Borówka amerykańska - 14 cz.
-
leff
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 988
- Od: 21 sty 2008, o 17:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dębe Wlk.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Tak, mikroflorę potencjalnie korzystnie wpływającą na borówki które jak i inne wrzosowate bazują na mikoryzie.
Torf powinien być +/- jałowy.
Torf powinien być +/- jałowy.
Pozdrawiam,
J
J
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
W donicach wniesie na pewno , bo jest biologicznie żywa z pełną florą bakteryjną. Czy kupny torf lub substrat coś ma to nie wiem , ale w gruncie nie ma to aż tak wielkiego znaczenia , bo tam wszystko się ożywi.
Do donic używam grzybów glebowych z własnego lasu sosnowego. Jest tego masa na rozkładających się patykach czy na próchnicy pod ściółką. Rozkładające się patyki czy korę z lasu używam na dno donic i drobniejsze kawałki służą jako ściółka.
Właśnie teraz w weekend byłem w lesie po materiał ,bo mi kot załatwił jedną sadzonkę robiąc sobie z donicy kuwetę. Przy okazji wrzucę kilka borówek do donic to do końca wiosny będzie z 0,5l 10-15l korzeń.
Zamiast torfu można też pomyśleć o ziemi do borówek, prócz torfu powinna być tam też zmielona kora i nawóz startowy , ale trzeba patrzeć na skład. Można też torf samemu zmieszać z drobno zmieloną korą 0-30. Używałem od biovity takiej kory i jest idealna , bo to już praktycznie próchnica a nie kora.
Do donic używam grzybów glebowych z własnego lasu sosnowego. Jest tego masa na rozkładających się patykach czy na próchnicy pod ściółką. Rozkładające się patyki czy korę z lasu używam na dno donic i drobniejsze kawałki służą jako ściółka.
Właśnie teraz w weekend byłem w lesie po materiał ,bo mi kot załatwił jedną sadzonkę robiąc sobie z donicy kuwetę. Przy okazji wrzucę kilka borówek do donic to do końca wiosny będzie z 0,5l 10-15l korzeń.
Zamiast torfu można też pomyśleć o ziemi do borówek, prócz torfu powinna być tam też zmielona kora i nawóz startowy , ale trzeba patrzeć na skład. Można też torf samemu zmieszać z drobno zmieloną korą 0-30. Używałem od biovity takiej kory i jest idealna , bo to już praktycznie próchnica a nie kora.
-
carinus
- 100p

- Posty: 110
- Od: 25 lip 2025, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie/Belgia
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Dajecie już nawozy jesienne?
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
W sierpniu rozsypałem nawóz jesienny. Teraz to jeszcze carbohumicem podleje ziemię pod borówkami.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Dzień dobry, czy ten nawóz nadaje się żeby teraz sypnąć pod borówkę?


Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
O przejściu borówki w stan spoczynku decyduje temperatura w strefie korzeni, dlatego w doniczkach następuje wcześniej i gwałtowniej. Sadziłem kiedyś w listopadzie całkowicie bezlistne i też się przyjęły.
Rysunek z elementarza uprawy borówki z opracowania Uniwersytetu Michigan dostępnego na https://www.canr.msu.edu/uploads/236/93 ... tation.pdf

Rysunek z elementarza uprawy borówki z opracowania Uniwersytetu Michigan dostępnego na https://www.canr.msu.edu/uploads/236/93 ... tation.pdf

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
W Michigan też mają borówki?
-
Konrad_1989
- 0p - Nowonarodzony

- Posty: 3
- Od: 2 lip 2024, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Cześć,
Proszę o podpowiedź czy przycinać 2-3 letnie krzaki borówki (załączam zdjęcia). Prawdę mówiąc ta borówka bardziej przypomina drzewko, aniżeli krzak, gdyż łodyga zdrewniała do wysokości ok. 0,5 m. Planowałem przyciąć na 20-30 cm, ale te łodygi są już mocno zdrewniałe i boję się żeby nie uszkodzić krzaka. Do tej pory owocowały symbolicznie.
Pozdrawiam,
Konrad


Proszę o podpowiedź czy przycinać 2-3 letnie krzaki borówki (załączam zdjęcia). Prawdę mówiąc ta borówka bardziej przypomina drzewko, aniżeli krzak, gdyż łodyga zdrewniała do wysokości ok. 0,5 m. Planowałem przyciąć na 20-30 cm, ale te łodygi są już mocno zdrewniałe i boję się żeby nie uszkodzić krzaka. Do tej pory owocowały symbolicznie.
Pozdrawiam,
Konrad


Nie ma czego ciąć. Wyglądają na zabiedzone z powodu braków pożywienia i (lub) wody. Odgarnął bym ściółkę wokół szyjki korzeniowej i w czasie nabrzmiewania pąków dał bym po obwodzie korony jakiś nawóz przeznaczony dla borówek.
Ma ktoś dłużej Legacy. U mnie zarówno dwuletnia, jak i roczna do tej pory nie zrzuciły liści. Zastanawiam się czy ich nie poobrywać.
Ma ktoś dłużej Legacy. U mnie zarówno dwuletnia, jak i roczna do tej pory nie zrzuciły liści. Zastanawiam się czy ich nie poobrywać.
-
carinus
- 100p

- Posty: 110
- Od: 25 lip 2025, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie/Belgia
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
To samo zauważyłem u siebie na młodych krzaczkach. Cały czas trzymają liście.
-
carinus
- 100p

- Posty: 110
- Od: 25 lip 2025, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie/Belgia
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
To samo zauważyłem u siebie na młodych krzaczkach. Cały czas trzymają liście.
-
Konrad_1989
- 0p - Nowonarodzony

- Posty: 3
- Od: 2 lip 2024, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re:
Dzięki za info, tak właśnie zrobię z moją bieda borówkąWroniarz pisze: ↑26 lut 2026, o 19:34 Nie ma czego ciąć. Wyglądają na zabiedzone z powodu braków pożywienia i (lub) wody. Odgarnął bym ściółkę wokół szyjki korzeniowej i w czasie nabrzmiewania pąków dał bym po obwodzie korony jakiś nawóz przeznaczony dla borówek.
Ma ktoś dłużej Legacy. U mnie zarówno dwuletnia, jak i roczna do tej pory nie zrzuciły liści. Zastanawiam się czy ich nie poobrywać.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Ja mam Legacy ale w donicy na balkonie. Po pierwszym roku liście straciła. Zostały ze 2. Nawet było podejrzenie, że to inna odmiana. Natomiast teraz po 2 latach w tym momencie ma większość liści. Ta odmiana tym się charakteryzuje. Trzeba je obrywać? Na logikę jeśli zachowała liście to start w nowym sezonie ma chyba znacznie łatwiejszy.







