Przydomowa hodowla kur cz.3
- krabik
- 500p

- Posty: 681
- Od: 28 gru 2021, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: woj. podlaskie
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Może czujnik dotyka jajek? W moim inkubatorze czujnik jest w środkowej części osłonki. Przypuszczam, że pod jajkami jest chłodniej. Ale wylęgły się kurczaki, później kaczątka, więc chyba były w miarę dobre parametry.
Anna
-
Kallka
- 100p

- Posty: 102
- Od: 6 wrz 2021, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Przyklejam go tak aby byl po bokach inkubatora, nie dotykając jajek. Moze jednak jakis problem jest z samym inkubatorem...
- Andrzej997
- 500p

- Posty: 914
- Od: 21 lut 2020, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Powiat Piaseczyński
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Na początek napisz jaki masz model i czy masz instrukcję.
Ogólnie działa to tak, że czujnik daje sygnał, czy jest właściwa temperatura. Nie powinno się go umieszczać gdzie popadnie, ponieważ w każdym miejscu będzie inna temperatura. Najlepiej żeby był u góry po środku, żeby mierzył najwyższą temperaturę w pojemniku.
Temperaturę mierz tam gdzie czujnik i tylko po to, żeby sprawdzić czy się wyłącza przy odpowiedniej. Jeśli się wyłącza w złym momencie, to go przestawiaj aż znajdziesz potrzebne ustawienie.
Jeżeli nie trzyma temperatury tzn. że jest popsuty i trzeba reklamować.
Ogólnie działa to tak, że czujnik daje sygnał, czy jest właściwa temperatura. Nie powinno się go umieszczać gdzie popadnie, ponieważ w każdym miejscu będzie inna temperatura. Najlepiej żeby był u góry po środku, żeby mierzył najwyższą temperaturę w pojemniku.
Temperaturę mierz tam gdzie czujnik i tylko po to, żeby sprawdzić czy się wyłącza przy odpowiedniej. Jeśli się wyłącza w złym momencie, to go przestawiaj aż znajdziesz potrzebne ustawienie.
Jeżeli nie trzyma temperatury tzn. że jest popsuty i trzeba reklamować.
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
-
Kallka
- 100p

- Posty: 102
- Od: 6 wrz 2021, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Mam Cleo5. Taki z ręcznym obracaniem jajek. Czyli temperaturę powinnam mierzyć pod samą pokrywą, tam gdzie czujnik. nie sprawdzac jej niżej, przy jajach? Przestraszyłam się troche tych różnic. Z jednej strony inkubatora 36, a z drugiej 40. I w żaden sposób nie da się tego wypośrodkować.
- Andrzej997
- 500p

