niewyobrażalne... w dobie techniki cyfrowej.
Nabieraj sił na wiosenne ogrodowanie
Widzę u Ciebie mnóstwo zagranicznych znaczków. Ja nie miałam takich. To nic, że większość z demoludów, ale wszystkie piękne.
Te znaczki są jak miniaturowe arcydzieła... tym bardziej, że matryce wykonane do ich druku to iście zegarmistrzowska robota. Miałam okazję oglądać taką matrycę. Zaskakują precyzją... a jeszcze jak jest kilka matryc, bo do każdego koloru nanoszonego na papier jest osobna matryca, to już jest niewyobrażalne... w dobie techniki cyfrowej.
Nabieraj sił na wiosenne ogrodowanie


