Wandziu mam nadzieję, że tegoroczna zima nie przeraża cię za bardzo. Jesteś ciepłolubna

Ja się bardzo cieszę, że wraca taka cykliczność pór roku. Już mnie cieszy wybuch wiosny, który wreszcie odczujemy. Niewątpliwie straty ogrodowe będą. Ale czy większe niż zwykle? Te rozhartowane rośliny przy wiosennych przymrozkach również obrywały. Pozostaje tylko czekać
Twój wątek czytam z kartką i długopisem, bo zawsze coś ciekawego zwraca moją uwagę. Świeżbnica (cena, którą podałaś powala)bardzo mi przypomina driakiew, kupiłam tanio i czekam na wiosnę, żeby przekonać się jak przezimowała. Zapisałam też nazwę pięknej kaliny Ononaga. Szukanie po szkółkach bywa równie ekscytujące co sadzenie

Nie będę wypisywać, co jeszcze zanotowałam, zajrzysz w sezonie do mnie to zobaczysz
Zazdroszczę terenu w którym dobrze czują się i rosną tawułki, tego u mnie nie zaznają i jeżeli kupię, to zostawię w donicy.
Napisałaś, że Gislaine de Feligonde raz kwitnie a internet mówi, że powtarza

W tym roku zaobserwuję u siebie. Warunki miałyby o tym zadecydować? No i jak poszło z wysiewem lewkonii? Pierwsze koszenie odsłoniło twój zamysł ogrodu, lubię takie zdjęcia poglądowe.
Przy srogich zimach kwiaty jednoroczne były jednoroczne a ostatnio pokazywały się astry, aksamitki a u ciebie szaleństwo lwich paszczy. Przyjdę zobaczyć wiosną

I jeszcze przypomnę ci, że obiecałaś miłość goździkowi
Białe łubiny dostały tyle pochwał, że tylko przyłączę się
O, jeszcze dopytam o Palibin, pięknie prezentuje się na nóżce, czy on nie daje ci odrostów?