- Posty: 914
- Od: 21 lut 2020, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Powiat Piaseczyński
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Jest instrukcja w internecie. 2-3 razy dziennie trzeba jajka obracać o 180°.
Jeśli dobrze pamiętam to kury też tak robią, tylko one obracają częściej ale o mniej stopni.
Wynika to z prostej fizyki. Ciało kury grzeje od góry, a od dołu jest chłodniej.
Wracając do sedna.
Skoro temperatura podana jest dla jaj, to bym mierzył na jajach. U góry na środkowym jajku. Dlaczego? Bo tam powinna być najwyższa temperatura (najbliżej grzałki). Ustawił bym 38°C.
Nie przejmował bym się temperaturą w innych miejscach. Ważne żeby nie była wyższa niż 40°C i niższa niż 21°C.
Czyli musi się wyłączać grzałka, gdy na wierzchu jajka jest 38°C.
Zaznaczam, że wykombinowałem to na podstawie wiedzy z fizyki i instrukcji.
P.S.
Zajrzyj np. tutaj https://fermo.pl/blog/post/domowa-inkubacja-jaj
Nie wczytywałem się za bardzo, ale np. rzuciło mi się w oczy coś o zrywaniu połączeń nerwowych zarodka, podczas nieostrożnego obracania jajek.
Jeśli dobrze pamiętam to kury też tak robią, tylko one obracają częściej ale o mniej stopni.
Wynika to z prostej fizyki. Ciało kury grzeje od góry, a od dołu jest chłodniej.
Wracając do sedna.
Trzeba zatem pamiętać o uzupełnianiu wody i zaprzestaniu obracania po 18 dniach.Optymalna temperatura do wykluwania jaj kurzych w inkubatorze wynosi zazwyczaj 37,7-38,0°C, choć często zaleca się utrzymywanie jej w zakresie 37,5-37,8°C, a nawet z niewielkim spadkiem w końcowej fazie. Kluczowe jest stabilne utrzymanie ciepła, ponieważ wahania mogą negatywnie wpłynąć na rozwój zarodka; wilgotność i obracanie jaj to dodatkowe ważne parametry, a cały proces trwa 21 dni.
Optymalne warunki temperaturowe:
Standardowy zakres: 37,7°C - 38,0°C (lub 37,5°C - 37,8°C).
Faza początkowa: Utrzymuj stałą temperaturę w podanym zakresie.
Faza końcowa (ostatnie dni): Niektórzy hodowcy lekko obniżają temperaturę, np. do około 36,9°C w 19. dniu, dla lepszego procesu klucia.
Inne ważne parametry:
Wilgotność: W pierwszej fazie (1-18 dni) 50-60%, w drugiej (19-21 dzień) 65-70%.
Obracanie jaj: Niezbędne, by zarodek nie przywarł do skorupki. Zaprzestaje się obracać około 18. dnia.
Wentylacja: Zapewnienie dopływu świeżego powietrza i odprowadzanie CO2.
Czego unikać:
Zbyt niska temperatura: Powyżej 20-21°C (tzw. zero fizjologiczne), zarodek obumiera.
Zbyt wysoka temperatura: Powyżej 42°C (temperatura letalna).
Skoro temperatura podana jest dla jaj, to bym mierzył na jajach. U góry na środkowym jajku. Dlaczego? Bo tam powinna być najwyższa temperatura (najbliżej grzałki). Ustawił bym 38°C.
Nie przejmował bym się temperaturą w innych miejscach. Ważne żeby nie była wyższa niż 40°C i niższa niż 21°C.
Czyli musi się wyłączać grzałka, gdy na wierzchu jajka jest 38°C.
Zaznaczam, że wykombinowałem to na podstawie wiedzy z fizyki i instrukcji.
P.S.
Zajrzyj np. tutaj https://fermo.pl/blog/post/domowa-inkubacja-jaj
Nie wczytywałem się za bardzo, ale np. rzuciło mi się w oczy coś o zrywaniu połączeń nerwowych zarodka, podczas nieostrożnego obracania jajek.
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
-
Kallka
- 100p

- Posty: 102
- Od: 6 wrz 2021, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Te wszystkie wytyczne dotyczące wilgotności i temperatury, obracania etc znam. Niestety wyszło tak, że w ostatnim lęgu mialam przynajmniej 5 kurczakow które padły przed wykluciem lub w trakcie (np przebiły skorupę i koniec). I mam wrazenie, ze tu mi coś z temperaturą i wilgotnością nie zagrało, a w takim urządzeniu nie ma szans aby wyregulować precyzyjnie te parametry. Przed włożeniem jaj jest ok, a potem zaczyna sie cyrk... przy samym kluciu to już w ogóle szaleństwo. Spróbuję tak jak mówisz- umieszczę termometr na samym środku i zamknę oczy 
- Andrzej997
- 500p

- Posty: 914
- Od: 21 lut 2020, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Powiat Piaseczyński
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Życzę powodzenia.
Temperatura powinna być stała, jeśli nie jest to może po prostu urządzenie szwankuje
Włożenie jaj nie powinno niczego zmieniać. Jeśli temperatura się zmienia to bym reklamował.
Najważniejsze, żeby jajka odwracać powoli i ostrożnie, bo najwyraźniej to może uszkodzić zarodki.
Temperatura powinna być stała, jeśli nie jest to może po prostu urządzenie szwankuje
Włożenie jaj nie powinno niczego zmieniać. Jeśli temperatura się zmienia to bym reklamował.
Najważniejsze, żeby jajka odwracać powoli i ostrożnie, bo najwyraźniej to może uszkodzić zarodki.
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
- krabik
- 500p

