MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Ogólne tematy działkowe, nowości w ogrodnictwie
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2798
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

Kallka, wybacz, ale takich ludzi, co to im się nic nie opłaca robić, to wszędzie jest pełno - bez względu na profesję. Mam połowę rodziny na wsi i znam sporo osób związanych z rolnictwem. Nie każdy mieszkający na wsi lub posiadający ziemię, to rolnik... Ci akurat są relatywnie niewielką grupą.

Znam różnych ludzi. Znam też takich, co to zatrudniają się na etacie i już po miesiącu są chorzy (nabyli prawo do zasiłku po 30 dniach ubezpieczenia). Do końca okresu próbnego chorują, a potem ZUS przejmuje płatność zasiłku i kontynuuje ją przez kolejne 3 mies. Ci ludzie biorą forsę przez pół roku, a tylko 1 miesiąc pracują, a z tego 4 miesiące zasiłków pochodzi ze wspólnej kasy, czyli m.in. Twoich i moich składek. Oni nie będą ani produkowali, ani pracowali. Oni będą pasożytowali na innych.

Nie rozmawiajmy tutaj o lenistwie i kombinatorstwie niektórych, prostych ludzi. Umowa MERCOSUR, to znacznie grubszy kaliber, bo między państwami.

Ja bym chciała móc spokojnie żyć i nie martwić się, z której strony znów dostanę kopniaka... za pracowitość i uczciwość.
Chciałabym wierzyć, że żywność, która jest na półkach, jest bezpieczna oraz nie zawiera w sobie pozostałości ŚOR zakazanych w UE. Chciałabym też, żeby ludzie idąc do B, nie musieli płacić kilkaset % marży za te produkty, które powszechnie uznawane są za zdrowe (nieprzetworzone warzywa i owoce). Dlaczego mięso jest tańsze od papryki, czy pomidorów obecnie??? Czy owoce, które musiały przebyć pół świata pozostawiając za sobą długą chmurę spalin, a są tańsze od tego, co jest u nas produkowane??? Pomarańcze za 3,99 PLN??? Toż to cena 1 kg kapusty białej w B... :shock: A gdzie godne wynagrodzenie tych, którzy pracują na plantacjach? I ile rolnik za tą kapustę dostał z tych 4 zł/kg?

P.S. W miastach niektórzy ludzie też nadal palą śmieciami w piecach w starych kamienicach, tylko bardziej się boją kontroli, bo ta jest bliżej. Popołudniami nie da się w bloku okna uchylić...
Kallka
100p
100p
Posty: 107
Od: 6 wrz 2021, o 12:53
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

Różne można rozważać kwestie związane z tą umową, czy jest dla nas korzystna czy nie. Argument o tym, że zaleje nas trująca żywność, skażona zakazanymi pestycydami jakos do mnie nie trafia. Uważam, że to tylko granie na emocjach i zbijanie politycznego kapitału.
Żywność nadal będzie podlegała tym samym regulacjom co do tej pory. A czy ta od polskiego rolnika jest taka czysta i ekologiczna jak próbuje się to przedstawiać? Im dłużej mieszkam na wsi, im dłużej czytam o produkcji żywności tym częściej mam tak, że wchodzę do sklepu i dosłownie niczego nie mam ochoty kupić. Podchodzę do półek z kolejnymi towarami i mam przed oczami te wszystkie znane mi historie.
Sąsiad uprawia truskawki - nie kupię od niego, bo widzę jak dużo pryska. Ale innych już też nie kupię. Tyle osób uczulonych jest na truskawki... na truskawki czy na to czym sa polewane? Też byłam uczulona - do momentu, aż przestałam kupować. Sadzę swoje i jem na kilogramy. Alergia minęła.
Od drugiego sąsiada kupowałam mleko aby robić sery ale patrząc na to jaki poziom higieny zachowywał przy dojeniu przeszła mi ochota. Tym bardziej, że krowy te nigdy nie doświadczyły słońca na swojej skórze, całe życie spędzają w oborze i karmione są kiszonką, co w mleku i serze czuć. Wywożone do ubojni jak kolejny antybiotyk nie daje rady. Sąsiad "dobry towar" załatwia na łąki. Jak to rozlewał to myślałam, że zemdleję. Mówił, że jakieś resztki poubojowe etc. Krów na łąkę nie wypuści, bo to za dużo pracy, wiec użyźnia łąki jak się da, żeby siano dla krów zebrać. Na całą gminę 1 wóz ascenizacyjny. Dlaczego? A no dlatego, że każdy na swoją ziemię wylewa zawartość przydomowego szamba. Nikt tam chemii gospodarczej nie oddziela. Leci wszystko w glebę z tymi domestosami, kretami etc. a potem do wód gruntowych. Po studiach i 15 latach w dużym mieście wróciłam na wieś i jestem jedną z niewielu osób w całej wsi, która uprawia przydomowy ogródek. Wiem ile pracy kosztuje utrzymanie przy życiu warzyw i owoców bez użycia chemii. I wiem, że takich nie kupię praktycznie nigdzie. Kury zaczęłam hodować swoje, mięso karmione inaczej niż najtańszą karmą z worka trudno zdobyć. Mąki kupuję bio od polskiego producenta ale kosztuje to bardzo dużo. Piekę chleb, robię swój makaron. I tak, mam pojęcie jak się produkuje żywność, bo w mojej rodzinie i wśród sąsiadów mam rolników, którzy uprawiają zboża, buraki cukrowe, kwiaty, warzywa, mają sady z jabłkami, borówkę amerykańską, robią rozsady, mają szklarnie z pomidorami, ogórkami, mam znajomego uprawiającego pieczarki na dużą skalę, znajomych produkujących drób, świnie, mleko. W mojej bliskiej rodzinie tez wiele lat żyło się z rolnictwa, ogrodnictwa. I proszę przestańcie mówić, ze ta polska żywność taka czysta i ekologiczna, bo to raczej pobożne życzenie. Nie mówię, że każdy ale duża, duża, naprawdę duża część producentów żywności nastawia się tylko i wyłącznie na zysk i kwestie etyczne schodzą na daleki plan. Praca rolnika jest ważna i bez niej ludzie przymieraliby głodem, tego nie kwestionuję, jest to ciężki kawałek chleba. Jednocześnie mogę na palcach jednej ręki policzyć rolników, których znam, i którzy starają się do swojej pracy podchodzić w sposób możliwie ekologiczny uwzględniając coś wiecej niż tylko zysk.
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2798
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

