Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Jak zachować doskonałe zdrowie, kondycję i urodę? Porady, zdrowa żywność, najlepsze przepisy.
Pelasia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7794
Od: 23 wrz 2010, o 14:43
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

:wit
W zasadzie bliskie sąsiedztwo nie jest zaletą rod , ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :lol:
Wrzucam zdjęcia pieca , pomysł i wykonanie mojego M.
Pizzę wychodza pyszne na cienkim cieście , pieką się około 3 min , bo tem. w piecu dochodzi do 300 stopni


Obrazek


Obrazek
Sabara
50p
50p
Posty: 50
Od: 15 lis 2023, o 22:18
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Mi się wydaje że żyją dłużej ludzie co pracują więcej na świeżym powietrzu i odżywiają się tym co własne. Dlatego ci co mają ogrody to mają więcej ruchu a i więcej tego co sami wyhodują bez chemie i przetworzenia z cukrem przez sklepy.

To jest metoda na długie i zdrowe życie - więcej ruchu i świeżego powietrza.
Pozdrawiam Sandra. Regulamin zaprasza....
Awatar użytkownika
Szczurbobik
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2871
Od: 17 lut 2016, o 20:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Zgadzam się z założeniami tego wątku w 100%, ale...
Należy mierzyć siły na zamiary i zdawać sobie sprawę na co się Piszecie . U mnie niestety miara ta kuleje i jest to rodzinne. Moja babcia, po której "odziedziczyłam" pasję, szła "na ogród" na cały dzień. Wracała jak się już ściemniło i z uśmiechem na twarzy mówiła, że "urobiła się jak głupi osioł". Mam to samo podejście. Rzucam się dosłownie na robotę, a potem wszystko boli. Oczywiście jest to "przyjemny ból" i ma się satysfakcję wykonanej pracy. Kolejny dzień wygląda podobnie i tak to się kręci. Jestem na etapie zmiany firmy ogrodniczej, w której pracuję. Na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca zapytał mnie wprost, czy "jestem głupia na robotę" ? Bez wahania przytaknęłam.
Kolejna rzecz: pogoda. Jest zimno, wieje i pada, a ja co robię? Przycinam krzewy, noszę ciężkie gałęzie, ogólnie brudzę się i trudzę. Jak przemarznę i przemoknę, łapie mnie przeziębienie :roll:
Nie chcę nikogo zniechęcać, ale mówię tu o realiach pracy ogrodnika. Obecnie robię to zawodowo. Jednak po całym dniu w pracy przyjeżdżam do siebie o i chodzę po ogrodzie patrząc, co by tu jeszcze zrobić... To wciąga i uzależnia :D
Ogrodnictwo jest ciężką fizyczną pracą i może mieć zarówno pozytywne jak i negatywne następstwa zdrowotne. Jeśli jednak Ktoś traktuje to jak pasję, nie ma znaczenia co będzie potem, ważne jest to , co należy zrobić w ogrodzie :wink: . Satysfakcja wynagradza wszystko :D
Pozdrawiam Lucyna
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2669
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Lucynko, dobrze prawisz. Umiar należy zachować, nawet, jak coś się lubi robić.
karion pisze: 13 sty 2024, o 00:24
kuneg pisze: 12 sty 2024, o 09:36 Jak nie ma? Dla kobiety porządne przekopanie widłami 100m2 ciężkiej ziemi, to jest siłownia.
Jak mąż wymięka a ty sięgasz po widły do przekopywania to już wiemy kto co lubi robić.
Bo on to robi na raz, a potem narzeka na ból. Ja rozkładam na raty. Siłownia, siłownią, ale rozsądek trzeba zachować. Teraz moja mama (75 lat) przejęła ogródek na RODos i też sama go uprawia, jeździ rowerkiem i jest w pełni sprawna, a w badaniu gęstości kości wychodzą jej wyniki, jakby miała ze 20 lat mniej (dzięki słońcu i witaminie D). Kiedyś ludzie na wsiach nie znali osteoporozy, bo więcej przebywali na słońcu.
Ja mam ciężką ziemie na działce u kobity i powiem tyle ,że wyleczyłem się z przekopywania. Kiedyś przekopałem pas 20m na 4m w ciągu 1,5 godziny na głębokość 1,5 szpadla i tłukłem siekiera w korzenie drzew,ale nie przynosiło to żadnego efektu po roku, mimo pocięcia tych klocków wszystko się później na nowo skleiło. Wszystko co posadziliśmy to zostawało w glebie a w rękach sama zielenina. Teraz poprawiam strukturę od góry i dorzucam różnych rozluźniaczy. Nie ma sensu walczyć z ciężką glebą, trzeba zmienić jej strukturę. Trochę czasu to zajmuje.
No i racja. Lepiej pracować mądrze, a nie ciężko.
Na RODos nie mam aż tak ciężkiej ziemi. Materii organicznej mam całkiem sporo. Pocieszę Cię, że na gliniastym i ilastym podłożu powstają najbogatsze gleby, bo składniki mineralne nie uciekają, jak z dziurawego sita. To wymaga czasu jednak i wiedzy :)

Na wsi mam glebę klasy IVB, czyli piach gliniasty. Tu też konieczne jest uzupełnianie próchnicy, szczególnie w części poornej, bo tam został głównie piach i żwir, reszta wypłukała się do głębszych warstw lub wiatr wywiał. Próchnica daje możliwość zmagazynowania wody i soli mineralnych w glebie, więc jest bardzo potrzebna.

