Kompost cz.2

Ogólne tematy działkowe, nowości w ogrodnictwie
carinus
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Posty: 30
Od: 25 lip 2025, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubuskie/Belgia

Re: Kompost cz.2

Post »

Raczej robisz to dobrze, skoro tak dobrałeś ilość wsadu azotowego i węglowego że zachodzi intensywny proces rozkładu. To że objętość się zmniejsza to jest oczywista oczywistość i moim zdaniem między bajki trzeba wstawić wypowiedzi YT-owych specjalistów jakoby kompost prowadzony na gorąco nie zmienia swojej objętości. Czyli z garści słomy lub trawy otrzymamy tę samą garść kompostu?
Specyfika mojego trybu pracy nie pozwala na swobodne kontrolowanie i przekładanie kompostu. Jestem 3tyg. w pracy poza domem i 1tydz. w domu. Wrzucam wszystko co mam uzbierane, lub co się aktualnie wyrywa podczas pielenia na grządkach i może 2-3 razy w sezonie przemieszam zawartość. Zawsze w komorze zrobionej z palet i załadowanej do pełna, po kilku miesiącach zostaje nieco więcej niż połowa pierwotnej objętości, ale to zależy też co wrzucę. Zrobiłem sobie też sito o oczkach 8mm z kupnego sitka z dospawanymi blachami na bokach i dołożonym silnikiem wibracyjnym. Co przesieję odkładam, a cała reszta wraca do ponownego kompostowania. Przesiewałem tym sitem całą ziemię którą mam na grządkach podwyższonych, żeby nic nie przeszkadzało korzeniowym we wzroście.
Awatar użytkownika
Andrzej997
500p
500p
Posty: 654
Od: 21 lut 2020, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Kompost cz.2

Post »

carinus pisze: 16 sie 2025, o 20:14 Jednak materiał wejściowy i wyjściowy jest identyczny, z tą różnicą że dynamika samych procesów jest różna i niejako tylko pozbywamy się aktywności nasion dodanych do kompostu. Nigdzie nie znalazłem potwierdzonych dowodów wyższej jakości kompostu otrzymanego daną metodą.
Skąd ty bierzesz takie rewelacje? Nie obraź się, ale to są tylko Twoje wymysły, które powinieneś poprzedzać zwrotem "moim zdaniem", lub "tak mi się wydaje". Pójdzie to w internet i ludzie przez setki lat będą powtarzać te wieści jak prawdy objawione. To jest właśnie pseudonauka obserwowana na żywo.

Klasa 7 szkoły podstawowej uczy dzieci jak się powinno robić doświadczenia, pomiary i kiedy wyciągać wnioski.

A żeby udowodnić Ci powyższe, każdy jest w stanie sam zbadać, że patyk patykowi nie jest równy zarówno rozmiarami, liczbą atomów, jak i składem. To samo dotyczy innych materiałów jakie wrzucasz. To co wyjmiesz też będzie inne, choćby z tego powodu, że np. gówno komara i muchy różnią się składem. Podsumowując, zarówno materiały wejściowe jak i wyjściowe są tak zróżnicowane i skomplikowane, że współczesna nauka nie jest w stanie tego ogarnąć. Że nie wspomnę o samym procesie kompostowania i ilości czynników biorących w nim udział.

Tutaj na forum są lepsi fachowcy od metody na gorąco, ale wydaje mi się, że tę metodę nie wymyślili youtube'owi specjaliści i ma ona jakieś naukowe podstawy. Jeżeli objętość ci się zmniejsza, to widocznie coś robisz źle, albo tak jak pisałem wcześniej wchodzą w grę inne nieznane ci czynniki.
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
carinus
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Posty: 30
Od: 25 lip 2025, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubuskie/Belgia

Re: Kompost cz.2

Post »