A do tego wszystkiego dołóż różnice kursowe i tańsze ŚOR zakazane w UE… oraz ślad węglowy podróży przez pół świata.

A pamiętacie, jaki drogi był dolar za PRL i ile dało się u nas za niego kupić? Dlaczego wtedy dało się wyżyć za 20 dlarów miesięcznie, a teraz się nie da?
Czym praca Polaków różniła się wtedy od pracy Amerykanów? A teraz?

Ot, takie paradoksy…
dziad_Jag
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1132
Od: 14 paź 2014, o 12:05
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/północne Mazowsze

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

Masz w 100% rację kalika. Na wsi ważne kto czyj kuzyn, a nie jakie przepisy z UE. Jak pojadę na działkę w zimie powietrze ciężkie od smrodu palonych opon. Za płotem mam pola zbożowe; na wiosnę opryski że hej. Pod kątem EKO i przepisów to mogą skontrolować tych farmerów co maja 200 ha, albo oborę na 100 krów. Zwykły rolnik nietykalny...Kto go tknie? Urzędnik? Toć mąż córki kuzynki. Policjant? Brat szwagra. Naszym ministrom wydaje się że rządzą. :;230 Ich władza kończy się 5 km za granicami Warszawy.
AdamK-l
100p
100p
Posty: 117
Od: 20 mar 2023, o 12:14
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wrocław

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

To wszystko zależy od typu człowieka. I na wsi i w mieście spotka sie przecież obiboków, złodziei i głupków.
Bardziej mi jednak szkoda miastowych niż ze wsi. Rolnik jeśli tylko chce to dla siebie jest w stanie posiać albo wyhodować tyle, że mu starczy na caly rok jedzenia klasy premium. A w mieście? O ile masz działke ROD to ile ci urośnie na tych ~3 arach? O hodowli zwierząt nawet nie wspominam. A przecież działki ma nikły % ludzi w mieście.

I tak, znam mase ludzi na wsi którym na ogrodzie teraz trawa i tuje rosną, a nie warzywa po które podjadą do Biedry albo Delikatesów, bo im sie uprawiać nie chce. Ale znam też ludzi z miasta, którzy jak pelikany łykają mięso z promocji po 7zł/kg. Na czym i w jakich warunkach to było wyhodowane to nie chce wiedzieć.