- Posty: 681
- Od: 28 gru 2021, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: woj. podlaskie
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Może problem nie w inkubatorze, a jakości samych jaj?
Czy są od zdrowych, młodych, dobrze odżywionych kur, czy kogut nie jest spowinowacony, itd. Słabe kurczaki, które nie mają energii, by przebić skorupkę, kurczaki z wadami kończyn... Na początek postaraj się o dobre jaja. To robi różnicę! Kupiłam na olx od jednego źródła 30 jaj, licząc na 15-20 kurczaków. Tylko 5 się wykluło, 2 z wadami, rosły 3 kurczaki. Innego roku kupiłam u innej pani 20 jaj i wykluło się 20 energicznych pisklaczków.
Czy są od zdrowych, młodych, dobrze odżywionych kur, czy kogut nie jest spowinowacony, itd. Słabe kurczaki, które nie mają energii, by przebić skorupkę, kurczaki z wadami kończyn... Na początek postaraj się o dobre jaja. To robi różnicę! Kupiłam na olx od jednego źródła 30 jaj, licząc na 15-20 kurczaków. Tylko 5 się wykluło, 2 z wadami, rosły 3 kurczaki. Innego roku kupiłam u innej pani 20 jaj i wykluło się 20 energicznych pisklaczków.
Anna
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3242
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Niestety, inkubator to nie kwoka
Przy złych parametrach, szczególnie wilgotności które jest kluczowe przy inkubacji i naszych błędach potrafią się wykluć kurczątka z wadami.
Kallka czy przed inkubacją jajek , dezynfekujesz je i inkubator ? Często jest tak, że wraz z inkubacją jajek rozwijają się też patogeny i w ostatnim stadium jak skorupki są słabe zakażają je.
Pamiętam , że kiedyś na innym, nie działającym już forum takie inkubatory obudowywano aby temp zewnętrzna i wewnętrzna była jednakowa.
Kallka czy przed inkubacją jajek , dezynfekujesz je i inkubator ? Często jest tak, że wraz z inkubacją jajek rozwijają się też patogeny i w ostatnim stadium jak skorupki są słabe zakażają je.
Pamiętam , że kiedyś na innym, nie działającym już forum takie inkubatory obudowywano aby temp zewnętrzna i wewnętrzna była jednakowa.
-
Kallka
- 100p

- Posty: 102
- Od: 6 wrz 2021, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Mógł to byc problem z jajami. Ogólnie kupiłam prawie 50 jaj i miałam z tego 16 kurcząt. A ok 25 wyrzuciłam bo były niezalężone... sprzedawca okazał się nieuczciwy. Ale nie był to problem tylko z jajami. Inkubator zawsze dezynfekuję przed użyciem, jaj nie dezynfekuję. Staram się wkładać czyste i tyle (kwoka tez przecież nie dezynfekuje jaj, a maja one chyba jakąś swoją warstwę ochronną). Dla porównania w poprzednim lęgu mialam jajka od dobrego sprzedawcy - wykluło się 31 z 45. Dwa były niezalężone. Czyli nadal sporo nie wyszło z jakiegoś powodu.
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3242
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Wiesz, ja już dawno zrezygnowałam z inkubacji jaj. Do lęgu powinno się używać jajek które nie przekroczyły tygodnia od zniesienia. Chroni je kutykula. Po tym czasie kutykula słabnie i jajka są narażone na patogeny. Nieraz było jak na loterii i serce się kroiło jak jakieś niedorozwinięte się wykluły. Jednak długo nie pożyły. Jak zauważyłam kiedyś, po długim nie użytkowaniu inkubatora lęgi były udane. Następne lęgi różnie. Wystarczyło , że po poprzednim wylęgu został patogen, jakieś zakupione jajo było czymś zainfekowane, obniżyła się temp. wentylator słabo działał, brak prądu itd i robił się problem. Jedne kluły się normalnie inne topiły, lub bez sił. Te bez sił szło jeszcze uratować. Pod kwoką zawsze jest cyrkulacja powietrza i to ona decyduje kiedy obrócić jajka i na jaki czas je wystudzić gdy zejdzie z nich.Może warto zaopatrzyć się w parę kurek Silek. Nawet ich kundelki mają silny instynkt kwoczenia. Wczoraj jedynej Susex podłożyłam parę kaczych jaj. Już jej zachciało się dzieci
Zobaczę co z tego będzie, czy kaczory się dobrze sprawiły
Powodzenia w inkubacji
Powodzenia w inkubacji
- krabik
- 500p

- Posty: 681
- Od: 28 gru 2021, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: woj. podlaskie
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Nie o kurach tym razem, ale chyba będzie wcześnie wiosna, bo moje 2 gąski zaczęły regularnie nieść, a ostatnimi dniami jedna długo siedzi na jajku. Nie wiadomo, czy dałaby radę z kurzymi jajkami?
Anna
-
Kallka
- 100p