Andrzej997 pisze: 17 sie 2025, o 13:10 .. tak jak pisałem wcześniej wchodzą w grę inne nieznane ci czynniki.
Czyli jakie? Przykłady proszę z uzasadnieniem. Ja jestem praktykiem, nie teoretyzuję.
Awatar użytkownika
Andrzej997
500p
500p
Posty: 654
Od: 21 lut 2020, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Kompost cz.2

Post »

Metodę znam tylko lekko z teorii, ale z tego co wiem to na każdym etapie masz czynniki na które nie masz wpływu. Moim zdaniem np. takie jak:
- materiały wejściowe i ich skład oraz struktura. Gałąź dębu, gałąź wierzby, gałąź czarnego bzu pomimo identycznej wagi, zajmą inną objętość pomimo tej samej wagi. Tym bardziej jak je np. rozdrobnisz na wióry. To samo z materiałem zawierającym azot. A to tylko 2 zasadnicze pierwiastki. Do tego dochodzi wodą, jej skład chemiczny wszędzie różny.

- rozmiary sterty, stopień rozdrobnienia, stopień wymieszania, ilość wody i częstotliwość jej dodawania, częstość mieszania, temperatury panujące w stercie, co chwilę inne i inne w każdej części sterty.

- sam stosunek węgla do azotu jest niemożliwy do określenia, a to wpływa na procesy i ich skutki.

- nie chce mi się więcej wymyślać, bo to i tak nie jest do ogarnięcia. Dlatego każdy kompost jest inny i dlatego ja się nie przejmuję jego składem. Tylko wrzucam na zmianę suche i mokre i czasem podleję.
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
Majajka
200p
200p
Posty: 233
Od: 16 mar 2017, o 21:08
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Guildford, Anglia

Re: Kompost cz.2

Post »

Czy ktos z was mial do czynienia z kompostowaniem drewnianego zwirku kociego? Kupy wyrzucam, ale nad reszta ("trociny" nasiakniete kocim moczem) calkowicie powaznie sie zastanawiam, czy tego na dzialce nie zaczac gromadzic.
Moje 2 koty (zdrowe i nie wychodzace) dzielnie dbaja o produkcje w ilosciach hurtowych, mam tez miejsce, gdzie zwirek moglby spokojnie przelezec rok...


Bylaby roznorodnosc przy moich jezynach ;:306 .
leszeg
200p
200p
Posty: 411
Od: 5 cze 2013, o 14:22
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Dolnośląskie

Re: Kompost cz.2

Post »

W przeszłości kompostowałem żwirek drewniany z kuwety kotów i nie było po nim śladu po roku (tylko czysty żwirek z moczem, bez kup kocich). Na dzień dzisiejszy mam dużo brązowego materiału do kompostowania, więc żwirek idzie do zmieszanych śmieci.
carinus
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Posty: 30
Od: 25 lip 2025, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubuskie/Belgia

Re: Kompost cz.2

Post »

Gdy kompostujemy odchody krowie lub kurze, nikt nie zastanawia się czy to jest szkodliwe, tym bardziej coś od naszego kotka. Natura to przerobi.
leszeg
200p
200p
Posty: 411
Od: 5 cze 2013, o 14:22
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Dolnośląskie

Re: Kompost cz.2

Post »

Jestem pewien, że masz rację, ale moje koty są wychodzące i czasami jedzą "na mieście", więc różne rzeczy mogą z nich wychodzić. Poza tym ja swój kompost mieszam co jakiś czas i nie chciałbym się nadziać na pozostałości po kocie :-) Tak czy inaczej pytanie było o żwirek a nie kupki kota.
Awatar użytkownika
Andrzej997
500p
500p
Posty: 654
Od: 21 lut 2020, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Kompost cz.2

Post »

Żwirek drewniany i koci mocz jak najbardziej nadają się do kompostowania.