A tak bardziej globalnie to coraz większe ograniczenia na ŚOR w Europie, ptasie grypy i ASFy mają chyba tylko jeden cel - zrobić miejsce żywności spoza Europy. Inaczej tych decyzji na górze wytłumaczyć sie nie da. Oni nie są aż tak glupi ale chciwi i owszem.
Awatar użytkownika
Jolek
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3262
Od: 12 maja 2013, o 21:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

Mnie to przypomina dawną kampanię SDG2. Produkować , bo dzieci z biednych krajów mają duże brzuszki z głodu. Hasło tak chętnie propagowane przez ,, Pajacyka,, gdy tymczasem nasze dzieci w Bieszczadach głodowały. Teraz chyba UE chce przepchnąć Mercosur bo sama zaora rolnictwo europejskie.

Co do dyskontów i jakiej wartości spożywczej mają produkty- trudno dyskutować. Niestety sami na przestrzeni wielu lat pozwoliliśmy ,,chemii panoszyć" się w każdej dziedzinie:od żywności, kosmetyki po chemii gospodarczą i odzież. Nie zjem wołowiny z Peru ale wysmaruje się kremem z całą tablicą chemii itp. Świadomość ludzi na temat żywności jest duża ale niestety wyznacznikiem zakupów jest zawartość portfela które nasze państwo tak chętnie drenuje. Pogoń za pieniędzmi młodemu pokoleniu nie pozwala na stanie w kuchni i zastanawianie się nad zakupami, ważna cena.
Kallka
100p
100p
Posty: 107
Od: 6 wrz 2021, o 12:53
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

Ja nie uważam, ze są to ilości możliwe do zaorania czegokolwiek. Uważam, ze to głównie szum medialny i przepychanki polityczne i jak zwykle wiele krzyku o nic.
Cieszę sie, że Unia wymaga nadzoru nad jakością żywności i ogranicza w jakiś sposób trucizny w naszym pożywieniu, bo gdyby tego nie robiła to byłoby jeszcze gorzej. I te same normy będą obowiązywały, tak jak do tej pory, każdą żywność wprowadzana na europejski rynek. Nie widzę powodu do paniki, że nas nagle zaleje cos z zewnątrz. Tak jak pisałam- wiele tych produktów od lat kupujemy w sklepach. A to, ze pojawiają sie doniesienia o skażonej pestycydami żywności świadczy tylko o tym, że nadzór działa, bo naruszenia są wykrywane. Pewnie, że nie wszystkie ale są. I dobrze. To jak z kierowcami i łamaniem przepisów drogowych. Nie złapią każdego pijanego kierowcy, bo nie jest to możliwe ale część wyłapią, a część zniechęcą dotkliwością kary.
Awatar użytkownika
Jolek
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3262
Od: 12 maja 2013, o 21:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

To nie są programy na rok czy dwa ale stopniowo na wiele lat. Kiedyś większość produktów było oznakowane ,,zdjełano w CCCP", potem sukcesywnie zasypywał nas ,,Made in PRC", następnie nasz rynek zdominował w handlu kapitał niemiecki z podwójnym standardem. Pomału nasza gospodarka poszła w odstawkę. Przejrzyj na oczy ;:oj jesteśmy konsumentami całego świata ale nie naszego dobra.Za chwilę to my będziemy pracować i zakupy robić za miskę ryżu.
Kallka
100p
100p
Posty: 107
Od: 6 wrz 2021, o 12:53
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

Nie czuję abym potrzebowała "przejrzeć na oczy", bo po prostu się tym nadmiernie nie emocjonuję. Tak już jest, ze światem rządzi pieniądz, a w czasach globalizacji albo dostosowujesz się do reguł i wychodzisz na inne rynki i się rozwijasz albo zamykasz się w swoim sosie i są tacy, którzy tylko na to czekają.
trybik
50p
50p
Posty: 69
Od: 5 lis 2019, o 22:21
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: MERCOSUR - gigantyczne ilości zakazanych pestycydów w żywności która trafi do nas :(

Post »

szczerze ,to już przestało mnie to obchodzić , mam 65 lat i widzę zmiany zachodzące wokoło , kiedyś powiedział mi młody człowiek że szczęśliwcami są ci co maja kawałek swojej ziemi i mogą wyhodować coś swojego i w miarę czystego od tej chemii jaka dziś jest niemal we wszystkim , i dla tego od 15 lat sadze drzewa , krzewy , żona warzywa , potem robi przetwory które jemy całą zimę .
ale to są wybory ludzi nie moje rząd nie zablokował umowy z mercosur a minister rolnictwa nie był w stanie przeczytać 3 tysięcy stron , widać tak są zainteresowani losem milionów Polaków no a te miliony w tyku maja miliony sąsiadów w koło nas , więc ratuj się kto może ;:138 ;:138 ;:138 ;:oj ;:oj ;:oj
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe tematy działkowe i ogrodowe - Dyskusje OGÓLNE, NOWOŚCI”