Każdy rodzaj gleby wymaga stosownego podejścia.
...i gimnastyki dla mózgu oraz mięśni. :)
Awatar użytkownika
Szczurbobik
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2871
Od: 17 lut 2016, o 20:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Dokładnie, więcej gimnastyki dla głowy to czasem mniej gimnastyki dla ciała. Stymulacja mózgu i ciała są równie ważne dla zdrowia ;:333
A propos mojego wcześniejszego wpisu. Zmieniłam firmę ogrodniczą. W nowej praca jest "ustawiona" pod "starą pracownicę", Panią J. Jak pada, J. nie pojedzie. Wie co robi kobieta, a i przy okazji dba o zdrowie i dobro pozostałych pracowników :wink:
Pozdrawiam Lucyna
gaganek
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Posty: 3
Od: 19 cze 2024, o 14:16
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Z ciekawości poszukałem powiązań, które są potwierdzone przez naukę. Mam w pamięci, że kąpiele leśne, czyt. spacery, wpływają pozytywnie na zdrowie, także idąc tym tropem naturalne wydaje się, że ogrodnictwo również powinno przynosić korzyści. A oto co wyszło z moich poszukiwań.

1. Badanie "A case-control study of the health and well-being benefits of allotment gardening" , https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26515229/
Badanie przypadków kontrolnych wykazało, że ogrodnicy działkowi mieli znacznie lepsze samopoczucie psychiczne, w tym wyższą samoocenę, lepszy nastrój, mniejsze zmęczenie i depresję oraz większą witalność w porównaniu z osobami nie uprawiającymi ogrodnictwa. Pojedyncza sesja ogrodnicza skutkowała znaczącą poprawą samopoczucia i nastroju.

2. Badanie "Health and Well-being Benefits of Gardening: A Comparative Study among Gardeners and Non-Gardeners in the Philippines", https://www.semanticscholar.org/paper/H ... b9804b8a38
Filipińskie badanie porównawcze wykazało, że ogrodnicy mieli znacznie lepsze wyniki w zakresie zdrowia fizycznego, psychicznego i społecznego niż osoby nieuprawiające ogrodnictwa. Ogrodnicy odczuwali mniejszy stres, depresję i samotność oraz większą satysfakcję z życia.

3. Badanie "Participatory Action Research on the Health and Well-Being Benefits of Community Gardening", https://www.semanticscholar.org/paper/P ... 59088f8e22
To badanie w działaniu wykazało, że ogrodnicy w społeczności muzułmańskiej postrzegali ogrodnictwo jako działalność poprawiającą ich zdrowie i samopoczucie. Szczególnie osoby poniżej 65 roku życia czerpały korzyści z aktywności fizycznej związanej z ogrodnictwem.

Znalazłoby się jeszcze więcej potwierdzeń, ale to już chyba jest dostatecznie dużo, żeby uznać pozytywny wpływ ogrodnictwa na zdrowie i długość życia ;:138
Awatar użytkownika
Igala
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2941
Od: 11 gru 2012, o 19:25
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Fajne te badania! Ja myślę że ogrodnictwo wpływa również na jakość życia bo zdrowsza własna żywność oraz jest świetną relaksacją. Pod warunkiem że sie nie ma dużej ilosci ślimaków i saren, oczywiscie oraz gradobicia i innych katastrof :D
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Awatar użytkownika
Szczurbobik
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2871
Od: 17 lut 2016, o 20:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

A jak praca w ogrodzie dobrze wpływa na relacje międzyludzkie, np. z sąsiadami. :wink:
Człowiek ma lepsze samopoczucie, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto podejdzie i zagada "a co u Pani kwitnie?". A potem to już leci ;:306
Można też samemu znaleźć pretekst do "ploteczek". "O jaki ładny krzew, mogę wejść i zobaczyć?" :wink:

Ogrodnictwo również jest dobrym panaceum na drobne przypadłości. Z katarem, jaki mam w tej chwili, do pracy w biurze bym nie poszła, za to cały dzień pracy na powietrzu dobrze mi zrobił. Mąż, również zakatarzony, siedzi w domu i "cierpi" od kilku dni, a mi już lepiej :D Moja mama od dwóch tygodni ma rwę kulszową. Leży w domu i nic jej nie pomaga. Jak ja miałam rwę, poszłam sadzić kwiaty. O rwie zapomniałam ;:333
Pozdrawiam Lucyna
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2669
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Pelasiu, genialny jest ten piecyk ;:215

gaganek, dzięki za te linki z badaniami :)