Wydaje mi się, że mocz to nie odchody ;:124
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
Majajka
200p
200p
Posty: 233
Od: 16 mar 2017, o 21:08
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Guildford, Anglia

Re: Kompost cz.2

Post »

Mocz to nie odchody, ale zawsze jest ryzyko, ze jakas minimalna ilosc w zwirku zostala... Dlatego sprawdzilam okres jaki okres moga przetrwac najpopularniejsze choroby przenoszone przez koty (teoretycznie po 7 miesiacach nie powinno byc problemu).

Leszeg kompostowales zwirek drewniany sam czy z jakimis dodatkami? Znaczy, po za... dodatkiem kocim, ze sie tak wyraze ;:224
Awatar użytkownika
Andrzej997
500p
500p
Posty: 654
Od: 21 lut 2020, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Kompost cz.2

Post »

Majajka wprowadziłaś mnie w błąd wcześniej. Sądziłem, że kot ma osobną kuwetę na mocz. Skoro nie to ty to ręcznie separujesz? Naprawdę nie wyobrażam sobie czegoś takiego i mówię kompostowaniu używanego żwirku stanowcze NIE.

Niech się kompostuje na wysypisku.
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
Majajka
200p
200p
Posty: 233
Od: 16 mar 2017, o 21:08
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Guildford, Anglia

Re: Kompost cz.2

Post »

Oczywiscie, ze recznie (a raczej normalna lopatka do kuwety)... chyba kazda osoba majaca kota to robi przynajmniej raz dziennie (albo, jak u mnie, jak tylko kot sie zalatwi).


Z racji zawodu moge cie zapewnic, ze nawet jakby moje koty uzywaly osobnych kuwet do siusiania (a nie robily jak im wygodnie, jak jacys barbarzyncy), to w dalszym ciagu istnialo by ryzyko przeniesienia choroby odzwierzecych :roll: .
Awatar użytkownika
Szczurbobik
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2738
Od: 17 lut 2016, o 20:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Kompost cz.2

Post »

Nie popadajmy trochę w przesadą. Jak mamy kota szczepionego i odrobaczanego regularnie, to ryzyko nie jest duże. Poza tym większość pasożytów wewnętrznych potrzebuje żywicieli pośrednich żeby być groźna dla nas. Kolejna rzecz: mamy otwarty kompost: skrzynie, czy pryzmę. Jaką mamy gwarancję, że nie załatwi się tam dziki kot, kuna itp.?
Pozdrawiam Lucyna
Awatar użytkownika
doras
50p
50p
Posty: 91
Od: 27 lip 2019, o 19:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Kompost cz.2

Post »

Mam pytanie kompostowego nowicjusza. Wiosną wydobyłam z kompostownika pierwsze w moim życiu :D dwie taczki ziemi kompostowej, którą zużyłam do doniczek z roślinami ozdobnymi i pod pomidory. Już widzę, że w kolejnych dwóch kompostownikach będę miała gotową, piękną ziemię teraz jesienią. Co powinnam zrobić: czy tą ziemią podsypać jeszcze w tym roku byliny i krzewy ozdobne, czy zostawić ją w spokoju i użyć dopiero na wiosnę. Nie wiem, czy wyłożenie ziemi kompostowej na rabaty jesienią ma sens, to znaczy czy ta ziemia nie straci na wartości przez zimę.
Pozdrawiam, Dorota
Awatar użytkownika
Andrzej997
500p
500p
Posty: 654
Od: 21 lut 2020, o 14:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Kompost cz.2

Post »

Wygląda na to, że możesz stosować kompost, kiedy ci pasuje. Zwykle stosuje się go wczesną wiosną lub późną jesienią że względu na to, że większość roślin śpi i ciężko je zniszczyć lub zwyczajnie przysypać. Nie straci na wartości, bo to nawóz na lata, a nie na 1 sezon.
kompost kiedy rozsypywać na rabatę :?:
Pozdrawiam, Andrzej
————————————
W ogrodzie walczę tylko z moim egoizmem.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe tematy działkowe i ogrodowe - Dyskusje OGÓLNE, NOWOŚCI”