- Posty: 102
- Od: 6 wrz 2021, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Chcę inkubować z tego względu, że uparłam się na australorpy i kupuję jaja z różnych źródeł aby mieć niespokrewnione ze sobą kury. Próbuję dojść co robię nie tak i gdzie tkwi problem. Myślę, ze jaja mają duże znaczenie ale też coś musi być nie tak z inkubatorem, w sensie z parametrami. Nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze raz spróbować go ustawić. Kury, które już się wylęgną są zdrowe i żadna mi nie padła po wykluciu. Zastanawiam sie też co robić w sytuacji gdy wyklują się kurczaki i biegają po całym inkubatorze, przewracając wszystkie jaja. Wilgotność przy kluciu rośnie czasem do 90%. Otwierać, wyjmować czy trzymać jak najdłużej zamknięty? One biegają jak szalone i trącają inne, które próbują sie kluć. Wszędzie piszą, że absolutnie nie otwierać albo otwierać jak najrzadziej. Ale te kurczaki dosłownie chwilę po wykluciu zaczynają turlać pozostale jaja po inkubatorze jak kule bilardowe...
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3242
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
Kallka ja kurczaki wyciągam do wysokiego kartoniku z sianem i wkładam lampkę i kontroluję temp. Nawet takiego jeszcze mokrego. One spokojnie dosychają i śpią.Jeśli im za ciepło to się odsuwają spod lampy. Siano po to aby im się nóżki nie rozjeżdżały. Przy wykluwaniu się kurczaków w inkubatorze nie powinna być tak wysoka wilgotność, to grozi tym , że zamiast błonka zrobić się jak papier ,zrobi się jak galaretka i kurczak się utopi. Wtedy też przy takiej wysokiej wilgotności jest charakterystyczny zapach, za dużo CO2.
Ja nawet spod kwoki wyciągam pisklęta aż wszystkie się wyklują i dostaje je z powrotem.
krabik gratulacje
Parę razy miałam tak, że kury dorzuciły kaczce jajka. Ja myślałam, że to jakaś mysz w gnieździe przyciśnięta piszczy. A tu nagle żółty łepek ze skrzydeł wygląda
Potem też kaczkom podkładałam jajka kurze. Trzeba tylko wyliczyć kiedy będą się lęgnąć aby było razem.
Ja nawet spod kwoki wyciągam pisklęta aż wszystkie się wyklują i dostaje je z powrotem.
krabik gratulacje
-
Kallka
- 100p

- Posty: 102
- Od: 6 wrz 2021, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie - na północny wschód od Warszawy
Re: Przydomowa hodowla kur cz.3
No wlasnie raczej wyjmuję je szybciej, bo robią straszny bałagan. Mam przygotowany odchowalnik z lampą. Wody nie dolewam, wilgotność sama tak rośnie podczas klucia. Ale częstsze otwieranie powoduje nagły spadek wilgotności i blonka wysycha i się kurczy i tez jest problem z opuszczeniem jaja.
Jeżeli chodzi o podłoże do odchowalnika opracowałam swoj własny sposób na pierwsze dni: daję na spód podkłady chłonne, takie jak do przewijania i układam na nie pieluchy flanelowe. Nic sie nie czepia do łapek, łatwo się po tym chodzi, jest ciepło i sucho. Łatwo jest wymienić na czyste. Mam nadmiar pieluch po swoich dzieciach więc wykorzystuję to, co mi już niepotrzebne
https://i.postimg.cc/59h1JDGy/20250404-160300.jpg

Prosimy wstawiać mniejsze zdjęcia na forum,tak jak wyżej./K
Jeżeli chodzi o podłoże do odchowalnika opracowałam swoj własny sposób na pierwsze dni: daję na spód podkłady chłonne, takie jak do przewijania i układam na nie pieluchy flanelowe. Nic sie nie czepia do łapek, łatwo się po tym chodzi, jest ciepło i sucho. Łatwo jest wymienić na czyste. Mam nadmiar pieluch po swoich dzieciach więc wykorzystuję to, co mi już niepotrzebne
https://i.postimg.cc/59h1JDGy/20250404-160300.jpg

Prosimy wstawiać mniejsze zdjęcia na forum,tak jak wyżej./K