Lucynko, dobrze gadasz.
Mojemu M przesunął się dysk parę dni temu i też dopadła go rwa... a ćwiczyć w domu mu się nie chce, a w ziemi grzebać nie lubi... i co z taką nieruchomością nieużytkową zrobić? :lol:
Jakby żonki słuchał, to by tak nie cierpiał. Dobrze, że żonka przytomna i ma w zanadrzu wyciąg z żywokostu pozyskanego, a jakże, z ogrodu!

Ogród, to również własna apteka :)
Mam pełno przeróżnych ziół, dowolną ilość czosnku, mnóstwo błonnika i przypraw z grządki :)
...tymianek, szałwia, lipa, nagietek, mięta, lubczyk, cząber, estragon, cytryniec, aronia, melisa... i jeszcze więcej :D

Jak zaczynam smarkać w lecie, to wystarczy, że najem się do syta kamczatki, malin lub jeżyn i mija, jak ręką odjął! Dosłownie! :)
Awatar użytkownika
Szczurbobik
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2871
Od: 17 lut 2016, o 20:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

To jeszcze taka ciekawostka. Zawsze byłam "zmarźlakiem". Trochę brzydkiej pogody, jakiś spacer z pieskiem i przeziębienie gotowe. Najczęściej kończyło się to zapaleniem zatok i antybiotykiem. Od trzech lat zmieniłam pracę w biurze na zawodowe ogrodnictwo. 2025 rok był szczególny, bo większość prac przyszło mi wykonywać dosłownie na polu. Na polu, jak wiadomo, ani się schować przed deszczem, wiatr wiał zawsze, zimniej niż w zaciszniejszym ogrodzie. No i co? Jestem po raz pierwszy w życiu zahartowana i zimno się mnie nie ima ;:215
Zaczynam zastanawiać się nad morsowaniem ;:224
Pozdrawiam Lucyna
Awatar użytkownika
Jolek
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3221
Od: 12 maja 2013, o 21:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Optymistycznie już tak na tego typu ,,hartowanie " nie patrzę przy stałej pracy na zewnątrz. Z czasem patrzymy jak nam katalog chorób przybywa. Wczoraj odwiedziła mnie koleżanka dużo, dużo młodsza ode mnie którą pracę wykonuje większość czasu na zewnątrz, niby zahartowana a okrutnie skarżyła się na bóle kości i stawów. Dla mnie porównując; praca zawodowa wykonywana stale na zewnątrz lub w chłodniach nijak ma się do zdrowia. Jako ogrodnik przydomowy ma to +, nie wychodzi się gdy warunki są nie korzystne.
Awatar użytkownika
tara
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 13146
Od: 16 mar 2008, o 22:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Koszalin

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Czytam Wasze przemyślenia i doświadczenia jaka to skarbnica wiedzy! Dziś to bardzo doceniam jak M marudził byłam zła a teraz mi brakuje nie mam na kogo zwalić jak cos mi się nie udało itd. Uwielbiam być na swojej działeczce żadne rehabilitacje tego nie zastąpią, wiem gadam głupoty! Miałam wypadek, myśleli że już po mnie a ja prosiłam tylko abym mogła być na działce, tam ćwierkają ptaszki, kwitną moje ukochane róże - to moje miejsce gdzie "udaję" że jestem zdrowa i to jest recepta na długie radosne, szczęśliwe życie z naturą tacy jesteśmy.
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń
gienia1230
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8307
Od: 17 kwie 2008, o 11:49
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Okolice Dębicy

Re: Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

Post »

Ja podam taki przykład siostry sąsiadki w bloku. W ub. roku, pewnego zimnego i słotnego dnia poniosło na działkę moją siostrę i jej sąsiadkę z klatki (84 lata, wdowa) . Nikogo tam więcej nie było. Jej działka jest dwie alejki dalej ale zdążyła zadzwonić do siostry, że bardzo źle się czuje. Pech, sąsiadka dostała zawału. Ocknęła się dopiero na kardiologii. Córka, wybierając matkę ze szpitala oznajmiła lekarzowi, że koniecznie musi działkę sprzedać bo boi się o matkę. Kardiolog zdecydowanie się sprzeciwił, absolutnie nie może tego zrobić bo raczej wyrządzi matce krzywdę. Działka to całe jej życie, sama ją uprawia. Zalecił tylko lekkie prace. Sąsiadka czuje się dobrze, posłuchała lekarza, teraz w cięższych pracach pomaga jej rodzina.
Pozdrawiam! Gienia.
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Bądźmy ZDROWI i piękni... jak nasz ogród”